podniesienie zarzutu naruszenia art. 5kc z urzędu

  • Autor wątku Autor wątku dementii
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dementii

Stały bywalec
Dołączył
11.2008
Odpowiedzi
1 724
witam,
czy Sąd z urzędu może podnieść zarzut naruszenia art. 5 kc i na tej podstawie oddalić powództwo pomimo tego ,że strona takiego zarzutu w toku postępowania nie podnosiła ?

wg. mnie nie może..

Dla doprecyzowania stanu faktycznego dodam , że chodziło o roszczenia wynikające z umowy najmu w sprawie gospodarczej :) co tym bardziej wg. mnie wyklucza taki zarzut podniesiony z urzędu przez sąd.
--
dementii
 
Faktycznie sąd nie może sam podnosić zarzutów, gdyż postępowaniem cywilnym, rządzi zasada kontradyktoryjności.
 
Zasada kontradyktoryjności, jak to przeważnie bywa ze wszystkimi regułami, ma swoje wyjątki.

Czy ustalenie przez sąd w postępowaniu, że mamy do czynienia z nadużyciem prawa jest zarzutem? Pozwany w postępowaniu dowodowym dowodził pewnie, że stan faktyczny można podciągnąć pod art. 5 KC.
Sąd badając stan faktyczny ustalił zapewne, iż w świetle zebranego materiału dowodowego ma do czynienia z nadużyciem prawa, a nie podnosił zarzut.
Należy chyba zwrócić szczególną uwagę na zdanie 2 tegoż art. "Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony." A w procesie cywilnym chodzi przecież o udzielenie ochrony prawnej powodowi. Wynikałoby z tego, że sąd bierze nadużycie prawa pod uwagę z urzędu, a nie na zarzut strony.
 
nie zgadzam się z iurisperitusem: sąd nie może nadużycia prawa podnosić sam (żadnego zarzutu), jakbyś na to nie spojrzał. No chyba, że znasz wyjątki od zasady, że może, zatem proszę o ich wskazanie. Sąd bada z urzędu jedynie przesłanki nieważności postępowania (art. 379 k.p.c.). Wyjątek od zasady kontradyktoryjności istnieje w art. 232 k.p.c. oraz art. 213 § 1 k.p.c., 228 k.p.c.
 
Ostatnia edycja:
iurisperitus85 napisał:
Pozwany w postępowaniu dowodowym dowodził pewnie, że stan faktyczny można podciągnąć pod art. 5 KC.
problem polega na tym, że takiego zarzutu nie podnosił i nie formułował swoich dowodów w kierunku naruszenia dyspozycji art. 5kc:)

A nawet gdyby przyjąć pogląd iurisperitus85 - to wg. mnie bez podniesienia konkretnie tego zarzutu z 5kc, /pomijając już wyjątki od zasady kontradyktoryjności/, sad wyszedł ponad żądanie pozwanego.
--
dementii
 
Zgadza się dementii, słuszne rozumowanie, sąd bada sprawę w granicach żądania
 
Lex'ior napisał:
Zgadza się dementii, słuszne rozumowanie, sąd bada sprawę w granicach żądania
Przy założeniu że pozwany wnosił o częściowe oddalenie powództwa lub o jego uwzględnienie. :)
 
Wg mnie skoro proces cywilny jest żądaniem powoda skierowanym do sądu w celu udzielenia mu ochrony prawnej, to sąd musi zbadać, czy jego działanie nie nosi znamion nadużycia prawa. W takim bowiem wypadku na podstawie art. 5 KC takiej ochrony udzielić mu nie może.

Ale to tylko moja opinia.
 
iurisperitus85 , nie do końca bo istotą procesu cywilnego jest urzeczywistnienie normy materialnoprawnej a ta winna być podniesiona przez strony. Tylko w enumeratywnie wymienionych przypadkach sąd odchodzi od zasady kontradyktoryjności/wyjątek nieważność postępowania/, ale i to następuje w ramach podniesionych zarzutów. Takie jest moje zdanie:)

Podobnie jest z zarzutem przedawnienia- sąd z góry wie, że roszczenie jest sprzeczne z prawem bo uległo przedawnieniu ale sam z urzędu zarzutu takiego podnieść nie może.
--
dementii
 
Ostatnia edycja:
Sąd stosuje prawo materialne wyłącznie na wniosek strony?? To chyba dość odważna koncepcja. Ale może się mylę bo z cywilnym od dawna nie mam codziennego kontaktu.

