egzamin notarialny

  • Autor wątku Autor wątku JolaT
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

JolaT

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2008
Odpowiedzi
8
Witam!
Mam pytanie dotyczące egzaminu uzupełniającego notarialnego po egzaminie sędziowskim. Czy może ktoś posiada szerszą wiedzę (najlepiej praktyczną:) na temat tego egzaminu lub materiały które są niezbędne do należytego przygotowanie się do takowego egzaminu. Będę wdzięczna za każdą podpowiedź lub materiały (odpłatne lub nieodpłatne).
 
Rozumiem, że zdałaś egzamin sędziowski. Czemu nie chcesz być sędzią? Daj szanse aplikantom notarialnym zostać notariuszami. Potem dla nich nie będzie miejsca.
 
JolaT zapewne bardzo chce byc sedzia, ale niestety nie może nim zostać z przyczyn od niej niezaleznych
 
a poza tym swoj poglad wyrazilas zapewne w glebokim przekonaniu o koniecznosci jak najszerszego otwierania zawodow prawniczych :)
 
a właśnie, że się mylisz. Jestem przeciwniczką. Ponieważ już w tym siedzę jako aplikantka oczywiście widzę jak to wygląda od środka. Nie dość, że cały czas nas olewają, nie chca zatrudniać, musze za to płacić a potem co? Miejsca nie będzie. Po prostu jestem rozżalona. Może to przez pogodę...
 
no to szkoda, ze nabor nie odbyl sie na zasadach sprzed 2005r. wtedy nei mialabys problemow z odbywaniem aplikacji, jakiejkolwiek.
 
poranna kawa, czego Ty się obawiasz? Przecież taki egzaminowany aplikant sądowy nawet jeśli zda egzamin notarialny, nie będzie mógł wykonywać zawodu notariusza (wymóg asesury notarialnej). Albo się ma znajomego notariusza, który przyjmie na asesurę, albo nie, a to ile osób zdaje egzamin notarialny, raczej nie ma większego znaczenia dla szans zostania notariuszem.
 
dużo by mozna było mówić na ten temat...
 
Witam ponownie! Miło, że ktoś wyraził zainteresowanie tematem; z forum wiem, że problem materiałów potrzebnych do przygotowania się do egzaminu notarialnego był poruszany już w kwietniu bieżącego; szkoda tylko, że nikt nie chce się podzielić informacjami na ten temat. Co do zostania sędzią to niestety muszę zawieść przedmówcę - nie jest to moim marzeniem, szczególnie nie są zachęcające płace. A o asesurę notarialną nie muszę się martwić ;) zmartwieniem moim jedynie są materiały potrzebne lub ułatwiające przygotowanie do egzaminu uzupełniającego. Ponawiam prośbę! Jeżeli ktoś mi może pomóc to będę wdzięczna.
 
poranna kawa: szanse dla wszystkich są równe, czy po egzaminie sędziowskim, czy po aplikacji notarialnej, a to czy będę zdawała egzamin uzupełniający to dla Ciebie, jako aplikanta notarialnego nie powinno mieć zupełnie żadnego znaczenia. Podczas zdawania egzaminu zostanie oceniona Twoja wiedza nabyta w trakcie aplikacji, a późniejsze problemy z dostaniem asesury są w zupełności niezależne od liczby zdawających, jak to ktoś już słusznie przede mną zauważył. To akurat, że zdawałam egzamin sędziowski nie świadczy o tym, że chcę być sędzią. Od 3 lat pracuję w kancelarii notarialnej i nabyte doświadczenie pozwala mi na śmiałe stwierdzenie, że na pewno nie chcę być sędzią lecz notariuszem.
 
