Być albo nie być osobą fizyczną

  • Autor wątku Autor wątku zagiell
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z

zagiell

Użytkownik
Dołączył
07.2010
Odpowiedzi
58
Prosze o pomoc bo czuje się jakbym zwariował czytając "definicje" osoby fizycznej.

Ptanie to zadaje gdyż w definicji osoby fizycznej jest napisane:
"Osoba fizyczna jest to prawne określenie człowieka w prawie cywilnym, od chwili urodzenia aż do śmierci..."

Wygląda na to że nie rozumiem co znaczy "człowiek" w tej definicj.

? Czy bez zgłoszenia dziecka i nie stworzenia actu urodzenia jest ono osobą fizyczną?
1. Rozumiem że Homo sapiens (żeby nie użyć słowa człowiek) który jest obywatelem innego kraju ma status osoby fizycznej w momeńcie wjazdu do Polski.
Jeżeli nie to dlaczego w definicji osoby fizycznej jest napisane człowiek tak jakby to każdy człowiek automatycznie poprzez urodzenie stawał się osobą fizyczną?

2. To samo pytanie co powyżej tylko że przybywający do Polski nie ma aktu urodzenia i statusu obywatelskiego w żadnym kraju. (Przykład: indianin z Ameryki Południowej z głębokiej dżungli bez dokumentów, nie posiadający aktu urodzenia ani żadnego dokumentu tożsamości jako że nigdy nie został zgłoszony, który został przemycony do kraju powiedzmy na statku.)
 
Dziecko jest człowiekiem, Indianin jest człowiekiem. Indianin i dziecko są osobami fizycznymi.
 
Ostatnia edycja:
widać są tacy, którzy lekturę kc winni zakończyć na tym właśnie przepisie. obawiam się że przez resztę i tak nie przebrną :confused:
 
Hmmmm .....
Popełniłem błąd w definicji. Definicja którą przytoczyłem jest z
openlaw.pl: Osoba fizyczna - definicja
gdzie jest napisane:
"Osoba fizyczna - definicja
Osoba fizyczna jest to prawne określenie człowieka w prawie cywilnym, od chwili urodzenia aż do śmierci, ..."

Ta definicja jest zła. Nie wiem skąd ją wzieli.

Wszedłem na kodeks cywilny i znalazłem: (Prawnik.pl)
"Tytuł II
OSOBY
DZIAŁ I
OSOBY FIZYCZNE
Rozdział I
Zdolność prawna i zdolność do czynności prawnych
Art. 8.§ 1. Każdy człowiek od chwili urodzenia ma zdolność prawną."

przeczytałem Art 8 & 1 do Art 24 & 3 i definicji osoby fizycznej nie znalazłem.

Muszę być w błędzie bo chyba definicja być musi bo jeżeli nie ma definicji to ??? co to znaczy???

Błagam wskażcie mi w jakim kodeksie i którym artykule znajde definicje osoby fizycznej tórą podobno wszyscy jesteśmy???

Nie pytam o definicje "osoba prawna" gdyż tą znalazłem
"DZIAŁ II
OSOBY PRAWNE
Art. 33. Osobami prawnymi Skarb Państwa i jednostki organizacyjne, którym przepisy szczególne przyznają osobowość prawną."
 
Dołączam się...

Szkoda że ten >"Nie ma definicji osoby fizycznej"< wątek został zamknięty.

Pytanie o definicję osoby fizycznej jest o tyle trafne, że wg prawa statutowego RP powinniśmy składać na siebie samych zeznania podatkowe (a przecież mamy prawo odmowy składania zeznań)...

Chodzi o podatek dochodowy od osób fizycznych.

