pasieka w osiedlu domków jednorodzinnych - Forum Prawne

 

pasieka w osiedlu domków jednorodzinnych

Od pięciu lat mamy problemy dotyczyczące ogromnej pasieki umiejscowionej na wsi (liczącej ok. 100-180 uli), której właściciel mieszka w mieście. Pasieka sąsiaduje przy naszych granicach posesji w odległości nawet 1m(odległośc jest zmieniana według potrzeb pszczelarza). ...



Wróć   Forum Prawne > Różne > Dyskusja ogólna

Dyskusja ogólna - aktualne tematy:


 
14-04-2010, 21:04  
clematis5
Początkujący
 
Posty: 13
Domyślnie pasieka w osiedlu domków jednorodzinnych

Od pięciu lat mamy problemy dotyczyczące ogromnej pasieki umiejscowionej na wsi (liczącej ok. 100-180 uli), której właściciel mieszka w mieście. Pasieka sąsiaduje przy naszych granicach posesji w odległości nawet 1m(odległośc jest zmieniana według potrzeb pszczelarza).
W 2005r. doszło do pożądleń mojej rodziny, znajomych, działkowców. Nie możemy użytkować swojej posesji zgodnie z przeznaczeniem, boimy się wyjść na podwórko, nie możemy w dzień ciąć drzewa na opał ( bo zapach świeżych trocin wabi pszczoły), otworzyć okien, posadzić kwiatów, zaprosić znajomych i rodzinę itp. Skierowaliśmy sprawę do Sądu Cywilnego o usunięcie pasieki ale jakoś się stało że Sąd wydał wyrok nakazujący wykonanie skutecznej osłony wzdłuż granic nieruchomości od strony północnej i wschodniej przez wykonanie szczelnego płotu albo zasadzenie szybko rosnącego żywopłotu do wysokości 3 metrów zobowiązując jednocześnie do przestrzegania zasad dobrej praktyki pszczelarskiej(wiedzieliśmy że nas to nie zabezpieczy).
Również od pięciu lat kierujemy problemy z pszczołami do Sądu, Komornika ,ponieważ dłużnik nie wykonywał wyroku sądowego. (w końcu wykonał na własne potrzeby drewniany,dziurawy płot wysokości 180cm,sadził rośliny ,których my nie widzieliśmy że sadził a następnie twierdził że zostały one ukradzione .Nas też pomawiał na policji że to my kradniemy lub niszczymy bo się nie przyjmowały albo nie rosły). W 2009r. Sąd uznał, że właściciel pszczół wykonał skuteczne zabezpieczenie przed przedostawaniem się pszczół na naszą posesję i problemu już nie ma. Dowiedzieliśmy się również, że to, co nie jest zapisane w wyroku i miałoby nas chronić przed pszczołami, nie ma już znaczenia (np. Sąd wspomina, że dłużnik nie ma prawa stawiać uli bezpośrednio przy samej granicy ale teraz skoro to nie było zapisane w wyroku to już może i to robi).
Pomimo uznania przez Sąd, że pszczelarz wykonał wyrok i zabezpieczył nas przed przedostawaniem się pszczół, doszło 03.2010r. do kolejnych pożądleń. Został pożądlony mój syn, który spędził większość dnia w szpitalu na oddziale ratunkowym. Fakt ten zgłosiliśmy na policję ,PIW i do Urzędu Gminy
Dnia 08.04.2010r. ok. godz. 11.30 po raz kolejny doszło do agresywnego ataku pszczół, co również zostało telefonicznie zgłoszone Powiatowemu Inspektorowi Weterynarii , policji, Urzędowi Gminy , ponieważ nie było możliwości opuszczenia domu, bo tak agresywne były pszczoły ( codziennie są agresywne). Jesteśmy uczuloną na jad pszczeli rodziną i każde pożądlenie może zakończyć się śmiercią. Po raz kolejny lekarz lekceważy problem.Otrzymałam od niego korespondencję, że dłużnik nie narusza żadnych przepisów weterynaryjnych jak i zapisów Kodeksu Dobrej Praktyki Produkcyjnej w Pszczelarstwie. To skąd te pożądlenia i te problemy? Powiatowy Inspektor Weterynarii nie odniósł się do zagrożenia zdrowia i życia. Czy to nie ma znaczenia? Z pisma wynika, że nie ważni są ludzie, ich życie i zdrowie, bezpieczeństwo, bo nie ma przepisów regulujących warunki utrzymywania rodzin pszczelich. Czyli pszczoły mają „zabijać” ludzi, ponieważ nie ma podstaw prawnych. Co z ludźmi, ich życiem, bezpieczeństwem, byciem?
Proszę o pomoc w tej bardzo trudnej sprawie. Czy naprawdę właściciel pszczół może dbać tylko o swój biznes, narażając nas na utratę życia i zdrowia? O jakiej dobrej praktyce w pszczelarstwie mówi lekarz weterynarii, który chyba czeka na tragedię, bo brakuje mu przepisów. Jeśli zażądlą mnie pszczoły to również problemu nie będzie. Dzieci nie będą miały matki lub ja nie będę miała dziecka. Czy w taki sposób mamy umrzeć, bo ważniejsze są zwierzęta?Co możemy zrobić ,jak się bronić,gdzie szukać ratunku?
clematis5 jest off-line  
14-04-2010, 21:24  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: pasieka w osiedlu domków jednorodzinnych