No właśnie tak podejrzewałam. Ludzie często tak robią. Zdają na państwową aplikację żeby mieć zarobek a potem chcą zostawać notariuszami. Mi chodzi o to, że nam jest bardzo cięzko na aplikacji notarialnej bo notariusze sa niezadowoleni, że konkurencja im rośnie. Ponosimy duże koszty tej aplikacji i nie mówie tylko o opłacie za aplikacje bo z tym chyba każdy zdający się liczy. Nie będę się rozwodziła nad tym.
To nie jest Twoja wina, że tak jest ale trzeba było zdać na aplikację notarialną i się na niej pomęczyć. Oczywiście nie chodzi mi o naukę tylko nazwijmy to techniczną stronę. I proszę nie pisz, że przecież tez mogłam tak zrobić: zdac na sędziowską a potem się przekwalifikować. Ja właśnie chciałam być notariuszem i wszystko zrobiłam żeby tak się stało. Nie interesowały nie żadne inne aplikacje.
I mam prosbe jeszcze jedną. Jak już zostaniesz noatriuszem i otworzysz swoją kancelarię to zatrudnij apliknta,m potem przyjmij go na asesurę 9jeśli jej nie zniosę) a potem nie sprzeciwiaj sie jak będzie chciał otworzyc swoja kancelarię w tym samym mieście co TY.
 
aplikantom sądowym też nie jest łatwo i także ponoszą koszty własnego kształcenia

ja rozumiem, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, ale Twoje spojrzenie jest przepełnione pobudkami skrajnie egoistycznymi.

wszyscy tak ochocze jesteście za wolnym rynkiem usług prawniczych więc ja w ogóle nie wiem w czym problem, niech rynek decyduje kto ladniejsza pieczatke z napisem notariusz przybija:)
notariusz może być sędzią-karnistą, więc myślę, że sędzia spokojnie da sobie rade, robota podobna jak na poczcie
 
oj ojoj

jak zwykle idiotyczne gadanie o ponoszonmych większych kosztach na aplikacjach korporacyjnych. Ale nie o to chodzi.
Droga JoluT też jestem po sądówce - egzam w 2007 r. Miesiąc po egzaminie wysłaliśmy pismo do Ministra Sprawiedliwości i do notariuszów z takim włąśnie zapytaniem. Odpowiedź była rewelacyjna.
Otóż Ministerstwo odpowiedziało, iż nie wie jaki zakres i jak taki egzamin ma wygląądać - MinisterSTWO tak odpowiedziało #$%33$#@3##$$%%%!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ale za to korporacja notarialna odpowiedziała, iż to ministerstwo ustala zakres egzaminu i sposób jego przeprowadzenia. hehehehehehehehehe. e324#%$%^%^4%$#$#4@!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Szlag mnie już trafia z tym chamstwem i prostactwem i buractwem. Żadnego szacunku nie mają chamy.
Chciałbym jednoczęsnie prosić admina o pozostawienie tej niezbyt kulturalnej wiadomości.
 
Ja oczywiście nie kwestionuje wiedzy sędziów. Z pewnością mają ogromną wiedzę i poradzą sobie w zawodzie notariusza. Ale szlag mnie trafia na to jak nas traktuja notariusze i krajowka. A widoków na lepsze jutro nie ma i zniejszają się szanse na to żeby były.
I jeszcze raz powtarzam nie jestem za otworzeniem drzwi do zawodów korporacyjnych. Postawiła sobie zadanie:jesli sie dostane to znaczy, że jakies predyspozycje posiadam jesli nie to trudno znaczy, że się nie nadaje. I absolutnie nie byłam (w momencie zdawania egzaminu) za tym żeby otworzyc notariat dla wszystkich.
 
Koleżanka Poranna Kawa chyba na apli notarialnej. Otóż chciałbym wskazać, iż jakoś nie znam aplikanta notarialnego, który cierpiał by biedę. Męczeni jesteście jak wszyscy i tyle. Każdy jedynie widzi swój koniec nosa i tak to wygląda. A wystarczy ze zdasz egzamin i po półtora roku po asesurze masz już kancelarie. A asesorów sędziowskich np. mają wszyscy w dupie i nie pozwalaja im się wpisywac o innych zawdów. To jedno. Drugie zaś to jaki problem sporządzić akt notarialny i archwilzowac to wszystko. Jaki? nie rozumiem. Trzeba jedynie znać przepisy - jak w każdym zawodzie. A i sprytu trochę i to wszystko.
 