Czy ja jestem osobą fizyczną?
Uważam, że nie - jeśli urząd skarbowy / izba skarbowa / sąd uważa inaczej - jak mogą tego dowodzić?
 
eonila napisał:
a przecież mamy prawo odmowy składania zeznań

A wskażesz jeszcze, komu, w jakich sytuacjach i na jakiej podstawie prawnej przysługuje takie uprawnienie?

eonila napisał:
Czy ja jestem osobą fizyczną?
Uważam, że nie

To Twój problem...

eonila napisał:
jeśli urząd skarbowy / izba skarbowa / sąd uważa inaczej - jak mogą tego dowodzić?

Nikt nie musi tego dowodzić - każdy człowiek jest osobą fizyczną. Nie jesteś człowiekiem?
 
thebest napisał:
A to kim jesteś? Osobą prawną (np. spółką akcyjną)?

A może ani jednym ani drugim, tylko jestem sobą?
A może człowiekiem?
A może homo sapiens?
A może osobą naturalną?

Skąd założenie że muszę być albo osobą fizyczną albo osobą prawną?

thebest napisał:
Clara non sunt interpretanda.

To akurat nie jest jasne, więc wymaga wyjaśnienia.

=> Kodeks Postępowania Administracyjnego.
Przepis prawny:
Art. 6.
Organy administracji publicznej działają na podstawie przepisów prawa. (który przepis mówi, że jestem osobą fizyczną? - show me the law)
Art. 7.
W toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek stron podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli.
Art. 8.
Organy administracji publicznej prowadzą postępowanie w sposób budzący zaufanie (szhow me the law) jego uczestników do władzy publicznej.
Art. 9.
Organy administracji publicznej są obowiązane do należytego i wyczerpującego informowania stron o okolicznościach faktycznych i prawnych, które mogą mieć
wpływ na ustalenie ich praw i obowiązków będących przedmiotem postępowania
administracyjnego.
(show me the law)Organy czuwają nad tym, aby strony i inne osoby uczestniczące w postępowaniu nie poniosły szkody z powodu nieznajomości prawa, i w tym celu udzielają im niezbędnych wyjaśnień i wskazówek. (show me the law)
 
a priori napisał:
A wskażesz jeszcze, komu, w jakich sytuacjach i na jakiej podstawie prawnej przysługuje takie uprawnienie?

W właściwie każdym przypadku, gdy mogę zostać oskarżonym, mogę odmówić składania zeznań, które mogą być wykorzystane przeciwko mej osobie. A praktycznie w każdym przypadku. Nikt nie jest w stanie mnie zmusić do mówienia czegokolwiek jeśli tak postanowię.

a priori napisał:
To Twój problem...
Nie tylko... zgodnie z k.p.a. teraz jest to także problem izby skarbowej, której zadałem to pytanie.
Powinni udzielić odpowiedzi z podaniem podstawy prawnej, której zażądałem.


a priori napisał:
Nikt nie musi tego dowodzić - każdy człowiek jest osobą fizyczną.

Istnieje na to jakiś dowód?

1. Podzbiór osób fizycznych może się zawierać w zbiorze "człowieków".
2. Zbiór "człowieków" nie musi być równy zbiorowi osób fizycznych.
 
eonila napisał:
Skąd założenie że muszę być albo osobą fizyczną albo osobą prawną?

Z uważnej lektury przepisów kodeksu cywilnego (zresztą wielokrotnie przywoływanych w wątku, nad którego zamknięciem tak ubolewasz), którą serdecznie Ci polecam przed podejmowaniem kolejnej bezsensownej dyskusji i wyważaniem dawno otwartych drzwi...

eonila napisał:
W właściwie każdym przypadku, gdy mogę zostać oskarżonym, mogę odmówić składania zeznań, które mogą być wykorzystane przeciwko mej osobie.

Wciąż czekam zatem na podstawę prawną adekwatną do sytuacji składania deklaracji podatkowej...

eonila napisał:
Nie tylko... zgodnie z k.p.a. teraz jest to także problem izby skarbowej, której zadałem to pytanie.

Mylisz się - gwarantuję Ci, że Izba Skarbowa, ani sąd administracyjny nie będą z tym miały żadnego problemu...

eonila napisał:
Istnieje na to jakiś dowód?

