Opłata adiacencka - wniosek o rozłożenie na raty - odmowa i zażalenie

  • Autor wątku Autor wątku SzymonL
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
U mnie sprawa teoretycznie powinna skończyć sie w październiku o ile operat będzie taki jak ma być i o ile sie urząd od niego nie odwoła.
W odwoałaniu do SKO kwestionowałem między innymi operat a konkretnie nieprawidłowy dobór nieruchomości do porównania. Tzn podnosiłem że jedna z nieruchomości ma nieodpowiednią lokalizację. Oczywiście też odwołałem sie od odmowy udzielenia mi 10 rat (dostałem 4) SKO wcale nie odniósł sie do moich argumentów. Z resztą czytałeś co jest w uzasadnieniu. To co tam jest to wyłącznie zasługa SKO. Ja nigdy bym na to nie wpadł. Ale jest to chyba dość mocne skoro urząd nie wniósł na to skargi do WSA a skądinąd wiem że byle pierdoła przechodzi tam przez prawników żeby urzędnicy mieli dupochron.
Co do reszty to nie wiem jak jest teraz procedura w Twojej sprawie ale jeśli będziesz miał okazję do odwołania to mocne uzasadnienie swojego stanowiska masz gotowe
Pamiętaj że Organ odwoławczy nie może wydać decyzji na niekorzyść strony odwołującej się, chyba że zaskarżona decyzja rażąco narusza prawo lub rażąco narusza interes społeczny. To znaczy że nic na odwołaniu nie stracisz a możesz tylko zyskać .
 
nie mogę się juz odwoływać, z powodu zawartej ugody zaniechałem złożenia odwołania do NSA... termin minął tydzień temu.


Zastanawiam się czy mogę wzłożyć wniosek do Wójta o zmiane wydanej już decyzji (wznowienie postępowania) i w przypadku jego odmowy wtedy odwoływać się do sądu..hmm

ale to potrzebuje opinii kogoś z tego forum zapewne..
 
Tu nie pomogę ale IMHO oprócz info z forum warto sie skonsultować również z prawnikiem. Potencjalnie dużo masz do zyskania.
Rozważ również sprawę przeciwko rzeczoznawcy. W świetle tego co już wiesz może sie okazać że wadliwie wykonany operat naraził Cię na stratę ok 150 tyś zł. Od między innymi takich "atrakcji" rzeczoznawcy muszą płacić ubezpieczenie OC.

SzymonL napisał:
u mnie sami rzeczoznawcy "ryczałtowo" to odliczyli, natomiast powinno się pewnie posiadać faktury
Możesz napisać na jakiej podstawie koszty podziału można odliczyć ? Rzeczoznawcy jakos to zapewne umotywowali. Chciałbym mieć argument do dyskusji z rzeczoznawcą i urzędnikami. Faktur nie mam ale ryczałt czy inny sposób określenia kosztu podziału też by mnie interesował.
 
Ostatnia edycja:
Też uważam, ze powinieneś iść w realu do prawnika (specjalizującego się w prawie administracyjnym). Może dałoby się wykorzystać coś z tego, np punkt 5?

Rozdział 12 (KPA)

Wznowienie postępowania

Art. 145.§ 1. W sprawie zakończonej decyzją ostateczną wznawia się postępowanie, jeżeli:

1) dowody, na których podstawie ustalono istotne dla sprawy okoliczności faktyczne, okazały się fałszywe,

2) decyzja wydana została w wyniku przestępstwa,

3) decyzja wydana została przez pracownika lub organ administracji publicznej, który podlega wyłączeniu stosownie do art. 24, 25 i 27,

4) strona bez własnej winy nie brała udziału w postępowaniu,

5) wyjdą na jaw istotne dla sprawy nowe okoliczności faktyczne lub nowe dowody istniejące w dniu wydania decyzji, nie znane organowi, który wydał decyzję,

6) decyzja wydana została bez uzyskania wymaganego prawem stanowiska innego organu,

7) zagadnienie wstępne zostało rozstrzygnięte przez właściwy organ lub sąd odmiennie od oceny przyjętej przy wydaniu decyzji (art. 100 § 2),

8) decyzja została wydana w oparciu o inną decyzję lub orzeczenie sądu, które zostało następnie uchylone lub zmienione.
 
Już raz skorzystałem z tego prawa:

http://forumprawne.org/postepowanie...i-oraz-postepowanie-sadowe-2.html#post1827272

z uwagi na to, iż Wójt nie znał (a szczerze mówiąc bardzo chciał nie dostrzec) mojej trudnej sytuacji majątkowej i odmawiał mi rozłożenia opłaty na więcej niż 3 raty (co ciekawe Wójt się bał, że po 5 latach roszczenia wygasną i nie będzie mógł kolejnych rat wyegzekwować - dla mnie to dziwne...).


Nie wiem sam co mam zrobić, chętnie wynająłbym prawnika, ale szczerze mówiąc patrząc po dotychczasowych "poradach prawnych" w formie odwołań i tym podobnych pism, to tylko raz na kilka przypadków byłem zadowolony z efektu, ale pismo było przygotowane przez osobę, która oświadczyła, że nie może mnie reprezentować przed sądem (może nie miała jeszcze aplikacji albo coś). Gdybym miał pewność, że trafię na porządnego prawnika to bym się nie wahał.

Jak na razie to forum jest często najlepszym źródłem wiedzy i pomocy.

ps. dla czystości forum oraz żeby moderatorzy się na mnie nie złościli, proponuję kwestie związane ze wznowieniem postępowania poruszać w wątku linkowanym wyżej, a tu ew. dalej rozmawiać o samej opłacie...
 
Ostatnia edycja:
Witam, jak zakończyła sie Twoja sprawa? ja dzis dostałem pismo ws oplaty adiacenckiej i zastanawiam sie jak postepowac.

m
 
Ostatecznie podpisałem porozumienie z Wójtem, przekazałem 3 działki a pozostałą opłatę rozłożono na 3 raty.. teraz trochę żałuję swojej "uczciwości" -tzn. pewnie trzeba było od początku walczyć ile sił z operatem i chwytać się wszystkiego co można.. ja uznałem, że to "uczciwe" i władowałem się na ścieżkę, gdzie byłem na łasce i niełasce Wójta, a ten niestety nie chciał mi iść nawet na rękę w kwesti rozłożenia na raty..

ps. no i działki przekazane poniżej ceny rynkowej i z operatu oczywiscie (o Vat), plus taki, że ponieważ to jest przekazanie na podst. ordynacji podatkowej jako zaspokojenie należności, to nie ma mowy o opłacie planistycznej - przynajmniej tyle.
 
myrmyt napisał:
Witam, jak zakończyła sie Twoja sprawa? ja dzis dostałem pismo ws oplaty adiacenckiej i zastanawiam sie jak postepowac.

m

Podwazaj operat. Nawet jak nie wygrasz to masz około roku zanim 2 instancje sprawę rozpatrzą. Zawsze lepiej zapłacić później jak wcześniej. Ta opłata to złodziejstwo. W końcu gmina czy inny samorząd są po to by swoim mieszkańcom pomagać a nie ich bezwzględnie wysysać jak pijawka
 
dzieki za odpowiedz!. moja sprawa dopiero została rozpoczęta. czekam na operat i wycene. Gmina ma czas na wydanie ostatecznej decyzji do stycznia 2014. Prosba o porade - czy jestem w stanie przeciągnąc czas wydania ostatecznej decyzji do tego czasu?
Gdzie, w jakiej kolejnosci i w zwiazku z czym skladac odwolania?
 
