co prawda mamy zasadę ograniczonego zaufania ,ale kierujący pojazdem B mógł zasadnie przypuszczać ,że kierujący pojazdem C nie będzie wyprzedzał na podwójnej ciągłej... , ponadto skoro kierujący pojazdem B chciał skręcić w lewo to jak domniemuję zjechał do lewej krawędzi jezdni ,a co za tym idzie kierujący pojazdem C wyprzedzając nie tylko ,że przekroczył podwójną ciągłą linię to jeszcze jechał przeciwległym pasem ruchu...
Ponadto kierujący pojazdem B jadąc skrajnym lewym pasem i chcąc skręcić w lewo musiał rozpoczać odpowiednio wcześniej manewr hamowania... Domniemuję ,że kierujący pojazdem C skoro jechał za nim to widział ,że poprzedzający go pojazd hamuje , być może nie wiedział z jakiego powodu, ale tak czy inaczej nie chcąc wyprzedzać po prawej i nie chcąc również hamować postanowił wyprzedzić sądząc że zdąży...
Moim zdaniem wina kierującego pojazdem C jest ewidentna - nie tylko jako sprawcy wykroczenia , ale również kolizji..
Ostatnio edytowane przez Markiz32 : 21-11-2008 o 10:25.
|