Orzeczenia Sadu Najwyzszego - PRAWO CYWILNE - Forum Prawne

 

Orzeczenia Sadu Najwyzszego - PRAWO CYWILNE

Witam i bardzo prosze o pomoc. Z uwagi na fakt, iz nie mam dostepu do Lexa ani rowniez nie moge znalezc nizej wymienionych orzeczen Sadu Najwyzszego zwracam sie z prosba o pomoc w uzyskaniu ponizszych ...



Wróć   Forum Prawne > Różne > Orzeczenia i interpretacje

Orzeczenia i interpretacje - aktualne tematy:

  • § Agora vs praca.pl
    Witam serdecznie, Poszukuję sygnatury i treści orzeczenia Sądu Apelacyjnego, które zapadło w sprawie sporu...
  • § AC i ochrona znizek
    witam ponizej moje pytanie jakie wysłałam do PZU w temacie ubezpieczenia AC oraz wykupionej ochrony znizek, a takze...
  • § wniosek o odroczenie odbywania...
    witam w dniu dzisiejszym złożyłem w Sądzie wniosek o odroczenie kary pozbawienia wolności (10-mc).Wyrok nie jest...

 
15-11-2011, 21:52  
zuza501
Początkujący
 
Posty: 11
Domyślnie Orzeczenia Sadu Najwyzszego - PRAWO CYWILNE

Witam i bardzo prosze o pomoc.
Z uwagi na fakt, iz nie mam dostepu do Lexa ani rowniez nie moge znalezc nizej wymienionych orzeczen Sadu Najwyzszego zwracam sie z prosba o pomoc w uzyskaniu ponizszych orzeczen (jesli bylaby mozliwosc wraz z uzasadnieniami)
Z gory serdecznie dziekuje.
1) SN IV CK 61/03 z dnia 2004.02.13
2) SN V CK 38/02 z dnia 2003.04.11
3) SN II CKN 463/01 z dnia 2002.10.23
4) SN V CKN 1057/00 z dnia 2002.06.13
5) SN III CKN 461/99 z dnia 2002.03.08
6) SN I CKN 283/97 OSNC 1998/4/64 z dnia 1997.10.28

Bardzo bylabym wdzieczna jesli ktos moglby mi pomoc. Bardzo potrzebuje tych postanowien.
zuza501 jest off-line  
17-11-2011, 18:56  
zuza501
Początkujący
 
Posty: 11
Domyślnie re: Orzeczenia Sadu Najwyzszego - PRAWO CYWILNE

Nikt nie moze mi pomoc ?
A moze ktos moglby mi udostepnic chociaz to postanowienie SN III CKN 461/99 z dnia 2002.03.08 ?
zuza501 jest off-line  
17-11-2011, 19:50  
Agnieszka3M
Ekspert
 
Posty: 13.554
Domyślnie re: Orzeczenia Sadu Najwyzszego - PRAWO CYWILNE

Postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 8 marca 2002 r. III CKN 461/99

O nieważności postępowania z powodu pozbawienia strony możności obrony swych praw można mówić tylko wówczas, gdy strona została pozbawiona uprawnień procesowych wskutek wadliwego postępowania sądu, a nie wtedy gdy strona na skutek własnego działania z uprawnień tych nie skorzystała.

Sędzia SN: M. Wysocka (przewodniczący, sprawozdawca).

Sędziowie SN: B. Myszka, Z. Strus.

Protokolant: I. Budzik.

Sąd Najwyższy w sprawie z wniosku Mieczysława i Leokadii M. przy uczestnictwie Jana P. i Ryszarda Ł. o wpis w księdze wieczystej, po rozpoznaniu w Izbie Cywilnej na rozprawie w dniu 8 marca 2002 r. kasacji Anny K. opiekunki prawnej uczestnika postępowania Ryszarda Ł. od postanowienia Sądu Wojewódzkiego w Z. z dnia 4 listopada 1998 r. (...),

oddala kasację.

Uzasadnienie

Postanowieniem z dnia 4 listopada 1998 r. Sąd Wojewódzki w Z. oddalił apelację uczestnika Ryszarda Ł. reprezentowanego przez opiekunkę prawną Annę K. od postanowienia Sądu Rejonowego w Z., którym w dziale drugim księgi wieczystej, prowadzonej dla opisanej w postanowieniu nieruchomości, wpisano na podstawie notarialnego aktu kupna-sprzedaży nieruchomości nowego właściciela (nabywcę) Jana P., w miejsce właścicieli dotychczasowych (sprzedawców) Mieczysława i Leokadii M. W nowo założonej księdze (w dziale trzecim) Sąd Rejonowy dokonał wpisu bezpłatnej dożywotniej służebności osobistej na rzecz Ryszarda Ł., nie dokonując w zakresie tego wpisu żadnych zmian w stosunku do stanu poprzedniego (przed sprzedażą). W apelacji nie podniesiono żadnych zarzutów merytorycznych co do wpisu, podnosząc jedynie zarzuty dotyczące naruszenia przepisów postępowania, w tym zarzut jego nieważności. Sąd Wojewódzki ocenił te zarzuty jako nieuzasadnione, a nadto stwierdził, że prawa przysługujące uczestnikowi z tytułu służebności osobistej, nie doznały w wyniku zaskarżonego apelacją postanowienia żadnego uszczerbku.

W kasacji od postanowienia Sądu Wojewódzkiego skarżący, zarzucając nieważność postępowania wskutek pozbawienia go możliwości obrony swych praw, wniósł o uchylenie orzeczeń obu Sądów i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji. W ramach powołanej podstawy naruszenia przepisów postępowania skarżący zarzucił: 1. Sądowi pierwszej instancji - naruszenie art. 50 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o księgach wieczystych i hipotece (Dz. U. 1982 r. Nr 19 poz. 147 ze zm.) przez niesporządzenie uzasadnienia postanowienia o wpisie oraz - bez wskazania żadnego przepisu - nieudostępnienie opiekunce prawnej akt sprawy i akt księgi 2. Sądowi drugiej instancji - naruszenie art. 214 kpc przez nieodroczenie rozprawy apelacyjnej pomimo wniosku przedstawicielki uczestnika, uzasadnionego chorobą oraz - bez wymienienia naruszonego przepisu - nieuwzględnienie wniosku o ustanowienie dla uczestnika pełnomocnika z urzędu.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Poza rozważaniami pozostać muszą zarzuty skierowane pod adresem Sądu pierwszej instancji, bowiem kasacja jest środkiem odwoławczym od orzeczenia sądu drugiej instancji i rozpoznaniu przez Sąd Najwyższy podlegają tylko podstawy odnoszące się do postępowania przed tym sądem (art. 392 kpc).

Zarzut pozbawienia uczestnika możliwości obrony jego praw w postępowaniu apelacyjnym został oparty na dwóch okolicznościach.

Pierwszą z nich stanowi nieodroczenie rozprawy apelacyjnej pomimo wniosku strony, co - według skarżącego - nastąpiło z naruszeniem art. 214 kpc. Sposób uzasadnienia tego zarzutu wskazuje na przekonanie skarżącego, jakoby sam fakt złożenia przez stronę wniosku o odroczenie rozprawy, z powołaniem się na chorobę, obligował sąd do odroczenia rozprawy. Pogląd taki jest nieuzasadniony. Stosownie do przepisu art. 214 kpc, nieobecność strony na rozprawie stanowi przesłankę jej odroczenia wówczas, gdy nieobecność ta „jest wywołana nadzwyczajną przyczyną lub inną znaną sądowi przeszkodą, której nie można przezwyciężyć”. Sąd, w oparciu o treść wniosku i inne okoliczności sprawy, władny jest ocenić, czy zachodzą tak właśnie określone przyczyny odroczenia. W ramach tych okoliczności sąd może zwłaszcza ocenić, czy wniosek został złożony we właściwym czasie, czy strona wykazała zaistnienie przeszkody, na którą się powołuje, a także czy dotychczasowe jej działania nie wskazują na zamiar przedłużenia postępowania. Na takie relacje pomiędzy uprawnieniami procesowymi strony z jednej strony, a powinnościami sądu, który winien zapewnić właściwy tok postępowania, wskazywano już w orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. m.in. wyrok z dnia 1 czerwca 2000 r. I CKN 64/2000 OSNC 2000/12 poz. 227). W ocenie Sądu Najwyższego rozpoznającego kasację w sprawie niniejszej, skarżący w kasacji tej nie wykazał, że Sądowi drugiej instancji można postawić usprawiedliwiony zarzut, by rozpoznał sprawę (nie odroczył jej) pomimo nieobecności uczestnika (ściśle - jego opiekunki prawnej) wywołanej „nadzwyczajnym wydarzeniem lub inną...przeszkodą, której nie można przezwyciężyć”. Złożenie kolejnego już wniosku o odroczenie rozprawy apelacyjnej, w jej przeddzień, z lakonicznym uzasadnieniem „z powodu choroby”, bez uprawdopodobnienia nawet tego twierdzenia, nie stanowi dostatecznej podstawy do postawienia Sądowi Wojewódzkiemu - który rozprawy tym razem nie odroczył - zarzutu naruszenia art. 214 kpc. Oczywiste jest, że w takiej sytuacji brak było podstaw do formułowania zarzutu pozbawienia strony możliwości obrony jej praw.