1. Korzystaj z 14 dniowego terminu na odbiór korespondencji z gminy i sam wysyłaj pisma ostatniego dnia.
2. Odwołujesz sie od decyzji której częścią jest operat. Dokładnie studiujesz operat i skazujesz błędy . Często jest to błąd polegający na tym że w wycenie działka i nieruchomość to to samo pojęcie. Można też powoływać sie na zły dobór nieruchomości do porównania ale to słabsza podstawa do odrzucenia operatu przez SKO czy WSA
Nie przeciągniesz wydania decyzji przez gminę do czasu aż sie coś przedawni. Do stycznia 2015 spokojnie sie wyrobią.
3. poproś o rozłożenie na raty mimo że jest to nieopłacalne. Jest szansa że nikt wcześniej tego nie robił i gmina musi najpierw do tej prośby utworzyć odpowiednią procedurę urzędową a to trwa. U mnie chyba 4 miesiące nie wiedzieli jak ugryźć raty. Jak już dostałem zgodę to zrezygnowałem z rat :D
 
dzieki ROTO, mam jesze kilka pytan odnosnie tego co napisales:

ad 1 - rozumiem ze nie odbierac korespondecji od listonosza i wtedy mam 14 dni na odbiór jej z gminy?

ad 2 - odwoluje sie od decyzji z operatem najpierw do SKO?

- jesli SKO podtrzyma decyzje gminy to mam inna mozliwosc odwolania sie "gdzies"?

ad 3 czy prosba rozlozenia na raty przedluza uprawomocnienie sie decyzji i jest to kolejny okres na moja korzysc? dobrze rozumiem?
 
1. odbierasz na poczcie po drugim avizo listonosza. W sumie to 14 dni od pierwszego doręczenia. Jeśłi nie odbierzesz to korespondencje i tak uznaje sie za doręczoną
2. SKO . Wszystko o odwołaniach jest opisane w którymś z podwieszonych tematów. Poza tym w decyzji dostaniesz info o tym jak sie odwołać.
3. Decyzja zostanie wydana później bo musi zawierać w sobie procedurę rat i musisz dać zgodę na obciążenie hipoteki ale nie licz na to że urząd sie nie wyrobi w terminie.
 
RoTo3 napisał:
3. Decyzja zostanie wydana później bo musi zawierać w sobie procedurę rat i musisz dać zgodę na obciążenie hipoteki ale nie licz na to że urząd sie nie wyrobi w terminie.

napisales ze u Ciebie trwalo to 4 miesiące więc to by mi pomoglo..

p.s. wnioskuje ze sie odwolywales do sko.. bylbys w stanie przeslac mi na pw fragmenty "podważające" operat?

dzieki!
 
Mogę Ci coś podesłać ale odezwij sie jak dostaniesz operat bo moze operat Cię zaskoczy i wcale sie nie będziesz odwoływał. Na razie spokojnie czekaj.
Nie licz na to że sie urząd spóźni z decyzją. Tego akurat pilnują najbardziej bo z ich punktu widzenia lepiej wydać wadliwą decyzję niż jej nie wydać wcale.
 
ok bede sie odzywal..chociaz mam nadzieje ze nie:) pozdrawiam!
 
dzień dobry,
Ja też walczę z opłatą, ale sprawa chyba zmierza ku końcowi.
Trochę zmieniły się orzeczenia NSA i w przeciągu kilku miesięcy SKO zmieniło swoją decyzję co do operatu. Tzn początkowo uchylili decyzję wójta i podważali słuszność metody wyceny itp a po wyroku I OSK 744/14 okazało się, że metoda wyceny jest prawidłowa i operat jest sporządzony poprawnie.
Decyzję wójta jednak uchylili i przekazali do ponownego rozpatrzenia ( ale zasadniczo tylko dlatego, że wójt "zapomniałi" nam rozłożyć na raty.
Jeżeli odwołamy się znów do SKO, SKO podtrzyma decyzję wójta i w tym czasie minie 3 letni termin ( mija w grudniu 2016) to i tak będziemy musieli zapłacić.
Nie wiem, czy warto walczyć już w WSA, czy dać sobie spokój.
Ew w jaki sposób "przeciągnąć" wydanie decyzji przez gminę? ( jakieś wnioski, pisma itp)....
 
Powrót
Góra