Siema!
Będe tutaj zamieszczał swoje watpliwości do
KC i mam nadzieje że wspólnymi siłami wyjaśnimy wszelkie kwiatuszki z
Kc
Chodzi mi o zniszczenie rzeczy bedącej przedmiotem świadczenia bo:
1. Jezeli przedmiotem świadczenia jest rzecz oznaczona co do gatunku to w przypadku jej zniszczenia dłużnik zastepuje zniszczoną rzecz inną rzeczą o tych samych cechach rodzajowych itp.
2 Jezeli przedmiotem świadczenia jest rzecz oznaczona co do torzsamosci to ryzyko zniszczenia ciąży na wierzycielu ( tzn. że jak sie rozwali to wierzyciel ma problem?) ale jeżeli nasza rzecz rozwali sie z przyczyny za która odpowiada dłużnik to wierzycielowi przysługuje stosowne odszkodowanie.
I tyle rzeczy jasnych a teraz gwóźdz programu: konkretyzacja świadczenia rodzajowego. Jeżeli dobrze zrozumiałem to z chwilą konkretyzacji przedmiotu świadczenia rodzajowego oznacza zmiane świadczenia rodzajowego na indywidualne a wiec nastepuje sytuacja jak w pkt.2 gdzie ryzyko zniszczenia rzeczy ponoisi wierzyciel chyba że z winy dłużnika to odszkodmowanie (tak w skrócie).... ale skoro do konkretyzacji może dojść w dowolnej chwili ale przyjmuje sie że powinno w chwili wykonania zobowiązania to przecież każde swiadczenie rodzajowe ulegnie konkretyzacji a cieżar utraty przedmiotu swiadczenia przejdzie na wierzyciela.. więc po co jest pkt 1?
np. Jezeli dłużnik ma świadczyć wierzycielowi 1 kg jabłek (swiadczenie rodzajowe) a nastepnie z 1 t jabłek zebranych w magazynie wybiera do koszyka ten 1 kg ( nastepuje konkretyzacja) i zgodnie z pkt.2 od tej pory za cieżar zniszczenia tego 1 kg jabłek ciaży już na wierzycielu a nie an dłużniku
więc jeżeli okazałoby sie że jabłuszka samoczynnie zgniłyby to dłużnik nie ma juz obowiązku zamieniać przedmotu swiadczenia (tak jak mowi pkt1) bo to nie jest już śwoadczenie rodzajowe tylko torzsame bo doszło wczesniej do konkretyzacji...
Po co jest pkt1 skoro wychodzi ze każde swiadczenie rodzajowe z chwilą konkretyzacji zmienia sie w swiadczenie torzsame ?
Sorry wiem że zamotałem ale staram sie to jakos przedstawić obrazowo a już zmęczony jestem i cieżko mi to idzie..
Zapraszam do dyskusji