Co do przedawnienia, to o ile mnie pamięć nie myli, jest przepis szczególny stanowiący, że ten zarzut uwzględnia się wyłącznie na wniosek strony (i jest to logiczne bo przedawnienie nie powoduje że dług przestaje istnieć więc jeśli strona chce, może z tego zarzutu nie korzystać i zgodnie z prawem zapłacić).

Czy zatem słusznie zakładam, że Lex'ior i demnetii znacie analogiczny przepis, który mówi, że niezgodność żądania z zasadami współżycia społecznego Sąd uwzględnia tylko na zarzut?
 
Ciekawy problem wbrew pozorom. W orzecznictwie istnieje co do tego znaczna rozbieżność.

Broniąc tezy przedmówcy można się odwołać do wyroku SN z 9 kwietnia 2008r. o sygn. akt V CSK 503/07 - Nie sposób zarzucać sądowi błędnego podniesienia zarzutu nadużycia prawa z urzędu, gdyż podnoszenie jakichkolwiek zarzutów nie może odnosić się do działania sądu z urzędu.

Prezentując stanowisko przeciwne (które swoją drogą osobiście podzielam) do wyroku SN z 28.10.2003r. o sygn. akt I CK 222/02 - Odmowa ochrony prawnej prawu podmiotowemu z powołaniem się na nadużycie tego prawa (sprzeczność z zasadami współżycia społecznego) może nastąpić jedynie wyjątkowo. Niezbędne jest zatem wykazanie przez osobę, przeciwko której kierowane jest żądanie, wystąpienia tych szczególnych okoliczności. Oznacza to, że pozwany ma obowiązek podnieść zarzut stosownej treści w toku postępowania i udowodnić swoje twierdzenia. Za niedopuszczalne, co do zasady, należy uznać działanie w tym zakresie sądu z urzędu.
 
Z drugim orzeczeniem zgadzam się na pewno w tym zakresie w jakim mowa jest tam o obowiązku wykazania przez stronę okoliczności uzasadniających nadużycie prawa. Co do tego czy, po wykazaniu takich okoliczności Sąd nie może zastosować adekwatnego do tego przepisu prawa materialnego z urzędu mam już wątpliwości. Pasqud zdecydowanie zachęcił mnie do poczytania trochę o tej kwestii w literaturze. Dzięki Pasqud za dorzucenie konkretów do dyskusji :)
 
kadi napisał:
Sąd stosuje prawo materialne wyłącznie na wniosek strony?? To chyba dość odważna koncepcja. Ale może się mylę bo z cywilnym od dawna nie mam codziennego kontaktu.
problem w tym o czym cały czas podkreślam od pierwszego wątku polega na tym, że sąd niejako wyszedł ponad żądanie strony, która nie zgłaszała ani nawet nie zasugerowała w postępowaniu dowodowym zarzutu naruszenia art.5kc. Nawet gdyby "posrednio sugerowała" taki zarzut lecz go nie podniosła to wg. mnie również sąd nie miał prawa go podnieść z urzędu.

Ja się w pełni przychylam do tego drugiego orzeczenia SN które przytoczył Pasqud. W gruncie rzeczy uważam , iż zastosowanie art. 5 kc z urzędu w dodatku w postępowaniu gospodarczym- stanowi oczywiste naruszenie zasady kontradyktoryjności i "zastępuje" bierność strony, a w tym konkretnym moim wypadku profesjonalnego pełnomocnika..

Po przeanalizowaniu kpc można stwierdzić, że ustawodawca enumeratywnie wymieniając przepisy w których Sąd może z urzędu podnieść zarzut naruszenia zasad współżycia społecznego z art. 5 kc- celowo ograniczył wykładnię rozszerzającą.
--
dementii
 
Pozwolę sobie zacytować komentarz St. Dmowskiego, w tym podzielaną przez niego linię orzeczniczą SN:

