Czy pracodawca musi mnie zatrudnić po skończeniu stażu?

  • Autor wątku Autor wątku natalii4
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
mam nadzieję, że w rozmowie z PUP czy pracodawcą nie operujesz takim językiem jak tutaj

natalii4 napisał:
yrekcja to stare kobiety co nie maja zero wiedzy o prawie
to podobnie jak Ty
 
z Dyrekcja rozmwiam bardzo stanowczo bo normalna mila rozmowa nic nie daje,oczywiscie zadnego chamstwa czy straszenia nic takiego nie ma.rozmowa na poziomie jak zawsze.Tak mysle,w urzedzie wyraznie powiedzili,ze musi mnie pracodawca zatrudnic jesli tego nie zrobi to sie zastanwiam czy nie porozmawiac z prokuratorem nie oficjalnie co sie robi w atkim wypadku i czy moze pomoc cos.I bym mu powiedziala przy okazji jak dyrekcja zamknela pracownikow na klucz to jest karalne.Te 2 zazdrosne dziewczyny donosily dyrekcji,ze kaze dziecia sikac prze zokno przeklinam na sali takei pierdoly.Zmowia sie 2 i ajk sie obronic przed takimi.
 
natalii4 napisał:
Pisalam z jednym chlopakiem na forum prawnikiem i sam stwierdzil,ze umowe musza mnie przedlzucy i koniec tylko trzeba umiec rozmawiac z takimi ludzmi stanowczo przycisnac i powiedziec jakie konsekwencje groza.dyrekcja to stare kobiety co nie maja zero wiedzy o prawie i robia co chca bo stowarzyszenie nalezy do prezeski.
Powtarzam po raz kolejny: powinni, ale nic nie muszą. Nikt nie jest w stanie zmusić pracodawcy (pomimo zobowiązania w umowie z PUP) do zatrudnienia Pani czy jakiejkolwiek innej stażystki.
Może ten "prawnik", z którym Pani rozmawiała podejmie się prowadzenia Pani sprawy? Przepraszam za uszczypliwość, ale od kilku postów próbujemy Pani wytłumaczyć, że w tej sytuacji nie ma Pani wachlarza środków prawnych, aby zmusić pracodawcę do zatrudnienia Pani, a Pani się nadal upiera. Tutaj nie pozostaje nic innego jak spokojne, na poziomie negocjacje z osobą decyzją w firmie...
 
Ostatnia edycja:
Z taka osoba nie ma co rozmawiac,kolega mial tam staz i mowil,zeby uwazac na dyrektorke bo jest wredna.Do niej nic nie dociera wymysli cos i po mnie.To co mam sie poddac?To jest wlasnie myslenie polakow cihco siedza nie walcza o swoje a pozniej jest jak jest.Zawsze sie trzeba odezwac i walczyc o swoje.
 
Droga Pani, odpowiedzi na Pani pytania już wielokrotnie padły. Nie nasza wina, że się Pani nie podobają.
Walczyć Pani może, jedynie proszę mieć świadomość trudności sytuacji... delikatnie rzecz nazywając.
Temat zamykam, bo dalsze drążenie problemu zatrudnienia Pani po stażu jest pozbawione sensu.
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra