Amway

  • Autor wątku Autor wątku Damagio
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
D

Damagio

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2011
Odpowiedzi
16
Może zły dział, może złe forum. Jednak...

Chciałbym poznać Państwa zdanie na temat koncernu/firmy(?) Amway. Jest to dla mnie śmiertelnie ważne, ponieważ osoba dla mnie ważna (nie wiem jak to powiedzieć) stała się hmmm... maniaczką? Zachowuje się jakby przynależała do jakiejś sekty. Nie chcę tłumaczyć co to jest Amway, jeżeli ktoś KIEDYKOLWIEK miał z tym styczność, to proszę o opinie, doświadczenia obserwacje.



P.S
Mimo takiej a nie innej tematyki forum, zwracam się z prośbą do wszystkich prawników, studentów, aplikantów, wykładowców oraz kogokolwiek innego o jakąkolwiek informacje. Proszę potraktować to poważnie.

Serdecznie pozdrawiam!
 
Kilka (kilkanaście?) lat temu był to dość popularny temat. Nawet parę reportaży o "sekcie" Amwayu nakręcono. Produkty są całkiem dobre, ale faktycznie osoby zaangażowane mogą przejść coś w rodzaju "prania mózgów" (przynajmniej coś takiego w tych reportażach było).
 
Polecam film "Witajcie w życiu". Jego rozpowszechnianie jest ciągle zabronione, co samo w sobie może świadczyć o tym, co w nim można znaleźć i jak to świadczy o koncernie.
Film na dzisiejsze czasy wygląda trochę amatorsko i archaicznie, ale być może dzięki temu robi jeszcze większe wrażenie.
 
Damagio napisał:
osoba dla mnie ważna (nie wiem jak to powiedzieć) stała się hmmm... maniaczką?

Po pierwsze - ciekawe, czy ta ważna dla ciebie osoba wie, że nazywasz ją tutaj tak jak ją nazwałeś i czy w świetle tego nadal by chciała być dla ciebie tą "ważną" osobą. Ja na jej miejscu poważnie bym się nad tym zastanowił.
Po drugie - czy próbowałeś z nią rozmawiać i zrozumieć JEJ motywy. Jeśli nie - to tym bardziej nie powinieneś o tym pisać tutaj, skoro nie jesteś w stanie zebrać się na odwagę szczerej rozmowy i za jej plecami podejmujesz jakieś ruchy.

Zachowuje się jakby przynależała do jakiejś sekty.

Po trzecie - czy jesteś w stanie precyzyjnie określić na czym owo zachowanie polega i dlaczego kojarzy ci się to z sektą?

Nie chcę tłumaczyć co to jest Amway, jeżeli ktoś KIEDYKOLWIEK miał z tym styczność, to proszę o opinie, doświadczenia obserwacje.

Po czwarte - zależy ci wyłącznie na opiniach krytyków, czy tych, którzy posiadają na temat AMWAY jakąś rzeczywistą, głęboką wiedzę? Bo z doświadczenia wiem, że ci pierwsi raczej jej nie posiadają, nie mówiąc o zrozumieniu tego biznesu.


Mimo takiej a nie innej tematyki forum, zwracam się z prośbą do wszystkich prawników,

KAŻDY prawnik powie ci to samo - AMWAY działa w oparciu o LEGALNY schemat marketingu wielopoziomowego.

Proszę potraktować to poważnie.

Mam nadzieję, że ty też poważnie zamierzasz podejść do zrozumienia o co w tym chodzi, a nie tylko próbujesz owej "ważnej dla ciebie osobie" robić wokół pióra i na siłę narzucić jej własną ocenę tego, co robi. Chociaż po tym, jak ją określiłeś - mam wątpliwości. Rozwiejesz je?
Pozdrawiam.
 
Dlatego poleciłem film - składa się on w znacznej mierze z wypowiedzi samych przedstawicieli Amwaya, przedstawia rozmowy rekrutacyjne i spotkania integracyjne.
 
demagogia napisał:
Kilka (kilkanaście?) lat temu

To kilka czy kilkanaście? Dlaczego zabierasz głos, skoro nawet TEGO nie wiesz? ;)

Nawet parę reportaży o "sekcie" Amwayu nakręcono.