Drugą okolicznością, powołaną przez skarżącego dla uzasadnienia nieważności postępowania przed Sądem Wojewódzkim w Z. jest ta, że Sąd nie uwzględnił wniosku uczestnika o ustanowienie adwokata z urzędu. Zarzut ten jest sformułowany nieściśle, bowiem Sąd nie oddalił wniosku, lecz go nie rozpoznał. Z adnotacji na wniosku o ustanowienie adwokata, który wpłynął w dniu poprzedzającym rozprawę wynika, że pismo to dołączono do akt już po ogłoszeniu orzeczenia. Okoliczność ta z formalnego punktu widzenia jest bez znaczenia, gdyż datą złożenia pisma jest dzień jego wpłynięcia do sądu, a nie moment dołączenia do akt. Stan rzeczy poddany osądowi jest więc taki, że w przeddzień rozprawy apelacyjnej został złożony przez stronę wniosek o ustanowienie adwokata, a Sąd - nie rozpoznawszy go - zamknął rozprawę i wydał orzeczenie. Nie wskazując przepisu, którego naruszenie w związku z tym zarzuca, skarżący twierdził, że w opisanej sytuacji doszło do pozbawienia go możliwości obrony praw w postępowaniu odwoławczym.

Ocena, czy doszło do pozbawienia strony możliwości obrony jej praw jest dokonywana na podstawie konkretnych okoliczności sprawy. O nieważności postępowania z omawianej przyczyny można mówić tylko wówczas, gdy strona została pozbawiona uprawnień procesowych wskutek wadliwego postępowania sądu, a nie wtedy, gdy strona na skutek własnego działania z uprawnień tych nie skorzystała. Określone środki procesowe, także te, które mają na celu zagwarantowanie stronom ich praw, winny być przez strony wykorzystywane w sposób właściwy i służący rzeczywiście realizacji tych praw. Taki sposób oceny powinności procesowych stron znalazł wyraźne odzwierciedlenie w orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. cytowany wyrok z dnia 1 czerwca 2000 r. oraz uzasadnienie postanowienia z dnia 10 września 1998 r. III CZ 114/98 OSNC 1999/2 poz. 42).

Ocena zarzutu podniesionego w rozpoznawanej kasacji, dokonana przy uwzględnieniu przytoczonych ogólnych założeń, prowadzi do negatywnej dla skarżącego konkluzji. Wniosek o ustanowienie adwokata z urzędu, motywowany zawiłością sprawy, został złożony bezpośrednio przed drugą rozprawą apelacyjną. Od daty wniesienia apelacji do dnia złożenia tego wniosku nie wystąpiły w sprawie żadne nowe okoliczności. Trudno przyjąć, by w toku całego postępowania apelacyjnego strona nie miała rozeznania co do ewentualnych trudności w samodzielnym działaniu przed sądem, i by rozeznanie takie uzyskała dopiero na dzień przed kolejną rozprawą apelacyjną. Nie był to zatem wniosek, którego uczestnik nie mógł zgłosić wcześniej, a w każdym razie w terminie umożliwiającym jego rozpoznanie we właściwym czasie. Z uprawnienia swego (do ubiegania się o ustanowienie adwokata z urzędu) skarżący nie skorzystał więc w sposób właściwy, konsekwencje tego następnie usiłując w całości przerzucić na sąd. W danych okolicznościach sprawy, brak jest podstaw do twierdzenia, by skarżący został pozbawiony możliwości obrony swych praw. Doszło tu do uchybienia procesowego, bowiem Sąd winien był wniosek rozpoznać (co - wbrew temu, co zdaje się zakładać skarżący - nie znaczy, że winien był go uwzględnić). Naruszenie przepisu postępowania, nie powodujące jego nieważności, może stanowić skuteczną podstawę kasacji tylko wówczas, gdy skarżący wykaże, że uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik postępowania (art. 393[1] pkt 2 kpc). W rozpoznawanej kasacji tego nie uczyniono, co ostatecznie przesądza o braku podstaw do jej uwzględnienia.

Omówione względy uzasadniały orzeczenie jak w sentencji, stosownie do art. 393[12] kpc.
Agnieszka3M jest off-line  
17-11-2011, 19:51  
Agnieszka3M
Ekspert
 
Posty: 13.554
Domyślnie re: Orzeczenia Sadu Najwyzszego - PRAWO CYWILNE

Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 13 lutego 2004 r. IV CK 61/2003

1. Pozbawienie pełnomocnika możliwości udziału na ostatniej rozprawie przed wydaniem wyroku, na której wyjaśniane są zasadnicze, z punktu widzenia zarzutów strony, okoliczności sprawy, pozbawia stronę fachowej pomocy prawnej, mimo samej jej obecności na rozprawie. Strona może bowiem nie wiedzieć o możliwości zgłoszenia wniosku o odroczenie rozprawy a z reguły też nie będzie miała wystarczającej wiedzy, by zadawać biegłym i świadkom właściwe pytania i by ocenić skutki ich odpowiedzi oraz właściwie bronić swoich interesów przez ewentualne zgłaszanie odpowiednich wniosków.

2. Powoływanie się na to, iż pomimo niezgłoszenia upadłości, wierzyciel nie poniósł szkody, wymaga wykazania, że wierzyciel nie uzyskałby w postępowaniu upadłościowym, choćby zostało ono wszczęte we właściwym czasie, zaspokojenia swojej należności ze względu na nieistnienie wystarczającego majątku spółki.

Sędzia SN: I. Gromska-Szuster (przewodniczący, sprawozdawca).

Sędziowie SN: I. Koper, M. Sychowicz.

Protokolant: H. Kamińska.

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w B. przeciwko Mariannie M., Zdzisławowi Jarosławowi S. i Bernardowi T. o zapłatę, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 13 lutego 2004 r., kasacji pozwanych od wyroku Sądu Apelacyjnego w B. z dnia 17 października 2002 r. (...),

uchyla zaskarżony wyrok oraz wyrok Sądu Okręgowego w S. z dnia 28 lutego 2002 r. (...) w części uwzględniającej powództwo i orzekającej o kosztach procesu, znosi postępowanie przed tym Sądem w zakresie obejmującym postępowanie na rozprawie w dniu 14 lutego 2002 r. i przekazuje sprawę wymienionemu wyżej Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania w uchylonej części oraz rozstrzygnięciu o kosztach postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 9 października 1996 r. Sąd Wojewódzki w S. oddalił powództwo Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddziału w A. o zasądzenie od pozwanych Marianny M., Zdzisława S. i Bernarda T., na podstawie art. 298 § 1 kh, kwoty 58.849,97 zł z odsetkami i kosztami procesu, tytułem nie opłaconych składek na ubezpieczenie społeczne.

Sąd pierwszej instancji uznał, że zgłoszenie w dniu 31 marca 1994 r. przez pozwanych, jako członków zarządu spółki z o.o. „M.” w A. wniosku o jej upadłość (oddalonego przez Sąd z powodu braku środków na pokrycie kosztów postępowania upadłościowego) nastąpiło we właściwym czasie, w rozumieniu art. 298 § 2 kh, co zwalnia pozwanych od odpowiedzialności na podstawie powyższego przepisu.

Stanowisko to podzielił Sąd Apelacyjny w B. oddalając w dniu 16 stycznia 1997 r. apelację od powyższego wyroku.

Na skutek kasacji strony powodowej Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 19 czerwca 1997 r. uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania wskazując, że także wówczas, gdy dłużnik płaci tylko niektóre długi, by wywołać przekonanie, że jest w stanie spłacić je wszystkie, albo nie rozporządza środkami pieniężnymi ani nie ma majątku, zachodzi sytuacja zaprzestania płacenia długów, w rozumieniu art. 1 prawa upadłościowego, która w świetle art. 298 § 2 kh uzasadnia wystąpienie z wnioskiem o upadłość lub wszczęcie postępowania układowego. Zdaniem Sądu Najwyższego w rozpoznawanej sprawie pozwani nie wykazali, iż wniosek o ogłoszenie upadłości spółki „M.” złożyli we właściwym czasie, w rozumieniu art. 298 § 2 kh.