Nie tylko asesorów sedziowskich mają daleko gdzies ale o to chodzi że nas tez tam maja. I dosyc otwarcie mówią, że trzymają nas w szachu bo moga z nami podpisac umowę na asesurze albo nie. Generalnie sa na nie niestety. Przynajmniej w mojej izbie tak jest.
 
akunin: co zabawne uzyskałam identyczną informację dzwoniąc do Izby Notarialnej z dodatkiem, że niestety nikt jeszcze nie przeszedł etapu pisemnego w naszej Izbie, więc generalnie nie mogą mi żadnych konkretnych informacji udzielić:) Jedna z sędzi w mojej apelacji poinformowała nas o możliwości zdawania egzaminu uzupełniającego i przekwalifikowaniu się na notariusza, ale również dodała, że była w komisji egzaminacyjnej i niestety jedynie dobrze co nam wychodzi po sędziowskim to napisanie opinii:) a Kolega Akunin zdawał egzamin uzupełniający i jeżeli tak to czy udało się go zdać? ponawiam przy okazji prośbę o materiały:)
A Poranna Kawo nie gorzkniej:) na każdej aplikacji jest ciężko a po nich niestety dopiero zaczyna się prawdziwe życie i jego ciężkość dopiero potrafi przytłoczyć. Więc moja szczera rada ciesz się tym, że udało Ci się dostać na wymarzoną aplikację a z Twoją determinacją na pewno wiele osiągniesz. Z całego serca życzę Ci powodzenia.
 
Akuninie asesura trwa 3 latka minimum.
Prawda jest taka, ze na wszystkich aplikacjach jest teraz zle. I bedzie.
Problem z notarialną jest taki ze po 2,5 roku aplikacji trzeba przecierpiec 3 lata na asesurze. Znane są przypadki, że asesor pracuje tylko 2,5 roku albo ciut dłużej. Wtedy zaczyna się dramat bo nikt nie zatrudni asesora na poł roku.

Notariat to cholernie specyficzna galąź przemysłu prawniczego. Zeby byc notariuszem nie trzeba byc orlem, co wiecej wystarczy przecietność. Osoba wykonujaca kazdy inny zawod prawniczy (albo bedaca aplikantem) poradzi sobie w notariacie (moze poza prokuratorem). Problemn w tym ze aplikant notarialny, asesor i notariusz nie poradzi sobie w innym zawodzie, chyba ze bedzie to zawod referendarza sadowego.

Nie dziwie się zdenerwowaniu Porannej Kawy. Ja równiez znam srodowisko notarialne i wiem ze to co pisze Kawa to prawda. Nie ma bardziej zakompleksionego środowiska prawniczego. W obliczu kryzysu na rynku nieruchomosci stan ten bedzie sie poglebial.
Podziwiam jednak aplikantow ktorzy brną w notariat bo dla mnie na przyklad jest to slepa uliczka.
Ale zycze Im powodzenia (na pewno bedzie potrzebne).
 
drogi Dura Lexie zdaje sobie sprawę z asesury notarialnej. Jednakże jakoś mało osób znam - dokładnie 2 - a znam ich mnóstwo, które dostały się bez pleców na aplikację notarialną to po pierwsze primo, a po drugie primo to jednak wszyscy po asesurze dosatają szanse na otworzenie kancelarii. Po pierwsze zaś secundo nie znam apliaknta czy asesora notarialnego, który by przymierał głodem, zaś takich sądwych lub prokuratorskich jest bez liku.
Droga Jolu T nie zdawałem egzaminu uzupełnaijacego, gdyż nikt nie wie jak i nie chce go przeprowadzić, czemu w zasadzie nie ma co się dziwić.
pozdawiam.
ps starasz się o wpis a innne korporacje?
 
Powrót
Góra