Moim zdaniem, (poniekąd - w tym wypadku) są wypełnione znamiona art 160 kk

Cytat:
Art. 160. § 1. Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

§ 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 lub 2 działa nieumyślnie,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
1) Informowaliście właściciela pasieki (przedstawiając zaświadczenia lekarskie), że jesteście uczuleni na jad pszczeli i każde użądlenie może być dla Was "śmiertelnie" niebezpieczne?

2) Co było pierwsze, dom czy pasieka?
 
15-04-2010, 22:59  
dearon
Stały bywalec
 
dearon na Forum Prawnym
 
Posty: 1.367
Domyślnie RE: pasieka w osiedlu domków jednorodzinnych

Przepisy jasno regulują odległości od granicy i konieczność osłon (3m), oraz warunki dobrej praktyki rolnej - jeśli są one spełnione nie możemy mówić o naruszeniu prawa ...

Przez analogię jeśli inne zwierzęta zabezpieczone są zgodnie z przepisami nie można mówić o potencjalnym niebezpieczeństwie i żądać na tej podstawie zmiany zmiany który jest zgodny z warunkami prawa ... zgodnie z prawem pszczoły nie powinny przekraczać 3 m osłony, dodatkowo nikt nie wziął pod uwagę osób uczulonych ... takie prawo

communication nie ma tu znamion aby podciągnąć art 160 KK gdyż zgodnie z prawem wszystko jest w normie ... czy jeśli jestem uczulony na leszczynę to mogę traktować plantację leszczyny jako potencjalne narażenie życia i żądać jej usunięcia czy zakładając plantację powinienem zrobić wywiad środowiskowy 2km w każdym kierunku ? czy może wystarczy działać w granicach prawa ? dalej idźmy tą drogą czy jeśli ktoś poczęstuje mnie ciastem z orzechami na które jestem uczulony to można to również podciągnąć po art 160 ... Litości

Prawo jest tutaj niestety bezduszne ... i nieco kulawe w jego granicach nic nie można zrobić ...

- trucie pszczół jest wykroczeniem dlatego wszelkiego rodzaju mieszaniki wytruwające (np miesznak boraksu z gęstym syropem z cukru) kategorycznie odradzam i nie polecam
- nikt natomist Ci nie zabroni trzymać na ogródku kałamarz z nietoksycznym atramentem niebieskim wysyconym cukrem - ciekawe czy będzie popyt na niebieski miód ...
dearon jest off-line  
15-04-2010, 23:44  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: pasieka w osiedlu domków jednorodzinnych

Cytat:
Napisał/a dearon Zobacz post
communication nie ma tu znamion aby podciągnąć art 160 KK gdyż zgodnie z prawem wszystko jest w normie
A gdyby właściciel pasieki wiedział, że rodzina jest uczulona na jad pszczeli i mimo to celowo umieścił tam ule... ?

Nie zapominajmy też, że tam są osoby małoletnie...

A gdyby na skutek ukąszenia takiej pszczoły (zakładając, że właściciel był świadom że ule znajdują się w pobliżu domu osób uczulonych) zmarłoby małe dziecko? to co wtedy?

Więc myślę, że nie jest to takie jasne, jak mogłoby się zdawać. Z drugiej strony bardzo ciekawy temat

PS: A może lepiej zamiast walk w Sądzie, nagłośnić sprawę w urzędzie miasta lub gminy?
 
15-04-2010, 23:50  
Markiz32
Praktyk
 
Markiz32 na Forum Prawnym
 
Posty: 17.495
Domyślnie RE: pasieka w osiedlu domków jednorodzinnych

Cytat:
Napisał/a communication Zobacz post
A gdyby właściciel pasieki wiedział, że rodzina jest uczulona na jad pszczeli i mimo to celowo umieścił tam ule... ?
taaaaa- usiłowanie zabójstwa...:



Cytat:
Napisał/a communication Zobacz post
PS: A może lepiej zamiast walk w Sądzie, nagłośnić sprawę w urzędzie miasta lub gminy?
oooo.....
Markiz32 jest off-line  
15-04-2010, 23:56  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: pasieka w osiedlu domków jednorodzinnych

Cytat:
Napisał/a Markiz32 Zobacz post
oooo.....
No nie wiem jak Ty, Markiz, ale ja gdybym miał dziecko uczulone na jad pszczeli i problem z ulami - to szukałbym rozwiązania wszędzie, gdzie tylko sie da. Nie tylko w Sądzie.
 