Sąd Apelacyjny w B. wyrokiem z dnia 13 listopada 1997 r. uchylił wyrok Sądu pierwszej instancji z dnia 9 października 1994 r. i przekazał sprawę temu Sądowi do ponownego rozpoznania wskazując na konieczność ustalenia, kiedy pozwani, przy dołożeniu należytej staranności, mogli zorientować się, że majątek spółki nie wystarcza na zaspokojenie jej długów i zobowiązani byli zgłosić wniosek o upadłość. Ponadto, wobec podniesienia także zarzutu nieponiesienia przez wierzyciela szkody, mimo spóźnionego nawet zgłoszenia wniosku o upadłość, Sąd Apelacyjny wskazał na konieczność ustalenia i oceny okoliczności z tym związanych i stwierdził, że zarzut taki byłby uzasadniony, gdyby stan finansowy spółki jeszcze sprzed powstania wierzytelności strony powodowej nie dawał możliwości ich spłaty i stan ten utrzymywałby się także po powstaniu zobowiązań wobec ZUS.

Rozpoznając sprawę ponownie Sąd Okręgowy w S. wyrokiem z dnia 28 lutego 2002 r. zasądził solidarnie od pozwanych na rzecz strony powodowej kwoty 10.217,33 zł oraz 9.619,70 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 4 sierpnia 1995 r., a także kwotę 16.277,80 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 14 lutego 2002 r., a w pozostałej części powództwo oddalił.

Sąd ten, powołując się na opinię dwóch biegłych uznał, że co najmniej od grudnia 1993 r. istniała w spółce „M.” sytuacja uzasadniająca zgłoszenie wniosku o jej upadłość a zatem pozwani zgłaszając taki wniosek dopiero w dniu 31 marca 1996 r. zgłosili go za późno. Nie wykazali także, zdaniem Sądu, że wierzyciel nie poniósł szkody, mimo zbyt późnego zgłoszenia przez nich wniosku o upadłość. Powołując się na opinię biegłej K.B. Sąd stwierdził, że do grudnia 1993 r. należności strony powodowej były spłacane, co oznacza, że stan finansowy spółki na to pozwalał, a zatem nie ma podstaw do przyjęcia, że spóźnione zgłoszenie przez pozwanych wniosku o upadłość nie miało wpływu na szkodę powoda.

Sąd Apelacyjny zaskarżonym wyrokiem z dnia 17 października 2002 r. oddalił apelację pozwanych.

Sąd ten podzielił ustalenia faktyczne i ocenę prawną Sądu pierwszej instancji a także uznał za bezzasadny zarzut nieważności postępowania z przyczyn wskazanych w art. 379 pkt 5 kpc stwierdzając, że niedoręczenie odpisu opinii biegłej pełnomocnikom pozwanych oraz niewezwanie ich na ostatnią rozprawę przed wydaniem wyroku, jak również nieuwzględnienie wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego, nie pozbawiło pozwanych możliwości obrony ich praw ani nie stanowiło uchybień mogących mieć wpływ na wynik sprawy. Uznał też, że wniosek pozwanych o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego zmierzał do ustalenia faktów a nie do ułatwienia Sądowi oceny materiału dowodowego, wymagającej wiadomości specjalnych, a zatem prawidłowo został pominięty.

Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko Sądu pierwszej instancji, iż pozwani nie wykazali, że wierzyciel nie poniósł szkody w wyniku zbyt późnego zgłoszenia przez nich wniosku o upadłość, jak również nie dopatrzył się zarzucanych w apelacji wadliwości przy podejmowaniu przez Sąd Okręgowy zawieszonego postępowania.
Agnieszka3M jest off-line  
17-11-2011, 19:52  
Agnieszka3M
Ekspert
 
Posty: 13.554
Domyślnie re: Orzeczenia Sadu Najwyzszego - PRAWO CYWILNE

W kasacji od powyższego wyroku, opartej na obu podstawach kasacyjnych przewidzianych w art. 393[1] kpc, pozwani w ramach pierwszej podstawy zgłosili zarzut naruszenia art. 298 § 2 kh przez obciążenie ich odpowiedzialnością określoną w tym przepisie, choć pomimo niezgłoszenia przez nich we właściwym czasie wniosku o upadłość, wierzyciel nie poniósł szkody.

W ramach drugiej podstawy zgłosili zarzut naruszenia art. 379 pkt 5 kpc w zw. z art. 214 kpc przez nieuwzględnienie apelacyjnego zarzutu nieważności postępowania przed Sądem pierwszej instancji a także zarzut naruszenia art. 233 § 1 kpc przez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i przyjęcie, że z opinii biegłej K.B. wynika, iż wierzyciel poniósł szkodę na skutek zbyt późnego zgłoszenia wniosku o upadłość, choć biegła stwierdziła, iż wierzyciel nie poniósł z tego powodu szkody. Ponadto zgłosili zarzut naruszenia art. 182 kpc w zw. z art. 89 § 1 kpc przez nie podzielenie apelacyjnego zarzutu naruszenia tych przepisów i uznanie przez Sąd odwoławczy, iż nie było podstaw do umorzenia postępowania, mimo że wniosek strony powodowej o podjęcie zawieszonego postępowania wpłynął po terminie z art. 182 § 1 kpc i został podpisany przez radcę prawnego nie umocowanego w sprawie.

Wnosili o zmianę zaskarżonego wyroku lub jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, przy uwzględnieniu wniosku o zasądzenie kosztów procesu za wszystkie instancje.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

W pierwszej kolejności, jako najdalej idące, wymagają rozważenia zarzuty kasacji odnoszące się do błędnej oceny przez Sąd odwoławczy apelacyjnego zarzutu nieważności postępowania przed Sądem pierwszej instancji z przyczyn wskazanych w art. 379 pkt 5 kpc.

Zgodnie z powszechnie przyjętym orzecznictwem Sądu Najwyższego, do pozbawienia strony możliwości obrony jej praw dochodzi wówczas, gdy z powodu naruszenia przez Sąd lub stronę przeciwną określonych przepisów lub zasad procedury cywilnej, strona nie mogła brać i nie brała udziału w postępowaniu lub istotnej jego części i nie miała możliwości usunięcia skutków tych uchybień na następnych rozprawach poprzedzających wydanie wyroku w danej instancji (porównaj między innymi wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 maja 1974 r. II CR 155/74 OSPiKA 1975/3 poz. 66 oraz z dnia 13 marca 1998 r. I CKN 561/97 niepubl.). Stwierdzenie zatem, czy rzeczywiście strona została pozbawiona możliwości obrony swoich praw, wymaga z reguły odniesienia się do określonych okoliczności każdej konkretnej sprawy i stwierdzenia, czy w tych okolicznościach uchybienia Sądu lub strony przeciwnej wywołały skutek, o jakim mowa w art. 379 pkt 5 kpc. Nie wystarczy zatem, jak uczynił to Sąd Apelacyjny, odwołanie się do, uogólnionych z natury rzeczy, tez orzeczeń Sądu Najwyższego wydanych zazwyczaj w innych okolicznościach faktycznych sprawy, lecz konieczne jest zbadanie czy w konkretnych okolicznościach rozpoznawanej sprawy doszło do pozbawienia strony możliwości obrony jej praw, przy uwzględnieniu w tej ocenie powołanej wyżej wykładni art. 379 pkt 5 kpc.