Zaraz się okaże, że o AMWAY nakręcono film pełnometrażowy i napisano trylogię. ;)
Jakie PARĘ? JEDEN. Paszkwil Dederki, który sąd zablokował w wyniku procesu cywilnego wytoczonego Dederce i Contra Studio przez KILKU dystrybutorów - a nie AMWAY, jak twierdzą krytycy. W sentencji wyroku sąd - mówiąc oględnie - określił Dederkę mianem manipulatora i oszusta.

faktycznie osoby zaangażowane mogą przejść coś w rodzaju "prania mózgów"

Po pierwsze - "pranie mózgów" jest bardzo niedookreślone i stanowi wygodny worek, do którego można wrzucić wszystko - także polski system edukacji, robiący "pranie mózgów" młodym ludziom, czyniąc z nich bezmyślnych roboli, zamiast myślące logicznie, samodzielne, kreatywne i przedsiębiorcze osoby. Na marginesie - wyniki międzynarodowych badań nad systemami edukacji w krajach OECD są dla Polski MIAŻDŻĄCE.
Po drugie - analizując ów proces logicznie - "pranie mózgów" dotyczy raczej wyparcia jednego światopoglądu innym a nie logicznego uzasadnienia dla zaniechania jednych działań i podjęcia innych. Jedna z bliskich mi osób, która miała do czynienia z AMWAY skonstatowała to dość zabawnie - "cały problem z AMWAY polega na tym, że od strony logicznej nic mu nie można zarzucić". :D PROBLEM. Dla mnie to zaleta a nie problem. PROBLEM w tym, że to, co jest jego zaletą on - i inni krytykanci - określają mianem problemu.
Jest to zarazem potwierdzeniem tego, co jest mi wiadome od lat - że AMWAY atakuje się i krytykuje praktycznie WYŁĄCZNIE na płaszczyźnie EMOCJONALNEJ. Osoba inteligentna nie powinna się kierować emocjami, tylko przede wszystkim logiczną analizą. Tego jednak u krytyków AMWAY-a trudno się dopatrzeć.
 
Ripper napisał:
Polecam film "Witajcie w życiu". Jego rozpowszechnianie jest ciągle zabronione, co samo w sobie może świadczyć o tym, co w nim można znaleźć i jak to świadczy o koncernie.

Raczej o twórcach tego filmu. Film NIC nie mówi o AMWAY, dotyczy tylko JEDNEJ organizacji dystrybutorów, której nazwa pada już na początku filmu - Network21. Takich organizacji są zaś dziesiątki, z czego w Polsce działają co najmniej 3 duże, w tym właśnie N21 oraz wiele mniejszych.
W ogóle powyższa konstatacja jest przezabawna - "zakazali, więc coś w tym musi być". :D
Ciekawe, czy podobną logikę zaprezentowałbyś w kwestii "Mein Kampf". W końcu ta książka też jest "zakazana"... :D
 
Ripper napisał:
Dlatego poleciłem film - składa się on w znacznej mierze z wypowiedzi samych przedstawicieli Amwaya, przedstawia rozmowy rekrutacyjne i spotkania integracyjne.

Nieprawda. Dystrybutorzy "z łapanki" nie są żadnymi przedstawicielami AMWAY, nie występują w tym filmie w takim charakterze, żaden dystrybutor nie ma prawa występować jako przedstawiciel AMWAY, do tego mają prawo jedynie ZATRUDNIENI pracownicy Zarządu AMWAY Polska, których do udziału w tym filmie NIE zaproszono. Dystrybutorów występujących w tym filmie OSZUKANO, podsuwając im do zapoznania FAŁSZYWY scenariusz, z którego wynikało, że ma to być film o pozytywnym myśleniu i rozwiązywaniu problemów. Film taki NIGDY nie powstał, bo już w chwili, gdy tych dystrybutorów zachęcano do wystąpienia w nim, jego twórcy doskonale wiedzieli jaki film zamierzają nakręcić NAPRAWDĘ. I to m.in. było przedmiotem kolejnych rozpraw sądowych.
 
