Witam przedję do sprawy

Pod koniec kwietnia ja z kolegami 4 ich było idziemy szkolnym korytarzem bylo juz dawno po dzwonku i nikogo nie było.Nagle kolega w robu dostrzegł telefon nokia 6080 warta ok 150zł,kartę sim od razu wyjeliśmy i mam, gdzieś w domu .Trzymal go 1 lekcje potem oddal mi go zeby sprzedać i się podzielimy kasą .Trzymałem go do tej pory czasami urzywałem do pracy bo moja n73 nie lubi kurzu.Dokładnie 24 czerwca brat zabrał go do Usa bo był bez simloka a tam wsadzi jakis T-mobile.Wczoraj wpada policjant do mnie do siostry i pyta się czy zna ten nr czyli mój Bo ten nr korzystał z imei tej noki ,bo ana ma na abonament ja na kartę i powiedziała że to ja .Policjant napisał wszystko w zeznanaiu jak to ja teraz piszę.Powiedział że za przywłaszczenie znalezionmej rzeczy grozi rok więzienia albo grzywna.Na koniec powiedział zeby się nie martwić bo miał juz takich spraw z 5 i wszystkie zostały umozone.Jak myślicie o tym bo już trochę się martwię

.a i powiedział że to syn policjanta ten telefon zgubił .