Oczywiście.

eonila napisał:
1. Podzbiór osób fizycznych może się zawierać w zbiorze "człowieków".
2. Zbiór "człowieków" nie musi być równy zbiorowi osób fizycznych.

Może w Twoim świecie... Natomiast w świetle obowiązujących w Polsce przepisów każdy człowiek jest osobą fizyczną (i odwrotnie).
 
Ostatnia edycja:
A może człowiekiem?

Jeśli jesteś człowiekiem to jesteś osobą fizyczną.

W właściwie każdym przypadku, gdy mogę zostać oskarżonym, mogę odmówić składania zeznań, które mogą być wykorzystane przeciwko mej osobie.

Tak się akurat składa, że oskarżony nie składa zeznań tylko wyjaśnienia. I cała Twoja rewolucyjna teoria upada.

PS. Z lektury tego i pozostałych Twoich postów wnioskuje, że musi Ci się bardzo nudzić, stąd zajmujesz się rozwiązywaniem nieistniejących problemów.
 
a priori napisał:
Z uważnej lektury przepisów kodeksu cywilnego (zresztą wielokrotnie przywoływanych w wątku, nad którego zamknięciem tak ubolewasz), którą serdecznie Ci polecam przed podejmowaniem kolejnej bezsensownej dyskusji i wyważaniem dawno otwartych drzwi...

Ani w tym, ani w tamtym, zamkniętym wątku nie ma odwołania do konkretnego przepisu, DEFINIUJĄCEGO osobę fizyczną.
Pozostawia to nierozwiązaną kwestię jaką jest brak definicji osoby fizycznej. Jak więc zgodnie z art 6 k.p.a. państwo może operować pojęciem "osoba fizyczna"?

a priori napisał:
Wciąż czekam zatem na podstawę prawną adekwatną do sytuacji składania deklaracji podatkowej...

Proszę bardzo:
1. Ustawa o PIT w art 1 wskazuje na osoby fizyczne - brak definicji
2. Art 6 k.p.a. mówi o działaniu na podstawie i w granicach prawa. W toku sprawy, której przedmiotem jest wezwanie do złożenia PIT'u korekty czy czegokolwiek zadaję pytanie o definicję, podpierając się art 6-9 k.p.a...
W trybie administracyjnym mogę zażądać przeprowadzenia dowodu na podstawie art 78.1 k.p.a. i ciekawe jak udowodnią tezę "osoba fizyczna = człowiek"
Powodzenia... jak na razie im się nie udało a fiu fiu... 10 lat mija.

Jeśli im się uda - w co wątpię, bo będę kwestionował każde słowo i zaskarżał wszytko, co nie wynika jasno z przepisów prawa... nadejdzie czas na kolejne punkty:

3. Sam PIT, to nie jak twierdzisz deklaracja, tylko zeznanie podatkowe, na co jasno wskazuje rozdział 8 ustawy o PIT, oraz ciągłe, konsekwentne powtarzanie słowa "zeznanie" w tej ustawie.
Można odmówić składania zeznań mogących obciążyć o czym mówi art 183.1 k.p.k.

Do momentu ew wszczęcia postępowania karnego i postawienia mnie w stan oskarżenia nic ze mnie nie wyciągną.
Do tego momentu występuję w roli świadka, a nie oskarżonego/podejrzanego.

Oskarżony w k.p.k. ma do dyspozycji art 74.1, który ma zastosowanie również w k.k.s. (art 113 k.k.s.)

a priori napisał:
Mylisz się - gwarantuję Ci, że Izba Skarbowa, ani sąd administracyjny nie będą z tym miały żadnego problemu...

...a jednak mają ten problem, urząd skarbowy się wywalił, przekazał sprawę do izby skarbowej, ta się mota, a czas leci.

Ps. Jak myślisz dlaczego od 2004 roku nie składam PIT'ów i jakoś żyję, nie zostałem o nic oskarżony...

