Po pierwsze to nie była okazja tylko po przeliczeniu cena jest porównywalna z autami w polsce tylko wyposażenie jest bogatsze wiec nie kupowałem za 10 tys zł auta o średniej wartości rynkowej 30 tys zł - i po to zleciłem to osobie z 10 letnim doświadczeniem żeby dokładnie to auto przejżała.
Po drugie w zleceniu wyraźnie zaznaczyłem że jeśli auto będzie odbiegać od stanu z oferty to odsatąpi od zakupu.
Po trzecie może masz rację że w biznesie nie ma sentymentów ale zawsze trzeba walczyć i nie popuszczać oszustom bo za chwilę może spotkać podobna sytuacja Ciebie

choć będziesz uważał że zrobiłeś wszystko żeby ci nie spotkała.
Po czwarte dowiedziałem się dzisiaj u rzeczoznawcy że auto było całe zalane i naprawdę choć czuję się fatalnie że dałem się zrobić w tzw bambuko to sprawy nie zostawie i albo przed sądem polskim albo niemieckim będę dochdził sprawiedliwości ( najwyrzej przegram ale wyrobie przy tym markę tym oszustom żeby więcej ludzi nie dało się nabrać.