Nr rejestracyjny auta na filmie w internecie

  • Autor wątku Autor wątku szartur
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
S

szartur

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2011
Odpowiedzi
3
Czy można umieścić film w internecie np na youtube na którym widać jak ktoś łamie przepisy ruchu drogowego, np skręca na zakazie, przejeżdża na czerwonym świetle itp
czy są jakieś ustalenie kiedy można taki film umieścić a kiedy trzeba go ocenzurować
z tego co wiem nr rejestracyjny nie jest daną osobową jednak dużo ludzi umieszczając tego typu filmy zamazuje tablice
 
Ale numer rejestracyjny jest tym czymś co umożliwia zidentyfikowanie danej osoby i pozyskanie tychże właśnie chronionych danych osobowych.
Stąd też lepiej zasłonić...
 
no niby tak ale zdobycie danych właściciela pojazdu po numerze rejestracyjnym jest niemożliwe dla zwykłego Kowalskiego
poza tym nr rejestracyjny jest przypisany do właściciela auta a nie do kierowcy - jechać może żona, syn, znajomy itd

to jest moje rozumowanie, może być błędne dlatego pytam tutaj

a czy w ogóle jest jakiś przepis który zabrania umieszczania takich filmów w internecie, czy ktoś może założyć mi sprawę gdy taki film opublikuje
rozumiem że taki kierowca nie wie że jest nagrywany ale skoro łamie przepisy na oczach kilku/kilkunastu osób którzy to widzą to można jego popis pokazać szerszej publiczności
 
Ostatnia edycja:
Do czasu az nie bedzie wdac twarzy kierowcy to mozesz udostepniac te filmy gdzie tylko chcesz.

Wycinek z artykuluw gazecie:

Czy taka działalność jest zgodna z prawem? - Tak, ponieważ publikując zdjęcia z widocznym numerem rejestracyjnym, nie ujawnia się danych osobowych. Numery rejestracyjne są jawne - mówi Anna Szczepaniak, łódzki adwokat. - Nie stanowią informacji ukrytej. Obejrzenie tablicy rejestracyjnej na zdjęciu nie jest jednoznaczne z możliwością zidentyfikowania właściciela pojazdu. Może to zrobić na przykład policja.

http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,9934563,Swiete_krowy_w_internecie__stop_bezmyslnemu_parkowaniu.html#ixzz1Uip8Y5zZ
 
Pytanie do ekspertów.
Załóżmy hipotetycznie, że jestem właścicielem samochodu, którym poruszam się przepisowo. Pewnego dnia pożyczam ten samochód np. młodszemu bratu, który wybiera się w podróż. Podczas tej przejażdżki łamie przepisy, naraża życie swoje i innych uczestników ruchu. Na szczęście jedzie za nim "Strażnik teksasu" z świeżo zamontowanym wideo-rejestratorem, oczywiście ten również łamie przepisy, przekracza prędkość, ale co tam, najważniejsze jest nagranie filmu z piratem drogowym w roli głównej. Staje się jednocześnie samozwańczym stróżem prawa i dziennikarzem . Wow cóż za Adrenalina!!!
Oczywiście filmik zamieszcza w internecie opatrując go dodatkowo ciekawym tytułem np:" Idiota, debil w ....zagraża ludziom". Filmikiem zainteresowała się Policja, dostaję wezwanie, wskazuje sprawcę, czyli brata. Brat przyznaje się do zarejestrowanych wykroczeń i potwierdza fakt kierowania w tym czasie moim pojazdem. Przyjmuje mandat, oddaje prawo jazdy (jeżeli sprawa była na tyle poważna, że wymagała orzeczenia Sądu), ja nie ponoszę żadnej odpowiedzialności , sprawa zamknięta. ALE!!!
Międzyczasie wspomniany film opatrzony odpowiednim tytułem obejrzeli moi sąsiedzi, koledzy z pracy , którzy rozpoznali mój samochód po nr rej. i zanim Sąd czy Policja wyjaśniła sprawcę oni maja na mój temat wyrobione zdanie. Malo tego, niektórzy wręcz posuwają się do wytykania palcem, grożenia, wyzwiskami, szef w pracy również obstawia za wersją iż to ja jestem tytułowym Idiotą czy Debilem a nawet niedoszłym mordercą. Mamy do czynienia z Linczem. Można dodać, że forma tego linczu może mieć formę jawną bądź niejawną. Ta druga forma jest jeszcze bardziej brzemienna w skutkach, gdyż nie daje możliwości wybronienia się. Oczywiście opisywana przeze mnie sytuacja jest czysto hipotetyczna i ma na celu jedynie wskazanie skutków działań nazwanego przeze mnie żartobliwie "Strażnika Teksasu". Pytanie moje brzmi, czy nadal praktykujący prawnicy obecni na tym forum uważają, że numery rejestracyjne nie podlegają ochronie na mocy Ustawy o ochronie danych osobowych?
 