Magia, banda speców nie wie jak mnie do tego zmusić, czy jednak coś jest na rzeczy?

a priori napisał:
Może w Twoim świecie... Natomiast w świetle obowiązujących w Polsce przepisów każdy człowiek jest osobą fizyczną (i odwrotnie).
Pokaż przepis, albo zaprzestań wypowiedzi.

Chyba w świecie tych, co nie kwestionują...
Ja kwestionuję wszytko i jakoś tylko na dobre mi to wychodzi, jednak kosztuje wiele czasu i kasy na listy polecone.
 
thebest napisał:
Jeśli jesteś człowiekiem to jesteś osobą fizyczną.

Tak się akurat składa, że oskarżony nie składa zeznań tylko wyjaśnienia. I cała Twoja rewolucyjna teoria upada.

PS. Z lektury tego i pozostałych Twoich postów wnioskuje, że musi Ci się bardzo nudzić, stąd zajmujesz się rozwiązywaniem nieistniejących problemów.

Zeznanie/wyjaśnienie - mogę odmawiać jednego i drugiego i w charakterze świadka i oskarżonego. W zależności od okoliczności mówią o tym inne przepisy, ale za każdym razem są takie, które można zastosować.

A problem istnieje, bo np odmawiam składania zeznań dot podatku dochodowego od OSÓB FIZYCZNYCH, kwestionując to iż jestem osobą fizyczną.

Na razie skutecznie.
 
eonila napisał:
Ani w tym, ani w tamtym, zamkniętym wątku nie ma odwołania do konkretnego przepisu, DEFINIUJĄCEGO osobę fizyczną.
Pozostawia to nierozwiązaną kwestię jaką jest brak definicji osoby fizycznej. Jak więc zgodnie z art 6 k.p.a. państwo może operować pojęciem "osoba fizyczna"?

Poszedłbym dalej i poszukał przepisu, który definiuje słowa "osoba", "fizyczna", "definicja", "przepis", "wniosek", "decyzja". I przepisu, który nakazuje definiowanie co do zasady : )
No dobrze, wiem, że to będzie grosz o ścianę, ale niech tam, w końcu to dobra zabawa jest.
Ustawy są pisane językiem polskim i jeśli ustawodawca nie wymyślił sobie, że jakieś pojęcie należy rozumieć inaczej niż zgodnie ze znaczeniem przypisanym mu w tym języku, to definicja legalna jest zbęda. Wobec tego, jeśli masz wątpliwości co do znaczenia słów, tudzież ich zlepków, tych niezdefiniowanych, to należy użyć skomplikowanego narzędzia jakim jest słownik języka polskiego. Twoją wątpliwość co do rozumienia zestawienia "osoba fizyczna" rozwiejesz (no, może nie, ale powinieneś..) po lekturze tego oto: Osoba fizyczna - Słownik języka polskiego
Jeśli cię to nie przekonuje, to znaczy, że używamy różnych języków : )

eonila napisał:
W trybie administracyjnym mogę zażądać przeprowadzenia dowodu na podstawie art 78.1 k.p.a. i ciekawe jak udowodnią tezę "osoba fizyczna = człowiek"
Powodzenia... jak na razie im się nie udało a fiu fiu... 10 lat mija.
Czyli jesteś jednak osobą fizyczną, bo inaczej nie mógłbyś być stroną postępowania administracyjnego. Czyli jesteś, ale nie jesteś : )
Pomijam mieszanie kpa, ordynacji podatkowej, kc, kpk i wszystkiego ze wszystkim, bo tłumaczenie tego mija się jakby.

eonila napisał:
Jeśli im się uda - w co wątpię, bo będę kwestionował każde słowo i zaskarżał wszytko, co nie wynika jasno z przepisów prawa... nadejdzie czas na kolejne punkty:
Na to też jest stosowne określenie : )


eonila napisał:
3. Sam PIT, to nie jak twierdzisz deklaracja, tylko zeznanie podatkowe, na co jasno wskazuje rozdział 8 ustawy o PIT, oraz ciągłe, konsekwentne powtarzanie słowa "zeznanie" w tej ustawie.
Można odmówić składania zeznań mogących obciążyć o czym mówi art 183.1 k.p.k.