15-04-2010, 23:58  
Markiz32
Praktyk
 
Markiz32 na Forum Prawnym
 
Posty: 17.495
Domyślnie RE: pasieka w osiedlu domków jednorodzinnych

Cytat:
Napisał/a communication Zobacz post
No nie wiem jak Ty, Markiz, ale ja gdybym miał dziecko uczulone na jad pszczeli i problem z ulami - to szukałbym rozwiązania wszędzie, gdzie tylko sie da. Nie tylko w Sądzie.
ale czy ja negowałem twoją radę?
Markiz32 jest off-line  
16-04-2010, 07:21  
clematis5
Początkujący
 
Posty: 13
Domyślnie RE: pasieka w osiedlu domków jednorodzinnych

do communication:
Właściciel pszczół wie o problemie od pięciu lat,wie o uczuleniach, ale to lekceważ,wie o każdych atakach pszczół, ale sam boi się zjawić na posesji, żeby nie zostać pożądlonym.Policja umożyła sprawę o przestępstwo, bo uznała, że pomimo uczulenia pszczelarz nie odpowiada za pożądlenia.(do poszkodowanych dołączyło ok.100 osób,które obawiają się o swoje życie.Są to ludzię spacerujący po drodze gminnej,krajowej oraz właściele ogrudków działkowych sąsiadujących z drugiej strony pasieki.).W 2005 r.pasieka nie była ogrodzona,nie było tablic ostrzegawczych, więc była na ,,dziko''.Obecnie również nie ma tablic, a ogrodzenie jest takie o którym wspominałam wcześniej.Ludzie byłi pożądleni w okolicy, ale nie wiedzieli czyja to pasieka.
clematis5 jest off-line  
16-04-2010, 07:53  
clematis5
Początkujący
 
Posty: 13
Domyślnie RE: pasieka w osiedlu domków jednorodzinnych

do dearon:
od pięciu lat PIW odpisuje nam że brak jest przepisów regulujących warunki utrzymywania rodzin pszczelich,przepisów weterynaryjnych odnośnie pszczół,że brak jest podstaw prawnych więc gdzie to mogę poszukać .Sąd wydał wyrok o szczelnym zabezpieczeniu do 3 m,a właściciel posadził 10cm ,30cm roślinki co 1,5m, które w ciągu 5 lat zostały mu,, ukradzione'',nie rosły,nie zabezpieczyły nas przed pożądleniami ale Sąd uznał jako wykonany wyrok.Sprubujemy tej rady z atramentem.
clematis5 jest off-line  
16-04-2010, 10:23  
clematis5
Początkujący
 
Posty: 13
Domyślnie RE: pasieka w osiedlu domków jednorodzinnych

do markiza32:dziękuje za każdą radę .Jak użądliła mnie pszczoła to wtedy dopiero dowiedziałam się ,że jestem uczulona.W kilku sekundach poczułam ,że umieram.Najpierw brakuje oddechu,głowa puchnie zaciskają uszy, potworny rozrywający ból ,ogromne gorąco najpierw głowy a potam reszty.Serce wali jak młot pnełmatyczny.Pojawia się lęk ,strach że to już koniec,nie poruszysz reką ani nogą i nie możesz zawołać.A za chwilę padasz na ziemię .
Po takich doznaniach przyszła kolej na moją rodzinę i znajomych.Córka miała 12lat ,bawiła się na posesji nagle krzyk, tato ratuj bo zaplątała się pszczoła w długie włosy.Mąż nie uchronił dziecka od pożądlenia choć bardzo się starał,nie wyjął tej pszczoły ale musiał patrzeć jak cierpi .Miał do siebie żal (ale co mógł wtady zrobić ? nic ).Córka obcieła włosy na jeża,nosiła kapelusze, myślała że to pomoże,nie wychodził się bawić na podwórko .Zapamięta to do końca życia tak jak ja.Dlatego szukam pomocy wszędzie bo nie może tak być że ktoś ma biznes na cierpieniu innych.Tę pasiekę trzeba wywieść na pożytki a nie tam gdzie są ludzie.
clematis5 jest off-line  
Linki sponsorowane
Odpowiedz

Dyskusja ogólna - Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ komin na osiedlu - Witam, mam trochę nietypowy problem. Przed blokiem biegnie ulica, zaraz za ulicą jest coś w rodzaju domu - niestety właściciel ma piec, w którym pali...
§ internet na moim osiedlu - Witam. Sprawa ma sie tak - wszystkie osiedla wokol mnie sa okablowane przez takie firmy jak UPC czy ASTER - ale moje nie ... powod? administracja...
§ boudowa domków letniskowych w brew decyzji o warunkach zabudowy - Witam, Jestem właścicielem 50 arowej działki nad jeziorem. Wybudowałem dom i zakończyłem budowę w roku 2008. Chciałem postawić jeszcze 3 domki...
§ Wynajem domków - Przedwczoraj wynajęliśmy z kolegami domki, 25 zł od osoby. Na wejściu Pani Kierowniczka wzięła od nas dowody osobiste. Była to impreza alkoholowa....


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 08:19.