Problem ze szkołą

  • Autor wątku Autor wątku Octawia
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
O

Octawia

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2014
Odpowiedzi
4
Witam serdecznie!
Nie wiem czy to jest dobry dział, jeżeli nie proszę o przeniesienie.
Otóż mój problem polega na tym iż uczęszczałam przez rok do policealnej szkoły na profilu informatyk.Nauka w szkole jest darmowa, gdyż szkoła otrzymuje dofinansowanie z Unii Europejskiej.
Blue Education - szkoła do której uczęszczałam ciągle zmieniała plany z dnia na dzień, nie informując przy tym uczniów, organizowała zajęcia dla grupy 30 osobowej w sali, przeznaczonej dla 7 osób. Przez brak informacji o zmiennych w planie, nie mogłam pozwolić sobie na uczestnictwo w zajęciach, stąd też przynosiłam do szkoły usprawiedliwienia. Co się później okazało, moje usprawiedliwienia, które donosiłam " do rak własnych" nie zostały zaksięgowanie przez sekretariat szkoły Blue Education i teraz nie chcą mi wydać dokumentów i każą płacić karę, za nie uczestnictwo w zajęciach.

Między mną a szkołą Blue Education przeszło już wiele korespondencji w której jasno zaznaczam, że usprawiedliwienia były doniesione na czas, na co mam świadków tego zdarzenia, którzy mogą to potwierdzić, jednak sekretarki szkoły nie chcą tego słuchać, odpisując suchym "zapłać", plus dodatkowo doliczają sobie, za korespondencje ze mną koszty manipulacyjne, czego wydaje mi się nie powinni robić.

Jak mogę walczyć z firmą Blue Education? Czy istnieje możliwość na odzyskanie moich dokumentów, bez ponoszenia odpowiedzialności majątkowej, za ich nie dopatrzenie?

Proszę o pomoc, z góry dziękuję.
 
Między mną a szkołą Blue Education przeszło już wiele korespondencji w której jasno zaznaczam, że usprawiedliwienia były doniesione na czas, na co mam świadków tego zdarzenia
To może okazać się słabym dowodem. Świadkowie pewnie nie znają albo nie pamiętają nawet treści tych pism, prawda? Należało je przekazywać za potwierdzeniem odbioru wyłącznie.
 
gryffinian napisał:
To może okazać się słabym dowodem. Świadkowie pewnie nie znają albo nie pamiętają nawet treści tych pism, prawda? Należało je przekazywać za potwierdzeniem odbioru wyłącznie.


Wszystkie pisma były wysyłane za pośrednictwem odbioru, mam z poczty dokument potwierdzający odebranie moich listów przez szkołę Blue Education, natomiast moje usprawiedliwienia donoszone były do rąk własnych, nie listownie. Na obie sytuacje mam świadków, bo zawsze chodzę ze znajomymi.
 
gryffinian napisał:
A jak pracownicy BE zaprzeczą?

Właśnie nie, ale mówią , że usprawiedliwień nie ma - płać :)
Jak grochem o ścianę.... Nie mam zamiaru płacić za ich nie dopatrzenie..
 
Zeznania świadków to raczej bardzo mało wiarygodny dowód i nic nie pomoże.
Słowo przeciwko słowo a prawda zawsze leży po stronie tego, kto ma "większe" plecy
 
Powrót
Góra