skory napisał:
Jakie PARĘ? JEDEN. Paszkwil Dederki, który sąd zablokował w wyniku procesu cywilnego wytoczonego Dederce i Contra Studio przez KILKU dystrybutorów - a nie AMWAY, jak twierdzą krytycy.
... i to rzecz jasna była własna, przez nikogo nie stymulowana inicjatywa owych dystrybutorów. Ich firma nie miała z nią nic wspólnego ;).
Ale mam inne pytanie: Dlaczego paszkwil? Na czym polegały manipulacje w tym filmie?

skory napisał:
W sentencji wyroku sąd - mówiąc oględnie - określił Dederkę mianem manipulatora i oszusta.
To w końcu proces był cywilny czy karny? Bo oszustwo jest przestępstwem, więc jeżeli sad określa kogoś oszustem, to raczej w procesie karnym.
Przy okazji kolejne pytanie: na czym to oszustwo polegało?
 
Ripper napisał:
... i to rzecz jasna była własna, przez nikogo nie stymulowana inicjatywa owych dystrybutorów.

Dokładnie tak. AMWAY wytoczył Dederce odrębną sprawę, niezależnie od owej sprawy cywilnej.

Dlaczego paszkwil? Na czym polegały manipulacje w tym filmie?

To wyraźnie wynika z sentencji wyroku sądowego, fragmenty były publikowane na internecie, proponuję ich poszukanie. W skrócie - wplatanie scenek ze szczurami, wyrwane z kontekstu scenki i wypowiedzi z seminariów, wstawki z aktorami, wszystko dobrane w taki sposób, by poniżyć i ośmieszyć występujące w tym filmie - świadomie lub nie - osoby.

To w końcu proces był cywilny czy karny?

na czym to oszustwo polegało?

http://d.wiadomosci24.pl/g2/pdf/993_70d8747d2a1d044caaf6c4e10da9347e.pdf
 
widać, że użytkownik skory trochę nerwowo reaguje na ten temat :)
 
skory napisał:
dotyczy tylko JEDNEJ organizacji dystrybutorów, której nazwa pada już na początku filmu - Network21. Takich organizacji są zaś dziesiątki, z czego w Polsce działają co najmniej 3 duże, w tym właśnie N21 oraz wiele mniejszych.
Jasne, co złego to nie my. Nawet jeżeli Network21 przesadza z NLP i przepiera ludziom mózgi, uczy manipulowania i pozyskiwania klientów w nieuczciwy sposób, to my - Amway - nic o tym nie wiemy i nie mamy nic w tym wspólnego.
Masz rację - formalnie tak jest. Przecież właśnie po to ten biznes ma taką strukturę.
skory napisał:
W ogóle powyższa konstatacja jest przezabawna - "zakazali, więc coś w tym musi być". :D
Hehehe, widzę, że Tobie lekka manipulacyjka również obca nie jest - zmienimy jedno słowo w wypowiedzi ("może" na "musi") i już sens zmieniony ;)
skory napisał:
Ciekawe, czy podobną logikę zaprezentowałbyś w kwestii "Mein Kampf". W końcu ta książka też jest "zakazana"... :D
Nie, nie jest.

skory napisał:
Dokładnie tak. AMWAY wytoczył Dederce odrębną sprawę, niezależnie od owej sprawy cywilnej.