Odnosząc te zasady do realiów rozpoznawanej sprawy trzeba stwierdzić, że choć niewątpliwie należy zgodzić się z oceną Sądu Apelacyjnego, opartą na cytowanych przezeń orzeczeniach Sądu Najwyższego, że co do zasady, zarówno niedoręczenie odpisów opinii biegłego pełnomocnikom stron jak i niezawiadomienie ich o terminie rozprawy, jeśli brały w niej udział same strony, nie prowadzi do pozbawienia strony możliwości obrony jej praw. Jednakże nie można pominąć okoliczności rozpoznawanej sprawy, w której doszło do tych uchybień, w szczególności naruszenia art. 133 § 3 kpc oraz art. 214 kpc, przed ostatnią rozprawą i w czasie jej przebiegu, kiedy ustalane były najistotniejsze z punktu widzenia obrony pozwanych okoliczności faktyczne sprawy. Pełnomocnicy pozwanych nie otrzymali odpisu opinii biegłej ani zawiadomienia o rozprawie, na której została ona przesłuchana, choć był to dowód dopuszczony także na ich wniosek i miał dotyczyć zasadniczych zarzutów ich obrony. Strona ustanawiająca sobie fachowego pełnomocnika procesowego czyni to z reguły wówczas, gdy sama nie czuje się na siłach, by bronić swoich interesów procesowych. Chce zatem, i ma do tego prawo, by to pełnomocnik a nie ona sama, mógł zapoznać się z istotnym materiałem dowodowym, jakim jest opinia biegłego, oraz by mógł uczestniczyć w jego przesłuchaniu. Oczywiste jest, że pozbawienie pełnomocnika możliwości udziału na ostatniej rozprawie przed wydaniem wyroku, na której wyjaśniane są zasadnicze, z punktu widzenia zarzutów strony, okoliczności sprawy, pozbawia ją fachowej pomocy prawnej w bardzo istotnej części postępowania. Sama strona, obecna na tej rozprawie, może nawet nie wiedzieć o możliwości zgłoszenia wniosku o odroczenie rozprawy. Z reguły też nie będzie miała wystarczającej wiedzy, by zadawać biegłemu właściwe pytania i by ocenić skutki jego odpowiedzi oraz właściwie bronić swoich interesów przez ewentualne zgłaszanie odpowiednich wniosków.

Z uwagi na to, że w rozpoznawanej sprawie do powyższych, bardzo poważnych z punktu widzenia gwarancji procesowych, uchybień doszło na ostatniej rozprawie przed Sądem pierwszej instancji i ich skutków nie można było usunąć w toku postępowania w tej instancji, należy uznać, że uchybienia te nie tylko miały niewątpliwy wpływ na wynik sprawy, (wbrew odmiennej ocenie Sądu Apelacyjnego), lecz wywołały poważniejszy skutek w postaci nieważności postępowania. Pozbawiły bowiem pozwanych możliwości prawidłowej obrony ich praw przez wybranych, profesjonalnych pełnomocników w czasie przeprowadzania istotnych czynności procesowych, mających decydujące znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Z tych względów apelacyjny zarzut nieważności postępowania z przyczyn wskazanych w art. 379 pkt 5 kpc był uzasadniony, co zgodnie z art. 386 § 2 kpc powinno prowadzić do uchylenia przez Sąd Apelacyjny wyroku Sądu pierwszej instancji. Oddalenie apelacji w takim wypadku stanowiło naruszenie powyższych przepisów, co słusznie zarzucają skarżący w kasacji.

Wadliwie także Sąd drugiej instancji ocenił apelacyjny zarzut bezpodstawnego pominięcia przez Sąd Okręgowy wniosku dowodowego pozwanych z dnia 17 i 18 października 2001 r. o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego, choć słusznie stwierdził, że pominięcie wniosku dowodowego strony nie pozbawia jej możliwości obrony swoich praw i nie prowadzi do nieważności postępowania. Wbrew jednak ocenie Sądu, wniosek ten nie zmierzał do ustalenia okoliczności faktycznych, a miał umożliwić Sądowi ocenę zgłoszonej przez pozwanych, jako podstawa ich obrony, trzeciej przesłanki ekskulpacyjnej wymienionej w art. 298 § 2 kh. Zgodnie ze wskazaną przez nich tezą, dowód ten miał być przeprowadzony celem ustalenia, czy gdyby pozwani zgłosili wniosek o ogłoszenie upadłości w listopadzie 1993 r., to stan masy upadłości pozwalałby na zaspokojenie dochodzonych przez stronę powodową należności, przy uwzględnieniu zasad art. 204 prawa upadłościowego.

Ocena, czy taki wniosek dowodowy powinien być uwzględniony zależy od stwierdzenia, czy prowadzi on do wyjaśnienia istotnych okoliczności sprawy, mających znaczenie dla jej rozstrzygnięcia (art. 227 kpc). To zaś wymaga dokonania wykładni art. 298 § 2 kh w zakresie trzeciej przesłanki ekskulpacyjnej wskazanej w tym przepisie.

Sądy obu instancji, związane oceną prawną Sądu Apelacyjnego wyrażoną w uzasadnieniu wyroku z dnia 13 listopada 1997 r. (art. 386 § 6 kpc), przyjęły, że sytuacja określona w tym przepisie zachodziłaby jedynie wówczas, gdyby stan finansowy spółki, jeszcze przed powstaniem zobowiązań wobec ZUS, nie dawał możliwości ich spłaty i stan ten utrzymywał się także po powstaniu tych zobowiązań. Skoro zatem spółka spłacała przed grudniem 1993 r. zobowiązania wobec ZUS, to, zdaniem Sądów, nie można przyjąć, że spełniona została trzecia podstawa ekskulpacyjna z art. 298 § 2 kh.

Taka wykładnia pomija jednak sens i cel przepisu art. 298 kh, jakim jest ochrona interesów wszystkich wierzycieli spółki przed jej niewypłacalnością i mobilizacja członków zarządu do występowania z wnioskiem o upadłość lub o wszczęcie postępowania układowego niezwłocznie, gdy zachodzą ku temu podstawy i istnieje jeszcze majątek pozwalający na częściowe choćby zaspokojenie wierzycieli. Ma to umożliwić wierzycielom zaspokojenie ich wierzytelności w toku postępowania upadłościowego lub układowego, we właściwy dla tych postępowań sposób.

Dlatego dla oceny, czy wierzyciel poniósł szkodę, na skutek zbyt późnego wystąpienia przez członków zarządu o upadłość, nie mają znaczenia okoliczności uznane za istotne przez Sądy obu instancji, natomiast mają znaczenie okoliczności wskazane przez Sąd Najwyższy w wyrokach z dnia 28 września 1999 r. II CKN 608/98 (OSNC 2000/4 poz. 67) i z dnia 16 grudnia 1999 r. II CKN 630/98 (niepubl.), w których dokonano wykładni omawianej przesłanki ekskulpacyjnej. W orzeczeniach tych Sąd Najwyższy wskazał, że powoływanie się na to, iż pomimo niezgłoszenia upadłości, wierzyciel nie poniósł szkody, wymaga wykazania, że wierzyciel nie uzyskałby w postępowaniu upadłościowym, choćby zostało ono wszczęte we właściwym czasie, zaspokojenia swojej należności ze względu na nieistnienie wystarczającego majątku spółki. Pozwany powinien zatem, odwołując się do stanu majątkowego spółki istniejącego w czasie właściwym dla zgłoszenia upadłości, oraz biorąc pod uwagę określoną w art. 204 ówczesnego prawa upadłościowego kolejność zaspokajania się z masy upadłości, wykazać niemożność uzyskania przez stronę powodową zaspokojenia jej należności. Te zatem okoliczności są istotne dla rozstrzygnięcia sprawy i powinny być przedmiotem udowodnienia oraz oceny Sądu.

Wskazany wyżej wniosek dowodowy pozwanych o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego zmierzał niewątpliwie do wykazania takich okoliczności i do ułatwienia Sądowi oceny zgłoszonej przez nich przesłanki ekskulpacyjnej. Był więc złożony celem udowodnienia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Sąd mógłby go pominąć jedynie wówczas, gdyby uznał okoliczności te za udowodnione innymi przeprowadzonymi dowodami. Musiałby też sam dokonać oceny, czy zgłoszenie przez pozwanych wniosku o upadłość we właściwym czasie umożliwiłoby stronie powodowej zaspokojenie w postępowaniu upadłościowym dochodzonej należności w całości lub w części. Sądy obu instancji oceny takiej nie dokonały, a to w wyniku błędnej wykładni art. 298 § 2 kh, co słusznie zarzuca kasacja. Naruszając zaś art. 217 kpc, art. 227 i art. 278 kpc, pominęły wniosek dowodowy pozwanych, zmierzający do wykazania zgłoszonej przesłanki ekskulpacyjnej a jednocześnie stwierdziły, że pozwani ponoszą odpowiedzialność za szkodę powoda, bowiem przesłanki tej nie wykazali.

