Posiadam psa sznaucera średniego i bardzo złośliwego sąsiada, byłego pułkownika wojska, który podał mnie do straży miejskiej karkowa z art. 51 KW o zakłócanie porządku i spokoju publicznego oraz spoczynku nocnego co jest ewidentnym kłamstwem - jak z tego wybrnąć? Jestem emerytem, od 1.07. podjąłem pracę i może przez okres 2 tygodni mój pies będąc sam w domu trochę popłakiwał w godz. 7.00-15.00(dawałem mu przez 1 miesiąc środki uspakajające od lekarza weterynarza), obecnie się uspokoił, w godzinach popołudniowych i nocnych przebywa z moją rodziną i nawet nie szczeka, nie mówiąc już o zakłócaniu ciszy nocnej. Sąsiad był już karany za wyrzucaniu zatrutego jedzenia i zatrucie psów i kotów na osiedlu, jest osobą nie potrafiącą żyć w normalnym społeczeństwie, przeszkadzała mu piaskownica i ławki pod blokiem bo bawiły się dzieci, przeszkadzają mu budki lęgowe dla ptaków bo ptaki śpiewają rano, mam świadków sąsiadów, że pies im nie przeszkadza i jego pomówienie jest nieprawdziwe, jak to załatwić prawnie żeby się odczepił.
Proszę nie dublować tego tematu! - Yossarian