To wyraźnie wynika z sentencji wyroku sądowego, fragmenty były publikowane na internecie, proponuję ich poszukanie. W skrócie - wplatanie scenek ze szczurami, wyrwane z kontekstu scenki i wypowiedzi z seminariów, wstawki z aktorami, wszystko dobrane w taki sposób, by poniżyć i ośmieszyć występujące w tym filmie - świadomie lub nie - osoby.
Wreszcie jakieś konkrety. Możesz przytoczyć jakieś szczegóły?
Ja głównie z tego filmu pamiętam wypowiedzi samych dystrybutorów i te, dosyć odrażające, techniki rekrutacyjne - trudno mi się było doszukać tutaj poniżania czy ośmieszania występujących osób - raczej one same przedstawiały siebie w określonym świetle.
Prawdę mówiąc dosyć dziwne mi się wydawało momentami, że osoby te pozwalały na nagrywanie określonych scen i wypowiedzi - np. ta pani, która "rekrutowi" tłumaczy w jaki sposób ma okłamywać swoich znajomych, by zgodzili się na spotkanie czy też ten pan, który opowiada o produktach Amwaya, jakby jadł je na obiad i kochał się z nimi w nocy.
 
Damagio: plakaty samochodów, jachtów, domów, które działając w Amway-u panna ma na wyciągnięcie reki, i które niewątpliwie będzie miała o ile sie postara biorąc los w swoje ręce - już u niej w domku pomiędzy sekretarzykiem a ołtarzykiem wiszą ? Nie dziw się znajomej, że tak się zachowuje. Oby nie "odpłynęła" za daleko :)
Amway pojawił sie na początku lat 90 zeszłego wieku u nas, praktycznie w każdym mieście działała jakaś sieć. Z całej Polski do katowickiego spodka zjeżdżały tysiące ludzi na spotkania, gdzie prezentowano tych,którym już się "udało". Sobie wyobraź: kilka tyś. osób zachowujących się jak w drugim biegunie choroby afektywnej, czyli hipomanii. Ogień z d..., obłed w oczach.
Po jakimś czasie o Amway-u ucichło. Czy oni teraz w Chinach nie uczą jak się robi biznes ?:what:
 
Ripper napisał:
Jasne, co złego to nie my. Nawet jeżeli Network21 przesadza z NLP i przepiera ludziom mózgi, uczy manipulowania i pozyskiwania klientów w nieuczciwy sposób, to my - Amway - nic o tym nie wiemy i nie mamy nic w tym wspólnego.

Ano właśnie tak. Dlatego w Kodeksie Etycznym pojawiły się zapisy zabraniające praktyk, jakie miały miejsce m.in. w Network21, o których to poinformowali kierownictwo AMWAY Polska niektórzy dystrybutorzy, którym się to nie podobało. Jeśli twierdzisz, że kierownictwo AMWAY Polska wiedziało o wszystkim - udowodnij to. Bez dowodów to zwykłe pomówienie.

Ja głównie z tego filmu pamiętam wypowiedzi samych dystrybutorów i te, dosyć odrażające, techniki rekrutacyjne

Nie mam pojęcia o jakich "odrażających" technikach mówisz.

- trudno mi się było doszukać tutaj poniżania czy ośmieszania występujących osób

Sąd się doszukał, jak widać.

Prawdę mówiąc dosyć dziwne mi się wydawało momentami, że osoby te pozwalały na nagrywanie określonych scen i wypowiedzi - np. ta pani, która "rekrutowi" tłumaczy w jaki sposób ma okłamywać swoich znajomych, by zgodzili się na spotkanie

Takie praktyki są niezgodne z zasadami Kodeksu Etycznego AMWAY i są wyraźnie ZAKAZYWANE na szkoleniach. A ludzie jak to ludzie - lubią robić co chcą, zamiast tego, co powinni.

czy też ten pan, który opowiada o produktach Amwaya, jakby jadł je na obiad i kochał się z nimi w nocy.

Widać ma powody, by mówić o nich w taki sposób, powody, których nie znasz lub nie rozumiesz. Co nie zmienia faktu, iż należy zachować umiar we wszystkim, także w sposobie mówienia o produktach. Uleganie emocjom - czy to pozytywnym czy negatywnym - zawsze odbija się negatywnie na logice myślenia.
 
wielka.woda napisał:
plakaty samochodów, jachtów, domów, które działając w Amway-u panna ma na wyciągnięcie reki, i które niewątpliwie będzie miała o ile sie postara biorąc los w swoje ręce - już u niej w domku pomiędzy sekretarzykiem a ołtarzykiem wiszą ?