Poker76 napisał:
... numery rejestracyjne nie podlegają ochronie na mocy Ustawy o ochronie danych osobowych?
Numer rejestracyjny identyfikuje pojazd nie osobę, zmiana właściciela pojazdu nie prowadzi bezwzględnie do zmiany numeru rejestracyjnego.


PS.
Zaprzestańmy karać za wykroczenia bo jeszcze sąsiedzi się dowiedzą ( :!: ) Proszę, nie popadajmy w demagogię.
 
Ostatnia edycja:
LeszsekS napisał:
Numer rejestracyjny identyfikuje pojazd nie osobę, zmiana właściciela pojazdu nie prowadzi bezwzględnie do zmiany numeru rejestracyjnego.


PS.
Zaprzestańmy karać za wykroczenia bo jeszcze sąsiedzi się dowiedzą ( :!: ) Proszę, nie popadajmy w demagogię.
Całkowicie się z Panem zgadzam, że numer rejestracyjny identyfikuje pojazd, a nie osobę. Gdyby zatem znalazł się Pan w opisywanej przeze mnie sytuacji jako pokrzywdzony, to rozumiem, że nie starałby się Pan chronić swoich praw. Ja przedstawiłem wyraźny związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy pozyskiwaniem materiału dowodowego a jego bezprawnym rozpowszechnianiem. Pisze Pan "Zaprzestańmy karać za wykroczenia bo jeszcze sąsiedzi się dowiedzą". I właśnie o to mi chodzi. Ludzie chcieliby karać, bez względu na to czy mają do tego prawo czy nie. Dlatego w opisywanej przeze mnie sytuacji ludzie będą woleli karać niż słuchać argumentów obrony i nawet gdybym udowodnił, że to nie ja jestem sprawcą wykroczeń na filmie i to nie ja jestem tym tytułowym "Debilem" to jednak lincz rządzi się swoimi prawami. Skoro widzieli na filmie co wyprawiam to im wystarczy do osądzenia, a fakt posiadania prawomocnego wyroku Sądu pewnie zostałby skwitowany :"ten to ma układy". Proszę mi uwierzyć nie bronię "piratów drogowych", ale obserwuję od pewnego czasu pewien trend i obawiam się w którym kierunku będzie się on rozwijał. Cel uświęca środki, ale proszę się postawić w sytuacji, którą opisałem. Swoim postem nie miałem zamiaru popadać w "demagogię" a tym bardziej w paranoję. Pozdrawiam
 
Poker76 napisał:
Całkowicie się z Panem zgadzam, że numer rejestracyjny identyfikuje pojazd, a nie osobę. ...
Zatem nie ma to związku Ustawą o ochronie danych osobowych.


Rozważania socjologiczne na temat zachowań społecznych to nie to forum.
 
