Witam, czytałem dość dużo ale jednak chciałbym podać swoją sytuację i upewnić się. Proszę o pomoc bo nie wiem już do kogo uderzyć.
Mam problem, moja mama wpadła w spiralę i posiada kika pożyczek. Ma 900 zł emerytury.
1. Czy jeśli np. przestanie płacić raty i rozpocznie się postępowanie komornicze ( z 2 lub 3 banków ) sprawa trafi do sądu ? czy będzie można spłacać mniejsze sumy w porozumieniu z komornikami ?
2. Czy za wszczęcie postępowania (sąd wiem że tak) płaci się dodatkowo jakieś sumy jak tak to jakie ?
3. Połowa najniższej emerytury nie podlega egzekucji czyli 450 zł ew. zostanie nietknięte mimo wszystko choćby się paliło i waliło ?
4. Jesteśmy zameldowani w mieszkaniu z miasta, nie mamy własności, czy komornik lub sąd może zrobić coś z mieszkaniem ?
5. Czy np. emerytura męża podlega egzekucji ? małżeństwo od 12 lat a długi się zaczęły od 6, oraz czy np. renty socjalne, staże i inne przychodzi rodziny np. dzieci mogą być ruszone ? czy tylko emerytura zadłużonego ?
6. czy jeśli np. mama zostawiła by mi upoważnienie i wyjechała, to czy mogę rozmawiać i występować w jej imieniu i wszystko załatwiać ?
7. czy rzeczy z domu będące moją własnością np. laptop czy telewizor będą zajęte ? muszę mieć na nie dowód zakupu ? lub oświadczenie ?
8. czy po ruszeniu sprawy bank może zażądać spłaty całego zadłużenia ? jeśli w umowie był np. jakieś nieścisłości co do wydatków w gospodarstwie domowym ?
9. to już ostatnie

czy inne banki w których spłacanie jest terminowe dostaną jakieś powiadomienie czy coś ? bo w 2 z 5 banków daje radę spłacać ? np. czy po trafieniu do biku w tych bankach gdzie spłacanie jest treminowe i regularne może coś się stać ? np. zażądanie oddania pożyczki ?
przepraszam za obszerność ale nie wiem już co mam robić ;/ pozdrawiam i proszę o pomoc.