Obywatelstwo niemieckie - czy w takiej sytuacji przysługuje?

  • Autor wątku Autor wątku Maszynadopisania
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Maszynadopisania

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2011
Odpowiedzi
13
Zwracam się do bardziej doświadczonych osób w tym temacie o pomoc w odpowiedzi na pytanie - czy ja rownież mogę starać się o obywatelstwo, lub czy może zrobić to moj ojciec -rocznik 1958, ur na mazowszu i czy ma to znacznie, ktore z nas to zrobi?

Zacznę od pradziadków ze strony ojca (ja mam 23 lata, ur na mazurach) - oboje pradziadkowie mieli obywatelstwo niemieckie, z czego pradziadek nadane w czasie wojny i był w niemieckim wojsku, prababcia chyba przez urodzenie (Mazurka), ale w kazdym razie je miała, rownież miala panieńskie dziwnie niepolsko brzmiące nazwisko. Mieli córkę, która była matką mojego ojca i rownież urodzona na terenach Mazur pod Działdowem. Wyszła za mąż za mojego dziadka, ktory urodził się w innej wsi pod Działdowem (dzisiejsze Mazury, a kiedyś to nie wiem czy to należało do Mazur, ale chyba też). Za to ojciec tego dziadka urodził się w Kaliszu i Kalisz z tego co zauważyłam był w 1939 włączony na tereny Rzeszy, ale przedtem to nie wiem, bo mocna z historii nie jestem.

Strasznie to zawiłe dla mnie. Moje kuzynki otrzymaly obywatelstwo po swoim ojcu, ktorego rodzice urodzili się pod Olsztynem, nie służyli w wojsku, nie mieli niemieckich nazwisk itp, więc zastanawiam się czy mi rownież przysługuje, ale coś słyszałam, że to ma być linia męska, a u mnie po drodze jest babcia bardziej niemiecka niż dziadek.
 
Ostatnia edycja:
Witam!
Twój ojciec ur.1958 może wywodzić niemiecką przynależność państwową tylko od swojego ojca, czyli Twojego dziadka. Podaj roczniki urodzeń Twojego dziadka i pradziadka ze strony ojca!. Musisz wiedzieć, a póżniej udowodnić, że dziadek i pradziadek zostali wpisani na Deutsche Volksliste. Najlepiej, żeby to była II grupa Volkslisty. Jesli to będzie III grupa DVL, to musisz dodatkowo udowodnić niemiecką narodowość dziadka od strony ojca. Kluczową osobą w Twojej sprawie jest tylko dziadek jeśli był pełnoletni lub pradziadek jeśli Twój ojciec był niepełnoletni.
 
Hej dziękuję za odpowiedź. Jestem średnio zorientowana, bo jak widać zawiła ta historia jest iw ielu rzeczy nikt już z żyjących nie pamięta lub nie wie:)

Dat dowiem się jutro dokładnie, choć być moze moj ojciec nie zna daty urodzenia pradziadka, a moj dziadek urodzil sie bodajze w roku 1923 i już nie żyje. Pradziadek, ktory był na volksliście (podobno jako volksdeuch a wikipedia podaje, ze to grupa I ale ja się nie zam) był od strony babci, więc rozumiem, że to się nie liczy ;/ Ten pradziadek, ktory byl ojcem dziadka umarł podobno bardzo szybko jak mial jakieś 25 lat i w wojnę już nie żył, więc na tej liście nie mogl być a dziadek chyba byl niepełnoletni wtedy to też nie był, dziadek miał ojczyma, ale to też chyba się nie liczy.

Caly czas zastanawiam się czemu linia po matce/babci się nie liczy?
 
Twoja matka może dziedziczyć obywatelstwo po swoim ojcu, czyli po Twoim dziadku. Ty możesz dziedziczyć obywatelstwo, albo po ojcu, albo po matce. Tym pojęciem "Volksdeutsch" się nie sugeruj. Ty musisz mieć twardy dowód, że Twój dziadek był wpisany na DVL. Twój dziadek był wpisany, bo był pełnoletni. Najpierw odszukaj informacje na temat swojej rodziny i wtedy zacznij działać w sprawie. Na razie w Twoich informacjach panuje chaos, niestety.
 
Wiem, że chaos. Ponieważ moi dziadkowie nie mieszkali w tym mieście co ja i oboje już nie żyją od dawna dość, nie mialam z nimi kontaktu i zwyczajnie nie wiedzialam o tym, ze mogą takie pochodzenie mieć. Postaram się uporządkować informacje. Niestety mama moja nie ma na pewno korzeni niemieckich, bo jej ojciec przybyl tu z Ukrainy po wojnie.
Ja myślałam, że może da radę tak, żeby moj ojciec miał po swojej matce, ale widzę, ze tak nie da rady, bo po ojcu mojego ojca to dużo trudniej udowodnić.
Na historii znam się byle jak, zwlaszcza tej wojennej...
 
