Dług solidarny proszę o porade.

  • Autor wątku Autor wątku tomi120
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

tomi120

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2012
Odpowiedzi
5
Witam serdecznie,sprawa dotyczy długu za nie płacenie czynszu mieszkanie komunalne od ok.12lat,od ponad trzech jest komornik kasuje tych którzy sa zameldowani i pracuja na umowe o prace,łączna ilość domowników zameldowanych 6 osób,dwie maja komornika,co można z tym zrobić zeby inni też odpowiadali za to finansowo?pracuja nielegalnie lub na najniższej 1500brutto,jedna z nich kupuje sobie nawet ruchomośći i twierdzi ze to nie ona narobiła długu,jest to dług solidarny i wszyscy zameldowani powinni odpowiadać za to chodzi mi tu aby to było sprawiedliwe,morze napisać do wierzyciela?pewnie cieżka to sprawa bedzie.Pozdrawiam
 
Zobowiązanie solidarne polega na tym że za dług odpowiadają wszyscy ,a pieniądze mogą być ściągane od dowolnej osoby pomimo że dłużników jest więcej .Jeżeli dłużnik pracuje na "czarno" to przecież komornik nie może mu zająć wynagrodzenia ,zawsze dłużnik może się tłumaczyć że "pracuje za jedzenie" .Jeżeli jeden z dłużników kupił sobie nieruchomość to wskaż ją komornikowi (oczywiście pod warunkiem że o ona ją nabyła a nie ktoś inny z jej otoczenia)
 
tomi120 napisał:
pewnie cieżka to sprawa bedzie.
Wcale nie. :)
Trzeba tylko spłacić należności a później dochodzić od dłużnika solidarnego roszczenia regresowego.
 
Witam,o roszczeniu pewnie moge zapomnieć,oni teraz nie chca spłacać a co jak mi by musieli,a jak bym zawiadomił wierzyciela o tym tak jak pisałem już bo chyba komornik bez wierzyciela nic nie zdziała,spłaciłam już ok.30000zł a było 120000zł i mam już dość robienia mnie..nie mam pojęcia, co bym mogła jeszcze zrobić?
 
tomi120 napisał:
Witam,o roszczeniu pewnie moge zapomnieć,oni teraz nie chca spłacać a co jak mi by musieli


mimo wszystko warto, na dochodzenie zwrotu będziesz miała wiele lat, zawsze jest szansa że im się poprawi ;) czyje jest mieszkanie ?
 
tomi120 napisał:
spłaciłam już ok.30000zł a było 120000zł

co bym mogła jeszcze zrobić?
morze napisać do wierzyciela?
Można spróbować.
Że spłaciła Pani 30 tys zł i proponuje, że spłaci np. drugie 30 tys. zł jednorazowo - ale tylko tym pod warunkiem, iż zwolnią Panią z płacenia reszty tego zadłużenia.

Decyzja należy do wierzyciela.
 
Wierzyciel już wie, że znalazł "kozła ofiarnego" w postaci Twojej osoby, bo tylko Ty spłacasz to zadłużenie inni wybrali inna drogę....możesz próbować zrobić to co proponuje Bedek ale ja tego nie widzę. Sadzę, że wierzyciel znając "Waszą" sytuację będzie ściągał należność do końca.
 
Mieszkanie jest komunalne,w 2002r.wypowiedzenie najmu lokalu,czynsz to 200% kara pewnie,takie osoby traktuja jak by sie włamali na mieszkanie,zostało złożone pismo o umorzenie długu,jest to regulowane uchwałą oraz ustawą prezydenta miasta,70%umarzają 30%do spłaty przez rok,ciekawe ile się czeka na odpowiedz bo mija już ponad rok,a jaką mam szanse na to żeby juz mnie zwolnili z tego zadłużenia?ja swoja część spłaciłam!coś jeszcze będe działała ale nie wiem co.Pozdrawiam
 
Powrót
Góra