Uzasadniony jest także zarzut naruszenia art. 233 § 1 kpc w wyniku podzielenia przez Sąd Apelacyjny błędnej oceny opinii biegłej K.B. dokonanej przez Sąd pierwszej instancji, który z opinii tej wyprowadził wniosek, iż strona powodowa nie poniosłaby szkody, gdyby pozwani we właściwym czasie zgłosili wniosek o upadłość. Tymczasem biegła zajęła krańcowo odmienne stanowisko. Stwierdziła bowiem, zarówno w końcowym fragmencie opinii pisemnej, jak i w opinii ustnej na rozprawie w dniu 14 lutego 2002 r., że zgłoszenie wniosku o upadłość dopiero w 1994 r. nie pogorszyło sytuacji strony powodowej jako wierzyciela oraz, że mimo niezgłoszenia w terminie wniosku o upadłość, wierzyciel nie poniósł szkody w należności głównej. Wprawdzie biegła nie uzasadniła bliżej tego stanowiska, jednak bez wątpienia brak było podstaw do stwierdzenia, że z jej opinii wynika, iż gdyby pozwani zgłosili wniosek o upadłość we właściwym czasie, wierzyciel nie poniósłby szkody.

Trafny także częściowo jest zarzut kasacyjny naruszenia art. 182 kpc, choć niezasadnie skarżący zarzucają, iż wniosek o podjęcie zawieszonego na podstawie art. 178 kpc postępowania przed Sądem pierwszej instancji zgłosiła w imieniu strony powodowej radca prawny nieumocowana do występowania w imieniu tej strony. Z pełnomocnictwa złożonego po dokonaniu tej czynności (k - 361) wynika bowiem, że strona powodowa potwierdziła wszystkie czynności procesowe dokonane w sprawie przez tego pełnomocnika a więc również złożenie wniosku o podjęcie postępowania. Jednakże Sąd odwoławczy, oceniając ten zarzut apelacyjny jako niezasadny, bez dostatecznych podstaw dowodowych uznał, że wniosek o podjęcie postępowania został zgłoszony w terminie wskazanym w art. 182 § 1 zd. pierwsze kpc. W aktach sprawy brak koperty jako dowodu przesłania wniosku drogą pocztową, brak również adnotacji na prezentacie, że przesyłka taką drogą dotarła do sądu i zawierała kopertę, zaś strona powodowa nie składała w tym przedmiocie żadnych wyjaśnień. Nie wiadomo zatem na jakich podstawach Sąd Apelacyjny oparł swoje stwierdzenie, że wniosek ten, złożony do akt w dniu 28 maja 2001 r. a więc jeden dzień po terminie, przesłany został do Sądu Okręgowego drogą pocztową. Ta okoliczność wymagała wyjaśnienia, chociażby w drodze uzyskania odpowiedniego oświadczenia strony powodowej i przedstawienia przez nią dowodu, iż przesyłkę nadano w urzędzie pocztowym przed upływem terminu z art. 182 § 1 zd. pierwsze kpc. Dopiero wówczas, gdyby strona powodowa z usprawiedliwionych przyczyn dowodem takim nie dysponowała, ale wykazane by zostało, że wniosek przesłano do Sądu drogą pocztową, możliwe byłoby zastosowanie domniemania faktycznego, którym posłużył się Sąd Apelacyjny stwierdzając, że skoro wniosek dotarł do Sądu drogą pocztową w dniu 28 maja 2001 r. a przesłany był z B. do S., to musiał być wysłany pocztą przynajmniej dzień wcześniej, a więc w terminie. Bez wyjaśnienia jednak wskazanych wyżej okoliczności wniosek taki jest przedwczesny.

Z uwagi na to, że kasacja okazała się uzasadniona, łącznie z zarzutem nieuwzględnienia przez Sąd odwoławczy apelacyjnego zarzutu nieważności postępowania przed Sądem pierwszej instancji, Sąd Najwyższy na podstawie 393[13] § 2 kpc uchylił zaskarżony wyrok oraz poprzedzający go wyrok Sądu pierwszej instancji w części uwzględniającej powództwo, zniósł postępowanie przed tym Sądem w zakresie dotkniętym nieważnością (art. 393[19] kpc w zw. z art. 386 § 2 kpc) i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego (art. 108 § 2 kpc w zw. z art. 393[19] kpc).
Agnieszka3M jest off-line  
17-11-2011, 19:53  
Agnieszka3M
Ekspert
 
Posty: 13.554
Domyślnie re: Orzeczenia Sadu Najwyzszego - PRAWO CYWILNE

Postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 23 października 2002 r. II CKN 463/2001

Niedoręczenie stronie odpisu pisma procesowego przeciwnika z reguły nie pozbawia strony możliwości obrony jej praw i nie powoduje nieważności postępowania z przyczyn określonych w art. 379 pkt 5 kpc.

Sędzia SN: I. Koper (przewodniczący).

Sędziowie SN: I. Gromska-Szuster (sprawozdawca), M. Kocon.

Protokolant: M. Czajkowska.

Sąd Najwyższy w sprawie z wniosku Urszuli S. przy uczestnictwie Ryszarda Sz. o stwierdzenie nabycia spadku po Janinie Sz., po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 23 października 2002 r., kasacji wnioskodawczyni od postanowienia Sądu Okręgowego w Sz. z dnia 20 kwietnia 2001 r.,

uchyla zaskarżone postanowienie i przekazuje sprawę Sądowi Okręgowemu w Sz. do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Postanowieniem z dnia 12 marca 1998 r. Sąd Rejonowy w Sz. stwierdził, że spadek po Janinie Sz. zmarłej w dniu 8 lutego 1997 r. nabył w całości na podstawie testamentu własnoręcznego brat spadkodawczyni Ryszard Sz.

Źródłem tego rozstrzygnięcia była dokonana przez Sąd wykładnia testamentu własnoręcznego wnioskodawczyni z dnia 10 grudnia 1994 r., na treść którego składała się część spisująca losy rodziny i majątku spadkodawczyni pozostawionego w 1940 r. poza granicami Polski, w odniesieniu do którego złożony został w 1990 r. wniosek do Urzędu Miejskiego w Sz. o uzyskanie rekompensaty. W ostatnim zdaniu testamentu spadkodawczyni stwierdziła, iż w związku ze złożeniem tego wniosku po jej śmierci ustanawia spadkobiercą swojego brata Ryszarda Sz. - uczestnika postępowania.

W ocenie Sądu Rejonowego treść tego testamentu wskazywała na wolę spadkodawczyni powołania do spadku jej brata Ryszarda Sz.

Na skutek apelacji wnioskodawczyni Urszuli S. Sąd Wojewódzki w Sz. postanowieniem z dnia 21 maja 1998 r. zmienił orzeczenie Sądu pierwszej instancji i stwierdził, że spadek po Janinie Sz. nabyła w całości na podstawie ustawy jej córka Urszula S.

Sąd drugiej instancji dokonał innej niż Sąd Rejonowy wykładni wskazanego wyżej testamentu. Przyjął, że stanowi on zapis na rzecz uczestnika prawa do odszkodowania za majątek pozostawiony za granicą, natomiast uczestnik nie został powołany do dziedziczenia spadku, w skład którego wchodzi, nie wymieniony w testamencie, znacznie bardziej wartościowy składnik w postaci spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego. Spadek na mocy ustawy dziedziczy zatem wnioskodawczyni - córka Janiny Sz.

W wyniku kasacji uczestnika postępowania Sąd Najwyższy postanowieniem z dnia 13 lutego 2001 r. uchylił zaskarżone postanowienie i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu w Sz. do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego.

Sąd Najwyższy wskazał, że zgodnie z art. 948 § 1 kc testament należy tak tłumaczyć, ażeby zapewnić możliwie najpełniejsze urzeczywistnienie woli spadkodawcy. Treść testamentu Janiny Sz. w związku z jego postanowieniami poprzedzającymi zdanie ostatnie, może nasuwać wątpliwości co do rzeczywistej woli spadkodawczyni. W tym stanie rzeczy konieczne jest dokonanie jego wykładni tak, aby zapewnić ustalenie rzeczywistej woli spadkodawczyni. Konieczne jest w tym celu odejście od zasad ogólnych wynikających z art. 65 § 1 kc i sięgnięcie do elementów subiektywnych. Rzeczywistą wolę spadkodawcy należy ustalić z uwzględnieniem wszystkich okoliczności, w tym także okoliczności stosunków zewnętrznych. W rozpoznawanej sprawie Sąd Najwyższy uznał za niezbędne dokonanie oceny stosunków łączących spadkodawczynię z jej córką, wśród których należy szukać motywów dokonania przez spadkodawczynię rozrządzeń określonej treści. Sąd Najwyższy wskazał, że ewentualne konflikty pomiędzy spadkodawcą a spadkobiercą ustawowym mogą stanowić wskazówkę co do motywów postępowania spadkodawcy i przemawiać za przyjęciem, że jego wolą było powołanie określonej osoby do dziedziczenia po sobie, a nie jedynie ustanowienie na jej rzecz zapisu. W ocenie Sądu Najwyższego Sąd drugiej instancji dokonując wykładni testamentu Janiny Sz., naruszył powyższe reguły. Ograniczył się bowiem wyłącznie do analizy treści testamentu i to dokonanej w taki sposób, że doprowadziła ona do wniosków sprzecznych z wyraźnym i jednoznacznym sformułowaniem ostatniego zdania testamentu, którego bez ważnych i jednoznacznych dowodów nie sposób tłumaczyć tak, by wolą testatorki było jedynie ustanowienie zapisu.