Do momentu ew wszczęcia postępowania karnego i postawienia mnie w stan oskarżenia nic ze mnie nie wyciągną.
Do tego momentu występuję w roli świadka, a nie oskarżonego/podejrzanego.

Oskarżony w k.p.k. ma do dyspozycji art 74.1, który ma zastosowanie również w k.k.s. (art 113 k.k.s.)

A na to można odpowiedzieć tylko cytatem : )
[75]These claims are, of course, pseudolegal nonsense. A judge who encounters and reviews OPCA concepts will find their errors are obvious and manifest, once one strips away the layers of peculiar language, irrelevant references, and deciphers the often bizarre documentation which accompanies an OPCA scheme. When reduced to their conceptual core, most OPCA concepts are contemptibly stupid.

Całość tutaj: CanLII - 2012 ABQB 571 (CanLII)

Powodzenia w odmowie składania zeznań podatkowych na podstawie przepisów kpk tudzież kks : ) Jakby ci wyznaczyli jakąś rozprawę, daj znać koniecznie, myślę, że z samego tutejszego forum zbierze się spora widownia.
 
eonila napisał:
Ani w tym, ani w tamtym, zamkniętym wątku nie ma odwołania do konkretnego przepisu, DEFINIUJĄCEGO osobę fizyczną.

Oczywiście, że jest - choćby art. 8 kc, który jest pierwszym przepisem Działu I kodeksu cywilnego zatytułowanego "Osoby fizyczne". Wygląda na to, że jesteś jedną z nielicznych osób (o ile wolno mi używać w stosunku do Ciebie tego określenia), które tego nie rozumieją. Cóż - sprawa była klarownie i kilkukrotnie wyjaśniona w tamtym wątku, jeśli nie chcesz lub nie potrafisz tego pojąć, to już Twoja sprawa...

eonila napisał:
3. Sam PIT, to nie jak twierdzisz deklaracja, tylko zeznanie podatkowe, na co jasno wskazuje rozdział 8 ustawy o PIT, oraz ciągłe, konsekwentne powtarzanie słowa "zeznanie" w tej ustawie.
Można odmówić składania zeznań mogących obciążyć o czym mówi art 183.1 k.p.k.

A od kiedy to art. 183 kpk znajduje zastosowanie w postępowaniu podatkowym? Mój "przedpisca" ma rację - mieszasz wszystko ze wszystkim i wydaje Ci się, że dzięki temu znalazłeś lukę...

eonila napisał:
...a jednak mają ten problem, urząd skarbowy się wywalił, przekazał sprawę do izby skarbowej, ta się mota, a czas leci.

I zapewne przekazanie sprawy do Izby Skarbowej nastąpiło w wyniku powzięcia przez US wątpliwości co do tego, że jesteś osobą fizyczną... Gratuluję dobrego samopoczucia.

eonila napisał:
Ps. Jak myślisz dlaczego od 2004 roku nie składam PIT'ów i jakoś żyję, nie zostałem o nic oskarżony...

Nie mam pojęcia i szczerze mówiąc - nie interesuje mnie to... W każdym razie powodem tego stanu rzeczy na pewno nie jest to, że rzekomo nie przysługuje Ci status osoby fizycznej.

eonila napisał:
Pokaż przepis, albo zaprzestań wypowiedzi.

Przepisy zostały wielokrotnie przywołane - należy tylko je zrozumieć...

eonila napisał:
Ja kwestionuję wszytko

To widać. Cóż - na tego typu osoby istnieje bardzo trafne określenie...

eonila napisał:
Zeznanie/wyjaśnienie - mogę odmawiać jednego i drugiego i w charakterze świadka i oskarżonego. W zależności od okoliczności mówią o tym inne przepisy, ale za każdym razem są takie, które można zastosować.