Rejestracje jak najbardziej mogą być widoczne. A co do "Strażników Teksasu" to proponuję przestrzegać obowiązujące przepisy ruchu drogowego i powierzać samochód osobą do których ma się zaufanie a problem sam zniknie.
 
pytanie było do ekspertów prawa, praktykujących prawników, a tutaj widzę z prawem to forum ma niewiele wspólnego, więc dla zainteresowanych cytuje słowa Pana Podkomisarza W. Turskiego z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie
"„(...) Tablica rejestracyjna zapewne w sposób jednoznaczny nie wskazuje właściciela pojazdu, należy jednak zastanowić się, czy publikacja w internecie przedmiotowego zdjęcia, nie umożliwi osobom trzecim (np. sąsiad, współpracownik), identyfikację właściciela. (...) Nie zawsze właściciel pojazdu jest kierującym, w takim przypadku w opinii osób które rozpoznały pojazd na zdjęciu umieszczonym w internecie, właściciel może być postrzegany jako sprawca prezentowanego wykroczenia, którego faktycznie nie popełnił. Osoba publikująca takie zdjęcia winna mieć świadomość odpowiedzialności na podstawie powództwa cywilnego właściciela pojazdu za naruszenie dóbr osobistych (...). Publikacja w internecie czytelnej tablicy rejestracyjnej nie jest zabroniona, jednak decyzja w takim przypadku należy do autora zdjęcia.”
cytat pochodzi ze strony http://www.mmlublin.pl/295328/2010/12/18/publikacja-zdjec-z-tablicami-rejestracyjnymi-w-sieci-wolno-czy-nie-material-dziennikarza-obywatelskiego?category=news
Będę śledził to prawne zagadnienie na innych forach.
Do LeszekS: prawo to nie tylko paragrafy, Sądy orzekające o winie biorą pod uwagę wszystkie okoliczności i czynniki, również socjologiczne na temat zachowań społecznych. W hipotecznej przedstawionej przeze mnie sytuacji gdyby doszło do powództwa cywilnego Sąd musiałby je uwzględnić, bo to właśnie one stanowiłyby o rozmiarze wyrządzonej mi szkody. Dlatego na Pana stwierdzenie , że to nie to forum, odpowiadam, to nie ten poziom.
Jeżeli jest na tym forum ekspert w tym zakresie, który spotkał się na drodze zawodowej z taką sprawą to zapraszam do dyskusji.
 
Poker76 napisał:
... prawo to nie tylko paragrafy, ...
Co nie zmienia faktu, że hipotetyczne rozważania socjologiczne to nie to Forum i pozostańmy przy tym:
Poker76 napisał:
... Publikacja w internecie czytelnej tablicy rejestracyjnej nie jest zabroniona ...


PS.
Teza Pana Komendanta, bardzo karkołomna, rodem z amerykańskiej rzeczywistości.
 
Poker76 napisał:
widzę z prawem to forum ma niewiele wspólnego
To źle Pan widzi i obraża Pan użytkowników tego forum.
Radzę zastanowić się nad tym, co się pisze.
 
Jeszcze raz zaznaczę, że swoje pytanie skierowałem do ekspertów (osób, które mają pod nikiem dopisek Ekspert). Miałem nadzieję, że znajdzie się jakiś prawnik , który bronił praw swojego klienta właśnie w takiej sprawie. Jeżeli obraziłem kogokolwiek z użytkowników tego wątku to szczerze przepraszam. Nadal oczekuję opinii eksperta w przedmiotowej sprawie. Oczywiście po ponownym przeanalizowaniu regulaminu niniejszego forum, a dokładnie mówiąc "§3 Prezentowane na forum poglądy, opinie i odpowiedzi na pytania prawne mają jedynie charakter informacyjny i pomocniczy i nie powinny być traktowane jako wiążące kogokolwiek", nie potrzebuję porady prawnej, tylko opinii. Temat wciąż "gorący" w mediach. A do Pana Administratora prośba, proszę nie doszukiwać się u mnie wady wzroku (obraża mnie Pan) i proszę mi nie grozić(nawet w zawoalowanej formie rady). Więcej nie będę się udzielał w tym wątku, bo przedstawiłem wyczerpująco sytuację, czekam teraz na wypowiedź Ekspertów. Pozdrawiam i jeszcze raz przepraszam użytkowników forum jeżeli kogoś obraziłem a Pana Administratora proszę o zasłużonego bana.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra