YouTube - Filmy

  • Autor wątku Autor wątku Rynq
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

Rynq

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2009
Odpowiedzi
7
Witam wszystkich, to mój pierwszy post.

Mam pytanie odnośnie serwisu YouTube.. Sprawa wygląda tak iż lubię oglądać
filmy dokumentalne ( Discovery, BBC itp ) i ostatnio zacząłem się zastanawiać czy to jest legalne/uczciwe,
gdyż jakby nie było są to pełne odcinki składające się przykładowo z 4 odcinków po 10minut.

Nigdzie nie moglem znaleźć informacji na ten temat, jedynie wyszukałem informacje odnośnie ściągania filmów z YouTube, ale tu nie o to chodzi.

Bardzo proszę o odp, jeśli ktoś jest w temacie, gdyż chce być uczciwy oraz korzystać jedynie z legalnych źródeł.

Dziękuje i pozdrawiam !
 
Oglądać Pan może. A jak to YouTube rozwiązuje to już inna kwestia, z niektórymi mają umowy, płacą np. za ilość odwiedziń, gdzie producent sam wrzuca, a z innymi na 'kocią łapę' tzn. bez umów, wrzucają użytkownicy - wtedy nielegalne i youtube powinien usunac jak producent to zgłosi.
 
A ja mam pytanie co do filmów na YouTube, które zostały nagrane przez użytkowników podczas oglądania (mam tu na myśli sport, a dokładniej układy łyżwiarstwa figurowego puszczane eurosporcie) w telewizji (co jest legalne) i nastepnie wrzucone na Youtube. Wydaje mi się, że zapis mówiący o możliwości udostępnianiu znajomym, rodzinie itd. (nieodpłatnie) chyba się pod to podpisuje. I tak ogólnie to nie da się chyba kupić układów tanecznych/ zawodów na płytach... Czy dobrze rozumuję ;>?
 
Udostepnienie znajomym/rodzinie (dozwolony uzytek prywatny) to nie to samo co wrzucenie na YouTube - to jest rozpowszechnienie.

Rozpowszechniac mozna tylko za zgoda wlasciciela praw autorskich.
 
No dobrze, to nie możemy tego podciągnąć pod ustawę o znajomych. Ale jeśli to nie sa filmy, które wychodzą na DVD i nie ma z tego nikogo korzyści bądź niekorzyści majątkowych to jak prawo się do tego ustosunkowuje?
 
Tak samo jak ty byś sie "ustosunkował" do kogoś kto kradnie ci samochód. Wszystko ci jedno czy rozbije go na najbliższym drzewie czy będzie jeździł przez 20 lat.
 
Na pewno wykracza to poza użytek dozwolony. Pytanie, czy ktokolwiek się do tego przyczepi i czy będzie możliwe wykazanie jakichkolwiek szkód właściciela praw autorskich - chociaż nie takie rzeczy już się zdarzały...

oteb napisał:
Tak samo jak ty byś sie "ustosunkował" do kogoś kto kradnie ci samochód. Wszystko ci jedno czy rozbije go na najbliższym drzewie czy będzie jeździł przez 20 lat.
Ależ analogia... :P
 
bailing, jeśli chcesz opublikować jakieś fragmenty filmów na YouTube bez łamania prawa to wystarczy, iż w profilu filmu zaznaczysz, że mogą je oglądać tylko osoby uprawnione (np. z kręgu rodziny)
Może to nie jest tak do końca zgodne z prawem, ale jeżeli film nie jest dostępny dla szerokiego ogółu tylko dla garstki znajomych, to dany producent nie będzie interweniował, bo i tak nie zobaczy co zostało opublikowane ponieważ film będzie zablokowany dla osób postronnych, w tym także dla autora materiału.
 
Ja raczej pytam się jak to prawnie wygląda ze strony osoby ogladającej niż umieszczającej ;)
 
Przecież na to pytanie odpowiedział już Colder na samym początku...

Poza tym w dziale prawa autorskiego jest przyklejony temat, który rozwieje wszelkie Twoje wątpliwości - jak nie to wtedy pytaj.
 
@tomek.ck
Nie pomyliły ci się przypadkiem fora?
 
Powrót
Góra