Z tych względów Sąd Najwyższy uznał za uzasadnione kasacyjne zarzuty naruszenia art. 233 § 1 kpc oraz art. 920 § 1, art. 941, art. 948 § 1 i 2 oraz art. 968 § 1 kc i uchylił zaskarżone postanowienie.

Po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Okręgowy w Sz. postanowieniem z dnia 20 kwietnia 2001 r. oddalił apelację i rozstrzygnął o kosztach postępowania.

Dokonując wykładni testamentu Janiny Sz., Sąd Okręgowy uznał, że jego struktura i treść wskazują, iż wolą testatorki było powołanie do spadku po sobie swojego brata Ryszarda Sz., a nie ustanowienie jedynie na jego rzecz zapisu.

W ocenie Sądu dla tak ustalonej woli spadkodawczyni mają także pomocnicze znaczenie stosunki, jakie łączyły ją z wnioskodawczynią, która była dzieckiem przysposobionym. Jak wskazał uczestnik postępowania, relacje pomiędzy spadkodawczynią i wnioskodawczynią nie były prawidłowe, wnioskodawczyni dopuściła się wobec matki czynu bezprawnego. W ocenie Sądu Okręgowego okoliczności te przekonują o prawidłowości rozstrzygnięcia Sądu Rejonowego tym bardziej, że wnioskodawczyni nie wykazała, że łączyły ją z matką silne więzy uczuciowe i nie było między nimi konfliktów, co mogłoby przemawiać za tym, że wolą spadkodawczyni nie było powołanie Ryszarda Sz. do całości spadku, a jedynie uczynienie na jego rzecz zapisu.

W kasacji od powyższego postanowienia opartej na obu podstawach kasacyjnych wskazanych w art. 393[1] kpc, wnioskodawczyni w ramach pierwszej podstawy kasacyjnej wskazała naruszenie art. 948 § 1 i 2 kc oraz art. 968 kc przez nieustalenie rzeczywistej woli spadkodawczyni i bezpodstawne przyjęcie, że testament nie zawierał jedynie zapisu, a stanowił rozrządzenie całym majątkiem na wypadek śmierci. Zarzuciła także naruszenie art. 45 Konstytucji RP na skutek pozbawienia jej możliwości obrony swoich praw, w wyniku niedoręczenia jej pełnomocnikowi pisma procesowego pełnomocnika uczestnika z dnia 9 kwietnia 2001 r. wraz z załącznikami.

W ramach drugiej podstawy kasacyjnej zarzuciła naruszenie art. 378 kpc przez niewzięcie z urzędu pod uwagę nieważności postępowania wynikającej z pozbawienia wnioskodawczyni możliwości obrony jej praw w wyniku niedoręczenia jej pełnomocnikowi pisma procesowego uczestnika postępowania z dnia 6 kwietnia 1998 r. Nadto zarzuciła naruszenie art. 233 § 1 kpc w związku z art. 382 kpc, art. 354 kpc w związku z art. 356 kpc i art. 227 kpc przez dowolną ocenę materiału dowodowego oraz oparcie rozstrzygnięcia na twierdzeniach uczestnika zaprzeczonych przez wnioskodawczynię, a także pominięcie zgłoszonych w sprawie wniosków dowodowych. Zarzuciła również naruszenie art. 328 § 2 kpc w związku z art. 387 § 1 kpc przez niewskazanie w uzasadnieniu dowodów, na których Sąd się oparł ustalając, że wnioskodawczyni dopuściła się wobec spadkodawczyni czynu bezprawnego oraz że relacje między nimi układały się w sposób nieprawidłowy. Zarzuciła także naruszenie art. 393[17] kpc przez oparcie rozstrzygnięcia na podstawach niezgodnych z wykładnią prawa dokonaną przez Sąd Najwyższy w orzeczeniu kasacyjnym.

W oparciu o powyższe wnosiła o uchylenie zaskarżonego postanowienia, ewentualnie także postanowienia Sądu pierwszej instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

W pierwszej kolejności rozważenia wymaga najdalej idący zarzut nieuzwględnienia przez Sąd odwoławczy nieważności postępowania i łączący się z nim zarzut naruszenia art. 45 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Oba te zarzuty należy uznać za nieuzasadnione.

Wprawdzie nie może budzić wątpliwości fakt niedoręczenia przez Sąd odwoławczy pełnomocnikowi wnioskodawczyni odpisów pism uczestnika postępowania z dnia 6 kwietnia 1998 r. (k. 44) oraz z dnia 9 kwietnia 2001 r. wraz załącznikami (k. 81-82), jednakże to uchybienie procesowe nie prowadzi do skutku w postaci nieważności postępowania z powodu pozbawienia wnioskodawczyni możliwości obrony jej praw (art. 379 pkt 5 kpc). Pozbawienie takie następuje bowiem wówczas, gdy z winy Sądu albo strony przeciwnej, strona w ogóle nie mogła działać i nie miała możliwości podjęcia przed sądem obrony swoich praw. Niedoręczenie stronie odpisu pisma procesowego przeciwnika z reguły nie może wywołać takiego skutku. Tym bardziej nie mogło go wywołać w rozpoznawanej sprawie, w której wnioskodawczyni występowała z adwokatem, a zarzuty odnoszące się do jej złych stosunków ze spadkodawczynią znane były jej pełnomocnikowi z pisma procesowego uczestnika znajdującego się na k. 27, złożonego na rozprawie w dniu 2 lutego 1998 r., którego odpisu pełnomocnik wnioskodawczyni nie zażądał. Ustosunkował się natomiast do nich w piśmie procesowym z dnia 18 lutego 1998 r. (k. 29, 30) w ten sposób, że im zaprzeczył. Zatem zarzuty te znał, mógł podjąć obronę praw wnioskodawczyni i ją podjął zaprzeczając twierdzeniom uczestnika o popełnionym przez wnioskodawczynię wobec matki czynie zabronionym oraz o jej złych stosunkach ze spadkodawczynią.

Dodatkowo trzeba wskazać, że pełnomocnik wnioskodawczyni obecny na rozprawie apelacyjnej w dniu 21 maja 1998 r. nie zażądał doręczenia mu znajdującego się już wówczas w aktach sprawy pisma procesowego uczestnika z dnia 6 kwietnia 1998 r., co potwierdza, że uznał, iż odpis tego pisma nie jest mu niezbędny do prowadzenia obrony praw wnioskodawczyni, a wystarczy możliwość zapoznania się w aktach sprawy z jego treścią.

W odniesieniu natomiast do faktu niedoręczenia pełnomocnikowi wnioskodawczyni odpisu pisma uczestnika postępowania z dnia 9 kwietnia 2001 r. (k. 81), to choć, jak wskazano wyżej, uchybienie to nie mogło prowadzić do nieważności postępowania, jednak mogło mieć wpływ na rozstrzygnięcie sprawy. Fakt, że ani wnioskodawczyni, ani jej pełnomocnik nie znali jego treści przed rozprawą apelacyjną z dnia 20 marca 2001 r., uniemożliwił im zarówno ustosunkowanie się do zawartych w piśmie wniosków dowodowych uczestnika, pominiętych ostatecznie przez Sąd Okręgowy bez uzasadnienia, jak również ustosunkowanie się do zgłoszonych w tym piśmie nowych zarzutów dotyczących stosunków wnioskodawczyni ze spadkodawczynią i ewentualnego zgłoszenia w tym względzie stosownych wniosków dowodowych. Doprowadziło to w konsekwencji do niezajęcia przez wnioskodawczynię stanowiska w kluczowej dla rozstrzygnięcia sprawy kwestii i niewyjaśnienia wskazanej przez Sąd Najwyższy w orzeczeniu kasacyjnym, okoliczności istotnej dla rozstrzygnięcia sprawy. W tych okolicznościach nie można też odmówić słuszności zarzutowi naruszenia art. 233 § 1 kpc w związku z art. 382 kpc oraz art. 328 § 2 kpc w związku z art. 387 § 1 kpc. Sąd Okręgowy bowiem istotne dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności dotyczące stosunków wnioskodawczyni ze spadkodawczynią (w tym popełnienia przez wnioskodawczynię wobec matki czynu zabronionego) ustalił tylko w oparciu o twierdzenia uczestnika, zaprzeczone przez wnioskodawczynię, nie przeprowadzając w tym zakresie żadnego postępowania dowodowego. Narusza to także wskazany w kasacji przepis art. 227 kpc, zgodnie z którym fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy powinny być przedmiotem postępowania dowodowego, o ile nie zostały przyznane przez stronę przeciwną (art. 229 kpc), co w rozpoznawanej sprawie nie miało miejsca.

