P
Pogodniak
Praktyk
- Dołączył
- 07.2010
- Odpowiedzi
- 3 376
Dalej piszesz powierzchowne tezy, moze przeczytaj uwaznie ten wyrok w calosci
Tam stoi jak byk "auch wenn die Klägerin also teilweise von Volksdeutschen abstammt, die 1939/40 als Umsiedler ins "Deutsche Reich" gelangt waren, muß sie als Spätgeborene zum Nachweis ihres Vertriebenenstatus den von der Rechtsprechung geforderten Bekenntnis- und Überlieferungszusammenhang und ihre Prägung zum Deutschtum nachweisen (BVerwGE 51, 298, 301), es sei denn, sie besitze die deutsche Staatsangehörigkeit."
A wiec Abstammung oczywiscie nie wystarczy, bo to jest tzw. kryterium koniecznie, ale nie wystarczajace. Oprocz Abstammung potrzebny jest jeszcze "Bekenntnis zum Deutschtum" (w wyroku "volkstumsbegründenden Bekenntnis- und Überlieferungszusammenhang")
A poza tym w wyroku jest mowa wlasnie o tym "dobrowolnym wracaniu do Vertreibungsgebietu" i utracie statusu Aussiedlera.
Kobieta udowodnila Abstammung, ale nie udowodnila Bekenntnis.
A jakby byla sprytna, to wcale by nie wystepowala o Vertriebenenausweis, tylko zadowolilaby sie Registrierscheinem, na podstawie ktorego mozna bylo wyrobic paszport niemiecki.
Ale Vertriebenenausweis dawal wiele przywilei, m.in. roczny kurs jezykowy, socjal, mieszkanie i bardzo korzystne przeliczenie okresu zatrudnienia w Polsce do emerytury niemieckiej. A chytry dwa razy traci.
Tam stoi jak byk "auch wenn die Klägerin also teilweise von Volksdeutschen abstammt, die 1939/40 als Umsiedler ins "Deutsche Reich" gelangt waren, muß sie als Spätgeborene zum Nachweis ihres Vertriebenenstatus den von der Rechtsprechung geforderten Bekenntnis- und Überlieferungszusammenhang und ihre Prägung zum Deutschtum nachweisen (BVerwGE 51, 298, 301), es sei denn, sie besitze die deutsche Staatsangehörigkeit."
A wiec Abstammung oczywiscie nie wystarczy, bo to jest tzw. kryterium koniecznie, ale nie wystarczajace. Oprocz Abstammung potrzebny jest jeszcze "Bekenntnis zum Deutschtum" (w wyroku "volkstumsbegründenden Bekenntnis- und Überlieferungszusammenhang")
A poza tym w wyroku jest mowa wlasnie o tym "dobrowolnym wracaniu do Vertreibungsgebietu" i utracie statusu Aussiedlera.
Kobieta udowodnila Abstammung, ale nie udowodnila Bekenntnis.
A jakby byla sprytna, to wcale by nie wystepowala o Vertriebenenausweis, tylko zadowolilaby sie Registrierscheinem, na podstawie ktorego mozna bylo wyrobic paszport niemiecki.
Ale Vertriebenenausweis dawal wiele przywilei, m.in. roczny kurs jezykowy, socjal, mieszkanie i bardzo korzystne przeliczenie okresu zatrudnienia w Polsce do emerytury niemieckiej. A chytry dwa razy traci.