"Z istnienia domniemania, iż korzystający z prawa podmiotowego postępuje zgodnie z zasadami współżycia społecznego (ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa), wysnuwa się jako oczywisty wniosek, iż ciężar dowodu istnienia okoliczności faktycznych uzasadniających ten zarzut spoczywa na tym, kto ten zarzut podnosi. W myśl ogólnych zasad nie musi on oczywiście przytaczać argumentów prawnych, lecz jedynie wskazać fakty uzasadniające podniesiony zarzut. Sąd obowiązany jest bowiem dokonać w każdej sprawie oceny, w świetle ustaleń faktycznych poczynionych w toku postępowania dowodowego, czy korzystanie przez konkretną osobę (tak fizyczną, jak i prawną) z przysługującego jej prawa podmiotowego, nie stanowi nadużycia tego prawa. W kwestii tej Sąd Najwyższy wyraził następujący pogląd: „Domniemanie przemawia za tym, że ten, kto korzysta ze swego prawa, czyni to w sposób zgodny z zasadami współżycia społecznego. Dopiero istnienie szczególnych okoliczności może domniemanie to obalić i pozwolić na zakwalifikowanie określonego zachowania, jako nadużycia prawa, nie zasługującego na poparcie z punktu widzenia zasad współżycia społecznego” (orzeczenie SN z 7 grudnia 1965 r., III CR 278/65, OSNCP 1966/7-8 poz. 130)."

Skoro zatem, jak wskazał dementii, strona nie zgłaszała w żaden sposób zarzutów z art. 5k.c., w tym podnosząc fakty wypełniające dyspozycję tegoż, to sąd nie mógł nadużycia prawa podnieść sam z urzędu.
 
Lex'ior, podkreśliłeś wyżej fragment dotyczący dowodzenia okoliczności faktycznych a to jest w tym wątku raczej bezsporne.

Sporne jest to czy Sąd prawo materialne stosuje z urzędu czy tylko "na zarzut".

Sprowadzając to celowo do absurdu napisze tak: Czy jeśli powód zgłasza żądanie nie wskazując w pozwie podstawy prawnej swego roszczenia, to Sąd nie może go zasądzić (bo nie stosuje prawa z urzędu a tylko na wyraźny wniosek strony)?
No chyba nie...

Ale ja nadal jestem przed lekturą, którą zapowiadałem wyżej ;)
 
Ostatnia edycja:
Sąd zna prawo (nie strona), zatem również sąd ma urzeczywistnić właściwą normę prawa materialnego w procesie, przy czym nie może wyjść poza żądanie strony. W przypadku gdy np. strona żąda ochrony prawnej z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia, sąd nie może zasądzić z tytułu deliktu, nawet jeśli ze stanu faktycznego będzie to wynikać.
Zatem sąd stosuje prawo materialne z urzędu acz w granicach tego co podnoszą strony, zarówno co do faktów, jak i co do prawa, jako że związany jest skargą i zarzutami. Myślę, że takie wyjście jest najbardziej słuszne choć do komentarza, przyznam bez bicia, nie zajrzałem.

Ja cały czas jestem za tym, że zasadą jest, iż sąd stosuje normy prawa materialnego z urzędu, oczywiście z powyższymi zastrzeżeniami.
 
Ostatnia edycja:
To jeszcze taka uwaga - może nas posunie trochę do przodu w rozważaniach: Art. 5 k.c. tkwi w pierwszych przepisach kodeksu. Obok mamy np. art. 6 k.c. o ciężarze dowodu.
Czy zatem regułę o ciężarze dowodu i jej skutki Sąd bierze pod uwagę z urzędu, czy tylko na wyraźny zarzut strony?
 
Nie najlepszy przykład kadi zobacz art. 232 kpc
 
Ano, sam podnosiłem art. 232 jako wyjątek od zasady kontradyktoryjności.
 
Rzeczywiście może nie najlepszy przykład. Ale zdaje się, że nie ma odpowiednika art. 232 k.p.c. skorelowanego z art. 5 k.c. Może ten brak też na coś wskazuje... Poza tym, art. 232 k.p.c. dotyczy dowodzenia faktów, a dyskusja dotyczy tego czy musi być zarzut strony by Sąd zastosował daną instytucję prawa materialnego. Czyli chyba aktualne pozostaje pytanie, czy aby Sąd stwierdził, że strona nie "udźwignęła" ciężaru dowodu musi mieć zarzut strony przeciwnej o tej treści, czy może art. 6 k.c. zastosować sam.

No dobra. Postaram się już nie wypisywać tu przykładów z głowy czyli z niczego ;) Czas w końcu poczytać na ten temat i odświeżyć wiadomości.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra