"Wynagrodzenie otrzymywane z tytułu umów cywilnoprawnych, do jakich należy umowa zlecenia, nie jest wynagrodzeniem w rozumieniu przepisów kodeksu pracy. Dlatego nie podlega ochronie jak wynagrodzenie za pracę i cała kwota wypłacana z tytułu umowy zlecenia może zostać przekazana komornikowi. Jest jednak wyjątek: jeśli umowa zlecenia jest jedynym źródłem dochodu zleceniobiorcy i jest to świadczenie powtarzające się (umowa zawarta na dłuższy czas, wynagrodzenie wypłacane w stałych okresach), podlega egzekucji jak wynagrodzenie ze stosunku pracy w zakresie określonym w przepisach kodeksu pracy (art. 833 § 2 k.p.c.).
Tym samym w przypadku umowy cywilnoprawnej ochrona przez potrąceniem obowiązuje i w drodze egzekucji można potrącić maksymalnie połowę dochodu (art. 87 § 3.2 k. p.). Jednak przepisy Kodeksu pracy dotyczą jedynie wysokości potrącanych kwot, natomiast umowy zlecenia nie obejmują przepisy dotyczące kwoty wolnej od potrąceń (art. 871 k. p.), którą określa się jako kwotę minimalnego wynagrodzenia za pracę.
Warto wiedzieć, że pracodawca jest jedynie wykonawcą postanowienia egzekucyjnego i musi postępować zgodnie z otrzymanym postanowieniem komornika. W przypadku gdy komornik wyda postanowienie o zajęciu całego świadczenia z tytułu umowy zlecenia, należałoby poinformować komornika, że jest ona naszym jedynym źródłem utrzymania. Jeśli komornik, mimo istnienia przesłanek chroniących wynagrodzenie zleceniobiorcy nie uzna ich, można skierować do właściwego sądu rejonowego skargę na czynności komornika."
" W postępowaniu egzekucyjnym zasadą jest, że komornik ma prawo zająć całość wierzytelności dłużnika, wynikającej z umowy cywilnoprawnej (w tym przypadku wynagrodzenia zleceniobiorcy).
Od tej zasady ustawodawca przewidział jednak wyjątki, wskazane, między innymi w art. 833 § 2 Kodeksu postępowania cywilnego (KPC), w myśl którego, ograniczenia egzekucji, takie jak w przypadku wynagrodzenia z tytułu umowy o pracę, występują również w przypadku świadczeń powtarzających się, których celem jest zapewnienie utrzymania dłużnika.
Innymi słowy, jeśli dana osoba otrzymuje powtarzające się świadczenie (np. z tytułu umowy zlecenia), którego celem jest zapewnienie utrzymania, ma prawo żądać ograniczenia egzekucji na tych samych zasadach, jak wskazane w przepisach Kodeksu Pracy. Przepisy Kodeksu Pracy wskazują z kolei, iż po odliczeniu składek na ubezpieczenie społeczne oraz zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych, komornik ma prawo zająć wynagrodzenie do wysokości 3/5, w razie egzekucji świadczeń alimentacyjnych i do wysokości połowy wynagrodzenia, w razie egzekucji innych należności.
Kolejnym istotnym wyjątkiem jest ten wskazany w art. 829 pkt 5 KPC. Zgodnie z treścią tego przepisu, u dłużnika pobierającego periodyczną stałą płacę, nie podlegają egzekucji pieniądze w kwocie, która odpowiada nie podlegającej egzekucji części płacy za czas do najbliższego terminu wypłaty. Oznacza to, że wolne od egzekucji pozostają, tak jak już wskazywano powyżej, 2/5 wynagrodzenia, w razie egzekucji świadczeń alimentacyjnych i połowa wynagrodzenia, w razie egzekucji innych należności, z tym zastrzeżeniem, że obliczoną w ten sposób wysokość sumy pieniężnej, niepodlegającej zajęciu, należy zredukować o 1/30 za każdy dzień, który zbliża do najbliższego terminu wypłaty. U dłużnika nie otrzymującego stałej płacy, nie podlegają egzekucji pieniądze niezbędne dla niego i jego rodziny na utrzymanie przez dwa tygodnie. W praktyce wysokość kwoty wolnej od zajęcia winien wyliczyć komornik.
Reasumując, jeżeli jedynym źródłem utrzymania Czytelniczki jest wynagrodzenie z tytułu umowy zlecenia, istnieją podstawy do żądania ograniczenia egzekucji w stosunku do części otrzymywanego wynagrodzenia. Warto więc domagać się od komornika, by potraktował świadczenie, które otrzymuje Czytelniczka jako świadczenie "powtarzające się", co dałoby możliwość skorzystania z uprawnień przewidzianych wyżej cytowanym art. 833 KPC i powoływania się na ograniczenia w egzekucji tych świadczeń, analogiczne jak w przypadku wynagrodzenia z tytułu umowy o pracę. Komornik może jednak powyższe zakwestionować - przypomnieć bowiem należy, iż świadczenie, które otrzymuje Czytelniczka, jest świadczeniem wynikającym z co miesiąc zawieranej nowej umowy, brak zatem powtarzalności świadczenia w znaczeniu formalnym. Jeżeli komornik zakwestionuje powtarzalność świadczenia, pozostaje skorzystanie z wyżej przywołanego art. 829 KPC.
W przypadku, gdy komornik odmówi ograniczenia egzekucji lub nie zastosuje się do takiego wniosku Czytelniczki, Czytelniczce przysługuje skarga na jego czynności do sądu rejonowego właściwego dla tego komornika. Termin na wniesienie skargi wynosi 7 dni i biegnie od momentu, kiedy Czytelniczka poweźmie wiedzę o tym, że komornik odmówił ograniczenia egzekucji lub nie zastosował się do wniosku o ograniczenie egzekucji."
Tak na szybko znalezione wypowiedzi prawników itp.
Wszędzie jest mowa o KOMORNIKU, nie o sądzie, do sądu ewentualnie można złożyć skargę gdy nie zgadzamy się z decyzją komornika, jednak decyduje - komornik.
Ja chciał bym wiedzieć tylko, jaką formę powinno mieć powiadomienie komornika? Telefon z informacją jak wygląda sprawa, list, list polecony, mail, wizyta osobista, list w butelce? jeśli list to jak powinna brzmieć jego treść mniejwięcej?