Witam
Mam pytanie, dziś sfotografowano mi samochód pod biurowcem w gdańsku, i opublikowano na trójmiejskim portalu.
http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/...ic-n55767.html
Zastawiłem tam dwa inne pojazdy, zostawiając swój numer telefonu w celu gdyby ktoś chciał wyjechać przede mną.
Redaktor który opublikował artykuł dodał :
Jest więc inny sposób, by się odgryźć. Podsunął mi go mój znajomy. - Zapisz numer telefonu zawalidrogi i zrób zdjęcie samochodu. Umieść ogłoszenie w dowolnym serwisie internetowym. Napisz, że sprzedasz samochód pilnie i tanio, bo wyjeżdżasz za granicę. Efekt? Właściciel pojazdu, który zablokował ci wyjazd, będzie odbierał przynajmniej 15 telefonów dziennie. To wystarczy, by zrozumiał swój błąd - podaje przepis na sukces.
Z napisanych komentarzy zainteresowałem się :
Sposob podany w artykule to "stalking" za ktory grozi do 3 lat więzienia. (1)
Także gratuluje autorowi pomyslu, ktory rozpowszechnia w mediach.
Kary za podżeganie zasadniczo są tożsame z wysokością kary grożącej osobie, która dokonałaby danego przestępstwa.
Krzych
zgłoś do moderacji opinię 3257807 2012-02-24 18:15 Radzę szybko skorygować artykul
Art 190a to dosyć nowy przepis w kodeksie karnym. Radzę szybko usunąć artykuł, bo ktoś się może na niego powołać, ale pewnie "google z-cache-wał i jest już na WYKOPIE"
Moje pytanie jak to wygląda ze strony prawnej, czy jest sens podawać autora do sądu? czy autor miał prawo tak napisać ?