Słyszałeś kiedykolwiek o technice WIZUALIZACJI?

Po jakimś czasie o Amway-u ucichło.

Skończyła się nagonka w massmediach, to i ucichło a AMWAY działa. I rośnie.
 
Krótko mówiąc, z tego, co piszesz wynika, iż w filmie nie było manipulacji, pokazano rzeczywiste zachowania przedstawicieli, stosowane przez nich techniki rekrutacji, to, w jaki sposób są zmanipulowani przez firmę, którą reprezentują oraz jak ta firma nauczyła ich manipulować innymi.
Po produkcji filmu Amway nakłonił swoich przedstawicieli, aby pomogli zablokować jego dystrybucję, a sam umył rączki, wprowadził nowe zapisy w swoim Kodeksie Etycznym i udał, że sprawy nie tylko nie ma, ale nawet nie było - taki Rok 1984 w miniaturze.

skory napisał:
Słyszałeś kiedykolwiek o technice WIZUALIZACJI?
Angielski oryginał tego słowa brzmi "brainwashing" :D
 
Ripper napisał:
Krótko mówiąc, z tego, co piszesz wynika, iż w filmie nie było manipulacji,

Była, bo zmontowano wyrwane w kontekstu scenki w taki sposób, by ośmieszyć pokazane w tym filmie osoby. Sąd to wyraźnie zaznaczył w sentencji wyroku.

to, w jaki sposób są zmanipulowani przez firmę,

Zdecyduj się, to była manipulacja w firmie czy nie? ;)

jak ta firma nauczyła ich manipulować innymi.

Więc jednak się upierasz, że to firma manipuluje ludźmi. Na jakiej podstawie?

Po produkcji filmu Amway nakłonił swoich przedstawicieli, aby pomogli zablokować jego dystrybucję,

To wyssane z palca banialuki. Masz na to jakikolwiek dowód?
Masz wyraźną fobię anty-AMWAY-owską, nie opierasz się na żadnych faktach, jedziesz na negatywnych emocjach, to wszystko.
 
skory napisał:
Masz wyraźną fobię anty-AMWAY-owską, nie opierasz się na żadnych faktach, jedziesz na negatywnych emocjach, to wszystko.
Nie mam nic do AMWAYa bardziej niż do jakiejkolwiek innej firmy tego typu.
Używałem nawet kiedyś ich produktów i, jakkolwiek nie doznawałem w zetknięciu z nimi orgazmu, to nie przypominam sobie również, by były niskiej jakości.
Sukces każdego systemu MLM opiera się w znacznej mierze na odpowiednim "przepraniu" sprzedawców, więc skoro zarzucasz mi, że brakuje mi faktów, to ja zapytam, na jakiej zasadzie Ty twierdzisz, że akurat tutaj AMWAY jest wyjątkiem od reguły i jako jeden z niewielu, jeżeli nie jedyny nie stosuje intensywnego NLP w przygotowywaniu swoich dystrybutorów. Dodatkowo, jeżeli tak jest, to na czym w takim razie opiera się sukces tej firmy?

Na koniec - ja naprawdę nie jestem jakoś szczególnie negatywnie nastawiony do Amwaya. Po prostu mam ogólną ostrą reakcję alergiczną, gdy w jednym kontekście pojawia się "biznes" i "etyka". Jeżeli czegoś nas wszystkich mógł nauczyć ostatni kryzys ekonomiczny, to chyba właśnie tego, że jeżeli chodzi o brak podstawowej etyki i moralności, nawet polityka musi pochylić głowę przed biznesem.
 
Ripper napisał:
Nie mam nic do AMWAYa bardziej niż do jakiejkolwiek innej firmy tego typu.

