Witam,
ostatnimi czasy bylam zmuszona przy przygotowywaniu odwolania w mojej sprawie (
List odmowny z Familienkasse w sprawie Kindergelt - co w odwolaniu od decyzji?) do zajrzenia w przepisy prawne obowiazujace w Niemczech i w UE. Dowiedzialam sie, ze istnieje koordynacja systemów zabezpieczenia społecznego w Unii Europejskiej. Cos jakby prawo przeplywu osob dla tych, ktorzy przebywaja poza granicami swojego kraju (panstwa wlasciwego) - studiuja, pracuja, mieszkaja itd.
„Reguły koordynacji mają wartość nadrzędną nad przepisami krajowymi. Dotyczą one tylko osób, które przemieszczają się w obrębie Wspólnoty. (...)Przepisy o koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego mają pierwszeństwo przed wewnętrznymi przepisami państw członkowskich UE. Oznacza to, że w przypadku kolizji przepisów krajowych z przepisami wspólnotowymi pierwszeństwo mają zawsze te ostatnie.”
(ze strony
Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej)
I teraz mam pytanie. Skoro Urzad niemiecki nakazuje mi pobieranie swiadczen rodzinnych w Polsce, a nie w Niemczech, co z punktu widzenia prawa polskiego nie jest mozliwe jak wnioskuje z Ustaw o Swiadczeniach Rodzinnych obowiazujacych w Polsce to co wreszcie sie liczy?
I co ma znaczyc, ze „nalezy mi sie w Polsce niemiecki zasilek rodzinny porownywalny z niemieckim”?
("Sie haben grundsatzlich Anspruch auf deutsches Kindergeld fur Ihr Kind in Polen. Gleichzeitich stehen jedoch Ihrem Ehegatten Familienleistungen von einer Stelle außerhalb Deutschlands zu, die dem Kindergeld vergleichbar sind (§ 65 Abs. 1 EStG).")
Jesli chodzi o wysokosc – w Polsce w zyciu nie zostalby mi wyplacony zasilek w tej wysokosci jaka przyznawana jest w Niemczech. No i z jakiej okazji maja mojej mamie to wyplacic, skoro do Polski ona wypoczac jezdzi, a wszystkie pieniadze, podatki i ubezpieczenia zostawia w Niemczech zeby niemieckie urzaedy sobie nimi obracaly, a nie polskie?
Jesli chodzi w Polsce o prawo do swiadczen rodzinnych (dokladnie zasilek rodzinny) –
1. nabywaja je osoby majace dochod miesieczny nie przekraczajacy 500 zl z groszami na jednego czlonka rodziny. Logiczne, ze jesli pracuje sie w Niemczech i zyje sie w obecnych tu realiach – trudno o dochod na osobe w rodzinie w wysokosci 500 zl w przeliczeniu w Euro na Zlotowki, zwlaszczy przy tak malej rodzinie.
2. Ta sama ustawa mowi, ze prawo do odbioru swiadczen rodzinnych ma opiekun prawny, lub opiekun faktyczny. Mojej mamy maz nie jest zadnym z nim.
3. ja jako studentka tez nie moge zlozyc podania o nie, poniewaz pomijajac juz zbyt wysoki dochod na szlonka rodziny – od prawie 2 lat mieszkam za granicami Polski, a jak mowi Ustawa o swiadczeniach rodzinnych, osoba starajaca sie od zasilek rodzinny musi przed zlozeniem wnisku przebywac minimum rok na terenie Polski.
Inna kwestia jest taka, ze przeciez jesli mialabym prawo do swiaczen w Polsce – po co Urzad Marszalkowsi by sie sie zajmowal przygotowaniem tych wszystkich dokumentow dla niemieckiej Familienkasse? Wiedza przeciez co sie komu nalezy, a co nie?
Czy moge sie zatem bronic powolujac sie na prawo rodzinne panujace w Polsce? Bo wydaje mi sie abstrakcja to, co urzad niemiecki nam narzuca i proponuje . czyli pobieranie swiadczen w Polsce. Czy sie myle? Jesli tak, to prosze mnie wyprowadzic z bledu.
Pozdrawiam