Kontrolerzy mpk
Brałam ostatnio udział w nieprzyjemnym wydarzeniu.Jechałam ok.godz.18 tramwajem. Nie wiedziałam,że po wyjeździe z miasta jest zmiana taryfy i musi skasować inny bilet zakupiony u kierowcy.W tym momencie weszli kontrolerzy.Skasowałam kolejny bilet przy nich,ponieważ zauważyłam ,ze na starym za 3 minuty skończy mi się ważność (skasowałam zły bilet miejski,a nie ten który powinnam kupić u kierowcy)Kontroler widział,ze kasuje ten bilet,zaczął się śmiać,powiedział,że mam zły bilet i ,że wypisuje karę.Zgodziłam się, po czym kontroler kazał mi wysiąść z tramwaju.Na to się nie zgodziłam.On mi powiedział, że wezwie na mój koszt odpowiednie służby, które mnie wyprowadzą i wypchnął mnie delikatnie z tramwaju. Było zupełnie ciemno i pusto,nie wiedziałam kompletnie gdzie jestem,bo jechałam pierwszy raz tą trasą. Byłam sama a zadowolonych kontrolerów aż 3.Nie pozwolili mi wrócić do tramwaju. Okropnie się bałam, gdyż było to poza miastem, a następny tramwaj miałam za godzinę, którą musiałam samotnie przeczekać na tym przystanku w zimę.
Czy kontrolerzy mogą tak się zachowywać?
Nie mówię o mandacie,bo ten mogę zapłacić, ale czy mogę gdzieś zgłosić jakąś skargę na tego kontrolera, żeby odniosło to jakiś skutek?
|