Skoro - jak twierdzisz - na każdą okazję istnieją przepisy pozwalające odmawiać zeznań, może wreszcie wskażesz konkretny przepis pozwalający na odmowę złożenia deklaracji podatkowej?
 
eonila napisał:
A problem istnieje, bo np odmawiam składania zeznań dot podatku dochodowego od OSÓB FIZYCZNYCH, kwestionując to iż jestem osobą fizyczną.

Na razie skutecznie.

Zastosujmy Twoją logikę. Mamy przepis art. 148 kodeksu karnego " kto zabija człowieka", nie mamy jednak definicji człowieka. Teraz zastrzelę Ciebie i jak mi państwo udowodni, że zabiłem człowieka? :evil:
 
ksk80 napisał:
Poszedłbym dalej i poszukał przepisu, który definiuje słowa "osoba", "fizyczna", "definicja", "przepis", "wniosek", "decyzja". I przepisu, który nakazuje definiowanie co do zasady : )
No dobrze, wiem, że to będzie grosz o ścianę, ale niech tam, w końcu to dobra zabawa jest.
Ideał prawa.

ksk80 napisał:
Ustawy są pisane językiem polskim
Nie jest tak.
"prawo" tego państwa jest napisane językiem prawnym/prawniczym.

Po polsku samochód - W języku prawnym - pojazd, co automatycznie czyni go narzędziem pracy zawodowca trudniącego się transportem zwanego kierowcą. - polecam kodeks drogowy + ustawa o transporcie.

Sprawdziłem - w Polsce też!

Po polsku zrzec - W języku prawnym "zmienić" - polecam porównanie art 34.2 Konstytucji rp z art 48.4.3 Ustawy o obywatelstwie polskim.

Kto twierdzi inaczej robi z siebie slepca.



ksk80 napisał:
i jeśli ustawodawca nie wymyślił sobie, że jakieś pojęcie należy rozumieć inaczej niż zgodnie ze znaczeniem przypisanym mu w tym języku, to definicja legalna jest zbęda.

Udowodnij to przepisem prawa, który tak mówi.
Zabawmy się:

Przepis prawny:
Art. 6. k.c.
Ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki
prawne.


lub

Przepis prawny:
Art. 6. k.p.a.
Organy administracji publicznej działają na podstawie przepisów prawa.


ksk80 napisał:
Wobec tego, jeśli masz wątpliwości co do znaczenia słów, tudzież ich zlepków, tych niezdefiniowanych, to należy użyć skomplikowanego narzędzia jakim jest słownik języka polskiego.
Którego? jest ich wile... i tak jak interpretacje ustaw się różnią nie tylko autorami, ale i punktami widzenia, tak i słowniki zawierają rózne definicje...

Który jest właściwym? Usankcjonowanym jako źródło prawnych definicji?
Który przepis to reguluje?


Przepis prawny:
Art. 6. k.p.a.
Organy administracji publicznej działają na podstawie przepisów prawa.


Prawo oznacza:
Przepis prawny:
Art. 87. konstytucji RP

Źródłami powszechnie obowiązującego prawa Rzeczypospolitej Polskiej są: Konstytucja, ustawy, ratyfikowane umowy międzynarodowe oraz rozporządzenia.


Nie widzę tu wzmianki o słownikach!!!
Podeprzyj swoją teorię o jakiś dowód.


Twoją wątpliwość co do rozumienia zestawienia "osoba fizyczna" rozwiejesz (no, może nie, ale powinieneś..) po lekturze tego oto: Osoba fizyczna - Słownik języka polskiego
Jeśli cię to nie przekonuje, to znaczy, że używamy różnych języków : )
Może i języków, slangów... a może tylko słowników?