Maszynadopisania napisał:
Hej dziękuję za odpowiedź. Jestem średnio zorientowana, bo jak widać zawiła ta historia jest iw ielu rzeczy nikt już z żyjących nie pamięta lub nie wie:)

Dat dowiem się jutro dokładnie, choć być moze moj ojciec nie zna daty urodzenia pradziadka, a moj dziadek urodzil sie bodajze w roku 1923 i już nie żyje. Pradziadek, ktory był na volksliście (podobno jako volksdeuch a wikipedia podaje, ze to grupa I ale ja się nie zam) był od strony babci, więc rozumiem, że to się nie liczy ;/ Ten pradziadek, ktory byl ojcem dziadka umarł podobno bardzo szybko jak mial jakieś 25 lat i w wojnę już nie żył, więc na tej liście nie mogl być a dziadek chyba byl niepełnoletni wtedy to też nie był, dziadek miał ojczyma, ale to też chyba się nie liczy.

Caly czas zastanawiam się czemu linia po matce/babci się nie liczy?

Dziadek nawet niepełnoletni mógł mieć nadane obywatelstwo niemieckie na podstawie DVL. Ojciec męża miał 4 latka jak je otrzymał, a jego najmłodsza siostra 4 miesiące. \ich ojciec zginął podczas wojny. Więc to, że dziecko o niczym nie przesądza, traktowane były dzieci jak pełnoprawni obywatele.
 
Dlaczego po babce się nie liczy?

Dlatego, że osoby urodzone od 1975 r. mogą dziedziczyć po matce. Twój ojciec, może tylko po ojcu, bo urodzony 1958.
Trochę dziwne te prawo, ale niestety jedynie dla urodzonych nieślubnie do przeskoczenia.
 
I tutaj się z Tobą zgadzam "agolka". Ja mam identyczną sytuację z moim ojcem. Ojciec urodził się w 1942, a wpis na II grupę DVL był w 1940. I powiem więcej, na podstawie StAngRegG z 22.02.1955 dziecko, które posiadało niemieckie obywatelstwo zatrzymało je nawet, gdy jego rodzic tego obywatelstwa formalnie się pozbył - zrzekł się.
 
Bardzo możliwe, jak tak daleko nie sięgałam, tzn. nie studiowałam tych paragrafów.

Co do terytorium na którym urodzili się i mieszkali przodkowie osoby zainteresowanej tematem, to myślę, że to byli koloniści niemieccy z Prus Wschodnich.
W sumie byli olędrami, ale zawsze traktowani byli jak Niemcy, Prusacy. Z okolic tych terenów pochodzili przodkowie męża. Nawiasem mówiąc bardzo ciekawa historia tych ludzi.
W osadzie której oni żyli zachowała się do dzisiaj ich zabudowa. :)
 
Tak jak napisała agolka, własnie takich osadników miałam na myśli. Teraz rozumiem dlaczego moj ojciec nie może mieć obywatelstwa po babci, ale ja bym mogła mieć po swojej mamie, gdyby ona miała. Nie rozumiem tylko, czy jeśli babcia miała obywatelstwo, to przez związek z dziadkiem to obywatelstwo na niego nie przeszło? Bo wiem, że jeśli się wyjeżdza np własnie do niemiec, bo tak moja ciocia wyjechala dawno temu i tylko jej mąz mial obywatelstwo, to ona rownież je otrzymała.
Z dziadkiem od strony ojca to jest tak, że podobno w wojnę siedział gdzieś jako polski więzień, więc raczej nie mogl posiadac niemeickiego obywatelstwa, bo by go przecież nie więzili.
 
To pytanie pojawia sie jak bumerang na tym forum i ja juz kilkunastokrotnie na nie odpowiadalem.

Do mniej wiecej 1992 do Niemiec mozna bylo przyjechac na tzw. pochodzenie na podstawie dwoch roznych procedur
(1) jako osoba pochodzenia niemieckiego bez formalnego obywatelstwa, obywatelstwo dostawalo sie przez rejestracje w obozie jako tzw. pozny przesiedleniec (Spätaussiedler)
ALBO
(2) jako osoba, ktora oddziedziczyla formalne obywatelstwo po przodkach .

Dlatego przywolywanie przykladow ciotek, wujkow i znajomych, ktorzy przyjechali przed rokiem 1992 (---> ...moja ciocia wyjechala dawno temu...) na mocy procedury wg pkt (1) nie ma sensu, bo ta procedura juz nie obowiazuje dla osob z Polski.