W konsekwencji słusznie także skarżąca zarzuca naruszenie art. 393[17] kpc w wyniku dokonania przez Sąd Odwoławczy tłumaczenia woli spadkodawczyni zawartej w testamencie z pominięciem wykładni art. 948 kc dokonanej przez Sąd Najwyższy w uzasadnieniu orzeczenia kasacyjnego. Sąd Okręgowy nie ustalił bowiem, w sposób przewidziany regułami postępowania cywilnego, stosunków łączących spadkodawczynię z wnioskodawczynią, co zgodnie z wykładnią Sądu Najwyższego zawartą w uzasadnieniu postanowienia z dnia 13 lutego 2001 r., było nieodzownym warunkiem ustalenia w myśl zasad art. 948 kc rzeczywistej woli spadkodawczyni zawartej w testamencie. Dlatego też uzasadniony jest również kasacyjny zarzut naruszenia powyższego przepisu.

Z tych wszystkich względów zaskarżone postanowienie podlegało uchyleniu na podstawie art. 393[13] § 1 kpc a sprawa przekazaniu do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego (art. 108 § 2 kpc w zw. z art. 393[19] kpc).
Agnieszka3M jest off-line  
17-11-2011, 19:53  
Agnieszka3M
Ekspert
 
Posty: 13.554
Domyślnie re: Orzeczenia Sadu Najwyzszego - PRAWO CYWILNE

Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 13 czerwca 2002 r. V CKN 1057/2000

Pozbawienie strony możności obrony swych praw polega na tym, że z powodu wadliwości procesowych sądu lub strony przeciwnej, będących skutkiem naruszenia konkretnych przepisów kodeksu postępowania cywilnego, których nie można było usunąć do wydania orzeczenia w danej instancji, strona nie mogła brać i nie brała udziału w postępowaniu lub jego istotnej części.

Przewodniczący: Sędzia SN I. Koper.

Sędziowie SN: H. Wrzeszcz (sprawozdawca), M. Wysocka.

Protokolant: P. Malczewski.

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Woltera P. przeciwko Markowi Sz. i Danucie Ł.-W. o zapłatę, po rozpoznaniu w Izbie Cywilnej w dniu 13 czerwca 2002 r. na rozprawie kasacji pozwanego Marka Sz. od wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 23 czerwca 1999 r. (...)

oddala kasację.

Uzasadnienie

Sąd Okręgowy we W. wyrokiem z dnia 18 marca 1999 r. utrzymał w mocy nakaz zapłaty Sądu Rejonowego dla W.-Ś. we W. z dnia 6 maja 1998 r., wydany w postępowaniu nakazowym, zobowiązujący pozwanych do zapłaty na rzecz powoda 120.000 zł.

Sąd ustalił, że dnia 15 kwietnia 1993 r. Marek Sz. i Danuta W. wystawili weksel własny, opatrzony klauzulą „bez protestu”. Zgodnie z treścią weksla zobowiązali się oni do zapłacenia powodowi 1.200.000.000 starych złotych w dniu 30 listopada 1997 r. Jako miejsce płatności oznaczono: W., ul. T. 80/2. Pozwani nie stawili się w tym miejscu w dniu płatności weksla. Dnia 6 maja 1998 r. na podstawie weksla, został wystawiony nakaz zapłaty.

Sąd pierwszej instancji uznał, że wystawiony przez pozwanych weksel spełnia przesłanki ważności weksla własnego, określone w art. 101 Prawa wekslowego i stanowi - wbrew okolicznościom podniesionym w zarzutach - podstawę do wydania nakazu zapłaty.

Apelację Marka Sz. od tego orzeczenia Sąd Apelacyjny oddalił zaskarżonym wyrokiem, podzielając ustalenia faktyczne i ocenę prawną Sądu pierwszej instancji. Sąd drugiej instancji uznał, że postępowanie przed Sądem Okręgowym nie było dotknięte nieważnością postępowania na skutek pozbawienia pozwanego możliwości obrony swych praw (art. 379 pkt 5 kpc). Marek Sz. na rozprawie w dniu 18 marca 1999 r. był reprezentowany przez pełnomocnika z wyboru, co zapewniało mu możliwość podjęcia stosownej obrony.

W kasacji, opartej na drugiej podstawie z art. 393[1] kpc, pełnomocnik Marka Sz. zarzucił naruszenie art. 378 § 2 kpc w zw. z art. 379 pkt 5 kpc i wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zagadnienie, kiedy można mówić o pozbawieniu strony możności obrony swych praw powodującym nieważność postępowania, wywołuje spory w literaturze i orzecznictwie. Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 21 czerwca 1961 r. 3 CR 953/60 (Nowe Prawo 1963/1 str. 117) przyjął, że pozbawienie strony możności obrony swych praw, aby mogło stanowić przyczynę nieważności, musi być całkowite i w sposób bezwzględny wyłączyć możność obrony. Ta podstawa nieważności nie zachodzi - według orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 1 lutego 1961 r. 4 CR 151/60 (Palestra 1962/7 str. 94) - w razie jedynie utrudnienia stronie popierania przed sądem dochodzonych roszczeń lub żądań. Obok tej linii orzecznictwa i aprobujących ją wypowiedzi w piśmiennictwie, pojawiło się w literaturze odmienne stanowisko, zwracające uwagę, że kodeks postępowania cywilnego nie zacieśnia nieważności postępowania do wypadku całkowitego pozbawienia strony możności obrony.

W późniejszym orzecznictwie Sąd Najwyższy traktuje kwestię możności obrony swych praw elastyczniej. W wyroku z dnia 10 maja 1974 r. II CR 155/74 (OSPiKA 1975/3 poz. 66) stwierdził, że pozbawienie możności obrony swych praw przez stronę polega na tym, że strona na skutek wadliwości procesowych sądu lub strony przeciwnej nie mogła brać i nie brała udziału w postępowaniu lub jego istotnej części, jeżeli skutki tych wadliwości nie mogły być usunięte na następnych rozprawach przed wydaniem w danej instancji wyroku.

Pozbawienie strony możności obrony należy oceniać przez pryzmat konkretnych okoliczności sprawy i nie należy go wiązać wyłącznie z sytuacją całkowitego wyłączenia strony od udziału w sprawie. Pozbawienie strony możności obrony swych praw w procesie oznacza sytuację, w której sąd nie powinien w ogóle przystępować do merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy. W grę wchodzą jednak tylko wypadki, gdy strona rzeczywiście była pozbawiona możności obrony swych praw i na skutek tego nie brała udziału w postępowaniu sądowym.

Taka sytuacja nie zaistniała w rozpoznawanej sprawie, co trafnie stwierdził Sąd drugiej instancji, opierając swoją ocenę na analizie okoliczności sprawy, zwłaszcza zawartych w protokole rozprawy z dnia 18 marca 1999 r. Z tych okoliczności wynika jednoznacznie, że nie ma podstaw do przyjęcia, aby skarżący rzeczywiście został pozbawiony możności obrony swych praw i na skutek tego nie brał udziału w sprawie. Polemika skarżącego z tym stanowiskiem nie może odnieść zamierzonego skutku albowiem opiera się ona jedynie na twierdzeniach zawartych w kasacji, które nie wystarczają do podważenia protokołu rozprawy, stanowiącego dokument urzędowy odzwierciedlający przebieg posiedzenia sądu. Zarzut naruszenia art. 378 § 2 kpc w zw. z art. 379 pkt 5 kpc „przez nieuwzględnienie nieważności postępowania przed Sądem pierwszej instancji wynikającej z pozbawienia strony możliwości obrony jej praw” należało więc uznać za chybiony.

Kasacja ulega zatem oddaleniu jako oparta na nieusprawiedliwionej podstawie (art. 393[12] kpc).