Czyli jesteś jednak osobą fizyczną, bo inaczej nie mógłbyś być stroną postępowania administracyjnego.

A skąd ten pomysł???
Tylko osoby fizyczne są podmiotami?

Pokaż przepis.

Pomijam mieszanie kpa, ordynacji podatkowej, kc, kpk i wszystkiego ze wszystkim, bo tłumaczenie tego mija się jakby.
To nie pomijaj, bo często one wprost się na siebie powołują w ustawach, lub współdziałają ze sobą w sposób pośredni.

Np. Kodeks drogowy definiuje pojazd jako środek transportu.
A ustaw o transporcie definiuje transport.

Dzięki temu da się zrozumieć rozróżnienie kierowcy od kierującego.

Powodzenia w odmowie składania zeznań podatkowych na podstawie przepisów kpk tudzież kks : ) Jakby ci wyznaczyli jakąś rozprawę, daj znać koniecznie, myślę, że z samego tutejszego forum zbierze się spora widownia.

Jeśli tylko wymyślą podstawę do oskarżenia - to dam znać... ale siwa broda już mi rośnie od czekania.
 
Ostatnia edycja:
eonila napisał:
Nie jest tak.
"prawo" tego państwa jest napisane językiem prawnym/prawniczym.

Przyznaję ci złotą czcionkę za to! : ) Pomijam już to, że nie odróżniasz języka prawnego od prawniczego, to w tym wypadku drobiazg. Muszę sobie wpisać w CV znajomość dodatkowego języka, odrębnego od języka polskiego, wyborne : )

eonila napisał:
Po polsku samochód - W języku prawnym - pojazd, co automatycznie czyni go narzędziem pracy zawodowca trudniącego się transportem zwanego kierowcą. - polecam kodeks drogowy + ustawa o transporcie. (...)

Cała reszta odnośnie definicji, znaczenia słów, mieszania wszystkiego ze wszystkim to, jakby to ująć, mocne niezrozumienie ..wszystkiego? : )
Jeszcze raz, bo ci umknęło, z podkreśleniami tym razem:

[75]These claims are, of course, pseudolegal nonsense. A judge who encounters and reviews OPCA concepts will find their errors are obvious and manifest, once one strips away the layers of peculiar language, irrelevant references, and deciphers the often bizarre documentation which accompanies an OPCA scheme. When reduced to their conceptual core, most OPCA concepts are contemptibly stupid.



eonila napisał:
A skąd ten pomysł???
Tylko osoby fizyczne są podmiotami?

Przeczytaj jeszcze raz, to co napisałem. Nie wspominałem o podmiotach, tylko o stronach postępowania. Chcesz się bawić w takie postępowania i bierzesz w nich udział jako strona, to znaczy, że poczuwasz się jednak jakoś do tej osoby fizycznej :) Popatrz na 29 kpa, chyba, że zatrzymałeś się tylko na zasadach. Zresztą, po co ja to piszę.. : )


eonila napisał:
Np. Kodeks drogowy definiuje pojazd jako środek transportu.
A ustaw o transporcie definiuje transport.
Ty tak na serio? Niech mnie ktoś uszczypnie, pliz : )
Np. ustawa vatowska definiuje środek transportu jako pojazd (między innymi). I co teraz, pętla? : ) Co do transportu, to ekhem. Nie ma jednej ustawy o transporcie, wiesz, takiej globalnej : )

Ode mnie tyle raczej, bo te twoje autorskie koncepcje wymagają tęższego umysłu : )
 
No wi własnei tak działa to zjebane prawo...

Sam nei wiesz co która ustawa reguluje, są one wzajemnie spzreczne... i przez możliwośc interpretacji zajmują się tym hordy baranów do wynajęcia... => prawnicy, urzedasy, osłowie, senatorowie....

Wszytko to dla Ciebie miły bracie, byś tylko miał sie czym zajac i nei patrzyl jka Cię Państwo rżnie w dupala.

Już rozumiesz?
 
Powrót
Góra