Teraz pozostaje tylko procedura nr (2) czyli udowodnienie formalnego obywatelstwa, samo pochodzenie (Volkszugehörigkeit) nie wystarcza
 
Dzięki, że zechiałeś napisać raz jeszcze. Przepisy się zmieniają, ja w tych latach (początki 90) byłam zbyt mała, żeby wiedzieć na jakiej podstawie uznaje się komuś obywatelstwo :) a potem długo, bodo zeszłego miesiąca nie interesował mnie ten temat, także na pewno mam sporą niewiedzę w tym temacie.
 
Krótko mówiąc masz dwie możliwości, albo udowodnić obywatelstwo dziadka od strony ojca, albo drugiego dziadka od strony mamy. Musisz zbadać dokładnie historię rodziny, i szczególnie okres II wojny światowej. Gdzie wtedy mieszkali. Część osadników była przesiedlona w okolice Płocka. Dużo dokumentacji z tego okresu posiada miejscowe archiwum. Będziesz potrzebować wpis na DVL. Te dokumenty też się zachowały z tych terenów i są w Berlinie Bundesarchiv. Koniecznie trzeba wniosek złożyć do WASTu w Berlinie. Otrzymać można info od nich co robił pradziadek podczas wojny, czasami podadzą obywatelstwo, ale nie zawsze. No i akty urodzenia i małżeństwa do osoby od której starasz się o obywatelstwo. Dużo szukania ale czasami można wiele dokumentów odnaleźć.
 
Myślę, że niestety nie uda mi się tego obywatelstwa otrzymać, a szkoda, bo chciałam na jakiś czas wyjchechać. Dziadek ze strony mamy jest na pewno pochodzenia polskiego, urodził się i w wojnę mieszkał na terenach obecnej Ukrainy, także odpada. Pradziadek od strony ojca w wojnę nie żył, bo przed wojną zmarł z przyczyn naturalnych. Dziadek był mlody, ale skoro tak jak napisałam - był w jakimś obozie jako polak, także nie sądzę, żeby miał DVL.
 
I co tam słychac u Was ? najgorsze jest chyba to oczekiwanie na informacje z urzędów lub już z BVA, zakładam że każdy na coś z tu obecnych na coś czeka i to chyba przysparza tych wszystkich nie potrzebnych domysłów. Ja czekam na potwierdzenie z USA z archiwum potwierdzenia obywatelstwa amerykańskiego pradziadka bo taki dokument zażyczył sobie urząd w Koln a to może potrwać jeszcze do 3 miesięcy także dostaje na głowe.
 
Witam
Mam pytanie dotyczące pochodzenia .Moja babcia (matka mego ojca) wysiedlona była do obozu pracy na terytorium Niemiec był to rok 1940 . Zaszła tam w ciąże. Mój ojciec przyszedł tam na świat w roku 1942 i przebywał wraz z moja babcia a swoja matka do końca wojny to jest do lipiec 1945 r. Czy w takim przypadku mój ojciec został wpisany listę Deutsche Volksliste . Babcia nie miała obywatelstwa Niemieckiego (tak przypuszczam ponieważ babcia już nie żyje wiec się nie dowiem ) natomiast ojciec mego taty był nieznany . Co zrobić , jak się dowiedzieć . Tato niestety nie chce rozmawiać na ten temat .Może tez po prostu za dużo nie wie , bo nie rozmawiało się na te tematy po wojnie .Juz jest w sędziwym wieku wiec tez może nie chce wracać do tych tematów . lecz mnie to nurtuje bo chce znać korzenie moje . Chce tez wiedzieć jakie mam po ojcu pochodzenie . Gdzie tego szukać .Z kim się skontaktować kto był w podobnej sytuacji .
Dla informacji
Babcia już nie żyje , natomiast ojciec mój tak .
 
Jesli była Polka wywieziona na roboty przymusowe i zaden Niemiec sie do dziecka przed urzednikiem nie przyznał, to nie ma szans. Pozdrawiam
 
Miklosz napisał:
I co tam słychac u Was ? najgorsze jest chyba to oczekiwanie na informacje z urzędów lub już z BVA, zakładam że każdy na coś z tu obecnych na coś czeka i to chyba przysparza tych wszystkich nie potrzebnych domysłów.
Ja czekam juz 10 miesiecy...oprócz nr sprawy nic nie piszą....NIC!!!
Nie wiem czy czasem tam znow nie zadzwonic.....moze teraz sie ruszy, bo wszyscy pozjezdzali z urlopów. pzdr
 
Powrót
Góra