379800
Agnieszka3M jest off-line  
17-11-2011, 19:54  
Agnieszka3M
Ekspert
 
Posty: 13.554
Domyślnie re: Orzeczenia Sadu Najwyzszego - PRAWO CYWILNE

Postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 28 października 1997 r. I CKN 283/97

Nie zachodzi nieważność postępowania polegająca na pozbawieniu strony ochrony swych praw w takiej sytuacji, gdy strona nie była prawidłowo zawiadomiona o rozprawie, na której sąd dopuścił dowód z uzupełniającej opinii biegłego, jeżeli na następnych rozprawach strona zarzucająca nieważność brała udział i mogła zgłosić swe zastrzeżenia do opinii.

Przewodniczący: sędzia SN M. Kocon.

Sędziowie SN: Z. Świeboda (sprawozdawca), B. Czech.

Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 28 października 1997 r. na rozprawie sprawy z wniosku Aleksandra S., z udziałem Marii G., o podział majątku wspólnego, na skutek kasacji wnioskodawcy od postanowienia Sąd Wojewódzki w Koninie z dnia 29 listopada 1996 r. sygn. akt (...)

postanowił oddalić kasację i zasądzić od wnioskodawcy Aleksandra S. na rzecz uczestniczki Marii G. kwotę 500 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Sąd Rejonowy w Koninie, postanowieniem z dnia 13 sierpnia 1996 r., dokonał podziału majątku wspólnego wnioskodawcy Aleksandra S. i uczestniczki Marii G. w ten sposób, że wnioskodawcy przyznał zabudowaną nieruchomość położoną we wsi B. o powierzchni 0,84 ha, oznaczoną nr 533, spółdzielcze prawo do lokalu typu lokatorskiego położonego w K. przy ul. Karłowicza 9/39 wraz z wkładem członkowskim, rzeczy ruchome, kwotę 1.190 zł uzyskaną ze sprzedaży samochodu Fiat 126 p, kwotę 19,79 zł, która znajdowała się na rachunku oszczędnościowym z tytułu przedpłaty na nabycie samochodu; uczestniczce Marii G. przyznał od wnioskodawcy tytułem spłaty kwotę 8.033 zł, której płatność rozłożył na raty. Sąd ustalił, że strony były małżeństwem; wyrokiem z dnia 16 listopada 1988 r. została zniesiona z dniem 15 lipca 1987 r. wspólność majątkowa, natomiast wyrokiem z dnia 7 sierpnia 1989 r. związek małżeński został rozwiązany przez rozwód. W czasie trwania wspólności majątkowej strony nabyły ruchomości stanowiące wyposażenie mieszkania i wartość ich wynosi 1.630 zł. Wnioskodawca i uczestniczka aktem notarialnym z dnia 13 maja 1987 r. nabyli nie zabudowaną nieruchomość, ze wspólnych środków finansowych, o powierzchni 0,84 ha, oznaczoną numerem 533. Wartość nieruchomości sąd ustalił na kwotę 1.848 zł. W skład majątku wspólnego wchodził samochód osobowy marki Fiat 126 p oraz przedpłata w kwocie 19,79 zł.

Sąd Wojewódzki postanowieniem z dnia 29 listopada 1996 r. oddalił apelację, podzielając stanowisko zajęte przez sąd pierwszej instancji.

W kasacji opartej na podstawach wymienionych w art. 393[1] pkt 2 kpc wnioskodawca, działający przez pełnomocnika-adwokata, wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienia oraz postanowienia Sądu Rejonowego i o przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu w Koninie do ponownego rozpoznania. Skarżący podniósł zarzut nieważności postępowania, a także uchybienia art. 5 kpc w związku z art. 232 kpc, a także art. 378 i 381 kpc.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Nie zachodziła przed sądem pierwszej instancji nieważność postępowania. Nieważność postępowania miałaby polegać na tym, że wnioskodawca nie został powiadomiony o terminie rozprawy wyznaczonej na dzień 23 kwietnia 1996 r., a na tej rozprawie sąd uwzględniając wniosek pełnomocnika uczestniczki, dopuścił tylko dowód z uzupełniającej opinii biegłego celem dokonania oszacowania rzeczy, pozostawionych w sporządzonej opinii bez oszacowania. Po tej rozprawie odbyła się jeszcze jedna rozprawa w dniu 6 sierpnia 1996 r., na której był obecny wnioskodawca, a biegły przedstawił swoją uzupełniającą opinię. Wnioskodawca mógł zatem na rozprawie w dniu 6 sierpnia 1996 r. zajmować stanowisko co do opinii biegłego. Nie występuje w takiej sytuacji nie tylko nieważność postępowania, polegająca na pozbawieniu strony obrony swych praw, ale także brak jest uchybienia procesowego sądu pierwszej instancji, które miałoby wpływ na wynik sprawy.

Wnioskodawca przed sądami pierwszej i drugiej instancji działał osobiście, bez pełnomocnika-adwokata. Z przedstawionych przez niego na rozprawach stanowisk - wniosków nie wynika, by wykazywał on przed sądami nieporadność i by zachodziła potrzeba udzielania mu wskazówek, pouczeń, o czym stanowi art. 5 kpc. Wnioskodawca składał do Sądu Rejonowego pismo, z którego wynika, że kwestionuje on opinię biegłego M. w zakresie oszacowania samej działki gruntowej oraz biegłego K. co do oszacowania niektórych ruchomości. Jeśli chodzi o opinię biegłego M., będącego biegłym sądowym w dziedzinie urbanistyki, architektury i budownictwa, skarżący zakwestionował jego kwalifikacje co do oszacowania działki gruntowej. Biegły ten jednak ma dość szeroką specjalność, a więc nie tylko z zakresu budownictwa, dlatego sądy mogły uznać, że ma on wystarczające kwalifikacje do przeprowadzenia oszacowania działki gruntowej, zwłaszcza że oszacowanie to uwzględnia ceny działek kształtujące się na rynku w wolnym, nie spekulacyjnym obrocie. Kwestionowanie zaś opinii biegłego K. w zakresie oszacowania niektórych ruchomości nie jest trafne, jest bowiem dowolne, nie zawierające uzasadnienia.

Jeśli chodzi o skład podlegającego podziałowi majątku wspólnego i dokonaną ocenę materiału dowodowego w tym zakresie - sądy nie popełniły żadnego błędu. Odmienne stanowisko skarżącego w kasacji nie zostało podzielone.

Z tych przyczyn kasacja uległa oddaleniu (art. 393[12] kpc).
Agnieszka3M jest off-line  
17-11-2011, 20:30  
zuza501
Początkujący
 
Posty: 11
Domyślnie re: Orzeczenia Sadu Najwyzszego - PRAWO CYWILNE

przeslicznie dziekuje z calego serca !!!!
zuza501 jest off-line  
26-09-2012, 12:42  
IWCIAK0508
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie RE: Orzeczenia Sadu Najwyzszego - PRAWO CYWILNE

Witam,
Potrzebuję wyroku sądu Najwyższego z dnia 10 kwietnia 2002r( sygn IV CKN 939/00)
Z góry dziękuję.
IWCIAK0508 jest off-line  
Linki sponsorowane
Odpowiedz

Orzeczenia i interpretacje - Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ prawo cywilne a prawo wspólnotowe - Witam, mój problem powstał na początku roku. podczas rozliczania wody wystąpiła, niemała bo 60% różnica pomiędzy licznikiem głównym a suma liczników...
§ prawo cywilne, rodzinne i opiekuńcze i prawo gospodarcze - Hej potrzebuje odpowiedzi na kilka pytan może ktoś pomoże 1. Trwały zarząd jest formą prawną korzystania z nieruchomości, która może...
§ Prawo cywilne a prawo karne - PROSZE O POMOC !!! - Witam,Bardzo prosze o pomoc bo nie wiem co mam zrobic. Od 2002 roku mialem swoj login na Allegro ,sprzedawalem tam glownie meble wypoczynkowe. W...
§ poszukuje postanowienia sadu najwyzszego - Witam, jak napisałem w temacie, poszukuję pełnej treści postanowienia SN: z 16 pazdziernika 1997 r. II CKN 395/97 Jestem osobą prywatną i będę...
§ Prawo pracy, prawo cywilne? Lojalka - Witam. Pytanie moje jest następujące: Podpisałam oswiadczenie o niepodejmowaniu działań konkurencyjnych w żadnej formie w stosunku do osoby...
§ lojalka- prawo cywilne czy prawo pracy? - Witam wszystkich Forumowiczów, Jestem nowa i jak większość zgromadzonych tu osób mam problem natury prawnej:( Odchodząc z pracy zostałam...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 08:02.