Pozwolę sobie odkopać i opiszę swoją dzisiejszą sytuację:
Otóż wracam sobie od klienta spokojnie, aż tu nagle radiowóz na bombach każe mi zjechać. Wysiada chłopaczek (nie dałbym mu więcej niż 24 lata) i pyta czy wiem, czemu mnie zatrzymuje. Ja odpowiadam, że nie. Bierze ode mnie dokumenty i stwierdza, że rozmawiałem przez telefon (jechali na przeciwko mnie i widzieli), na co ja mu pokazuje, że mam zestaw głośnomówiący (podłączony, zresztą jak podchodził, kończyłem akurat rozmawiać przez telefon) i na pewno nie trzymałem telefonu przy uchu. W tym miejscu pragnę dodać, że jeżdżę automatem i czasem opieram się o szybę, czasem wiszę na uchwycie do otwierania drzwi itp. Na dodatek, jestem informatykiem z mnóstwem pendrive'ów na szyi oraz słuchawką BT (jaka to dla mnie więc korzyść męczyć ucho, mając zestaw i słuchawkę do wyboru?).
No i się zaczęło. Trzymali mnie blisko godzinę, najpierw gaśnica i trójkąt, a na końcu najlepsze. Okazało się, że mam wpis w prawie jazdy pod tytułem 01.06 (wtf?). Od 10 lat nie noszę okularów (dioptria 0,0), posiadam licencję Polskiego Związku Tenisa Stołowego i co roku muszę przechodzić badania na tą licencję, gdzie badają b. rygorystycznie między innymi wzrok, jestem informatykiem, mam uprawnienia elektryczne i do pracy na wysokościach, a tu proszę. Nie wolno mi prowadzić samochodu bez okularów. Mało tego, zmieniałem kilka razy prawo jazdy i nikt nigdy nie powiedział mi, że skoro nie noszę okularów, to mam coś robić z prawem jazdy. Nie muszę pisać jak rozradowany okazał się funkcjonariusz? Najlepsze, że bez okularów nie mam uprawnień do prowadzenia pojazdu i powinienem dostać mandat 500pln i auto mieć odholowane (ciekawe kto ma gorszy wzrok, ja mając jakąś bzdurę wpisaną w prawo jazdy, uprawiając jednocześnie zawodowo sport i spędzając 16h dziennie przy komputerze, czy on mając przywidzenia odnośnie mojej rozmowy przez telefon).
Skończyło się na tym, iż nie przyjąłem mandatu i dostałem wniosek do sądu, ale jednocześnie zostałem puszczony, bo mam korekcyjne okulary przeciwsłoneczne (sic!).
Jest to cytat z mojego wpisu na różnych portalach. Teraz pytanie.
Mam wezwanie do sądu, jakie są szanse, że zostanę ukarany kwotą 500pln za to, że nie mam wady wzroku?