Odniosłem inne wrażenie, głównie z powodu upierania się przez ciebie, że firma AMWAY manipuluje dystrybutorami. Dlaczego uważam, że tak nie jest?
Bo firma AMWAY jedynie tworzy systemy motywacyjne oparte na premiach finansowych, reszta - czyli EWENTUALNE przejawy manipulacji odnośnie szczegółowego działania dystrybutorów i podejścia do biznesu i innych ludzi - związane są wyłącznie z określonymi działaniami w określonych organizacjach dystrybutorskich. AMWAY nie ponosi odpowiedzialności za to, że ktoś okazał się oszustem, naciągaczem itp., bo nikt nie ma tego wypisanego na czole i każdy może przystąpić do tego biznesu. Kodeks Etyczny jest wyraźnym dowodem na to, że AMWAY kieruje się żelaznymi zasadami etyki i uczciwości, zaś ludzie jak to ludzie - do etyki podchodzą często wybiórczo, jak Kali z "W pustyni i w puszczy". To tak, jakby oskarżać cały Kościół za to, że wśród księży są pedofile, złodzieje itp. osoby.

na czym w takim razie opiera się sukces tej firmy?

Właśnie na nacisku jaki kładzie się na etykę i uczciwość w rozwijaniu tego biznesu, a także na potencjalnie ogromnych możliwościach rozwoju osobistego - nie mówię tu tylko o rozwoju finansowym. Wiele osób na wielu forach wielokrotnie wspominało, że nie zajmują się już biznesem AMWAY, ale to, co z niego wynieśli okazało się bardzo cenne w rozwijaniu działalności, jaką prowadza obecnie.
Tworzenie atmosfery wzajemnej życzliwości i pomagania sobie nawzajem, wspierania się psychicznie - co w naszym straszliwie negatywnym społeczeństwie jest bardzo cenne - oto co także przyciąga wciąż nowych ludzi do tego biznesu, poza możliwościami finansowymi. Wielu ludzi w naszym kraju ma już dość ciągłego pesymizmu, zrzędzenia, nie mówiąc o głęboko zakorzenionych w Polakach - zawiści i podejrzliwości. Wielu ludzi chce żyć w NORMALNYM kraju, dlatego szukają towarzystwa NORMALNYCH ludzi, którzy nie patrzą z zawiścią na auto czy dom sąsiada, którzy potrafią cieszyć się z cudzego sukcesu i którzy mówią ludziom dobre rzeczy, zamiast non stop ich krytykować. Wiem, z punktu widzenia kogoś, kto nasiąknął negatywami po koniuszki włosów, ktoś taki może się wydawać "nawiedzony", "nienormalny", ale biorąc pod uwagę polską "normę", to ja już wole być ten "nienormalny".

Na koniec - ja naprawdę nie jestem jakoś szczególnie negatywnie nastawiony do Amwaya. Po prostu mam ogólną ostrą reakcję alergiczną, gdy w jednym kontekście pojawia się "biznes" i "etyka".

Otóż to, to dowodzi, jak niestety straszliwie wyprano mózgi naszym rodakom wmawiając im, że te dwie rzeczy są nie do pogodzenia. Otóż nie tylko są, ale są warunkiem trwałego rozwoju biznesu i społeczeństwa, o czym doskonale wiedzą na zachodzie a czego Polacy muszą się dopiero nauczyć, także ci zajmujący się biznesem.
Nie wiem czy znasz treść Raportu Społecznego z 2009 r. Mówi ona wyraźnie, że Polska stanie w miejscu na swoje własne życzenie - z powodu rozlewającej się po naszym kraju jak pożar paranoi - "wszyscy są nieuczciwi, wszyscy tylko chcą mną manipulować i mnie wykorzystać, więc nikomu nie można ufać i wierzyć". Zgadzam się z wnioskami naukowców, którzy ten raport opracowali - takie społeczeństwo nie może się rozwijać.
Jeśli do tego dorzucimy potworną ignorancję ekonomiczna Polaków - co z kolei stwierdza raport "Wiedza ekonomiczna mieszkańców Polski", to mamy murowany scenariusz grecki, jeśli nie gorzej.
 
Cóż mogę na to odpowiedzieć.
Właśnie dowiodłeś mojej racji.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra