Gwarancja na Allegro

  • Autor wątku Autor wątku abyssael
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

abyssael

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2010
Odpowiedzi
1
Witam

Sprawa wygląda tak, sprzedałem około miesiąca temu myszkę komputerową Logitech na Allegro (całkiem nową). Tydzień temu dostałem maila, w którym kupujący poinformował mnie, że mysz jest wadliwa i domaga się ode mnie wymiany jej w ramach gwarancji. Zgodnie z prawdą odpowiedziałem mu, że na mysz nie udzielam żadnej gwarancji.
W następnym mailu pisze do mnie iż firma Logitech udziela gwarancji na swoje produkty i ja jako sprzedawca jestem zobowiązany do przestrzegania tego. Przytacza też na to zapis w ustawie (Ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego ( Dz. U. z 2002 r. Nr 141, poz.1176 ze zmianami).
Dodatkowym jego zarzutem jest fakt iż nie otrzymał ode mnie dowodu sprzedaży. Grozi mi skierowaniem sprawy na drogę sądową a także wystosowaniem pism do UOKiK i Urzędu skarbowego.
Jako, że sprzedawałem mysz jako osoba prywatna, zastanawiam się czy ma w ogóle do tego podstawy? Co powinienem w takiej sytuacji zrobić?

Liczę na szybką odpowiedź
Pozdrawiam
 
A nie wręczył mu Pan gwarancji która jest zazwyczaj do sprzętu dorzucana przez producenta?

Sprzedawca może dać swoją gwarancję, ale nie musi. Pan nie dał i to pańskie prawo. Ustawa o sprzedaży konsumenckiej nie ma do Pana zastosowania tak samo jak UOKIK. Urząd Skarbowy jedynie gdyby np. nie rozliczał się Pan z dochodu lub ew. musiał, a nie miał działalności gospodarczej (w tym wypadku). Jeśli był to incydentalny zakup to nie ma Pan się czego obawiać.

Pan odpowiada wobec kupującego jedynie na zasadach rękojmi za wady (art. 556 i następne kc). Było na forum wielokrotnie proszę wpisać rękojmia w SZUKAJ.
 
Colder napisał:
A nie wręczył mu Pan gwarancji która jest zazwyczaj do sprzętu dorzucana przez producenta?

Sprzedawca może dać swoją gwarancję, ale nie musi. Pan nie dał i to pańskie prawo. Ustawa o sprzedaży konsumenckiej nie ma do Pana zastosowania tak samo jak UOKIK. Urząd Skarbowy jedynie gdyby np. nie rozliczał się Pan z dochodu lub ew. musiał, a nie miał działalności gospodarczej (w tym wypadku). Jeśli był to incydentalny zakup to nie ma Pan się czego obawiać.

Pan odpowiada wobec kupującego jedynie na zasadach rękojmi za wady (art. 556 i następne kc). Było na forum wielokrotnie proszę wpisać rękojmia w SZUKAJ.

Logitecha reklamuje się na podstawie nr. PID z urządzenia oraz faktury zakupu.
Serwisuje to firma FixIT w Krakowie.
Ale gwarancja nie wynosi 2lat na każdy produkt (niektóre myszy boxowe mają gwarancję 3 lata),biegnie od daty z dowodu zakupu.
Wysyłka w obie strony na koszt serwisu (chyba że usterka nie występuje,albo uszkodzenia mechaniczne,to będzie ekspertyza+transport)
 
Tak, czy inaczej osoba fizyczna sprzedająca przedmiot nie jest zobowiązana do posiadania i wystawiania dowodu sprzedaży.
 
cedwah napisał:
Tak, czy inaczej osoba fizyczna sprzedająca przedmiot nie jest zobowiązana do posiadania i wystawiania dowodu sprzedaży.

zgadza się:)
ale dla gwarancji wystarczyłoby (skoro to od osoby prywatnej) podzielić się/ oddać dokument zakupu potwierdzający datę i ważność gwarancji
 
greg1003@ masz oczywiście rację, ale wydaje mi się, że sprzedający jej po prostu nie ma - gdyby miał to pewnie przesłałby razem z myszą.
 
Witam,
z góry przepraszam, że odświeżam tak "stary" temat, ale sądzę, że nie ma potrzeby zaśmiecania tego forum nowymi tematami.

Moja sprawa wygląda podobnie do tego pana. Otóż około miesiąca temu sprzedałem dysk zewnętrzny firmy Toshiba. Na aukcji nic nie pisałem o tym, że udzielam gwarancji, czy też wystawienia dowodu zakupu(paragon/faktura) również napisałem o tym, że nie wystawiam powyższych rzeczy na stronie "o mnie". A kilka dni temu dostałem od kupującego wiadomość email, że mam mu wysłać gwarancję wraz z dowodem zakupu. Napisałem do niego, że nic nie pisałem o udzielaniu gwarancji na aukcji. Co mam w związku z tym zrobić? Mogę ewentualnie wysłać mu gwarancję ze sklepu w którym kupiłem ten dysk. Był on nowy i oryginalnie zapakowany. Bez żadnych wad. Jestem osobą fizyczną i była to jednorazowa sprzedaż.
 
Ostatnia edycja:
A kilka dni temu dostałem od kupującego wiadomość email, że mam mu wysłać gwarancję wraz z dowodem zakupu.
Jeśli nie było o tym napisane w aukcji to nie musisz. Jednak Ty odpowiadasz wobec kupującego z tytułu rękojmi za wady fizyczne o ile jej nie wyłączyłeś.

Mogę ewentualnie wysłać mu gwarancję ze sklepu w którym kupiłem ten dysk.
Jeśli masz to możesz.
 
Niby napisałem na stronie o mnie, że wyłączam taką możliwość (rękojmi za wady fizyczne), ale czy to wystarczy? A jest na to może jakiś paragraf? Że nie muszę wystawiać gwarancji, jeśli nie posiadam działalności gospodarczej? I w jaki sposób miał bym wystawić dowód sprzedaży, jeśli nie posiadam DG?

Oto link do aukcji: Toshiba Stor.e Alu2 320GB Przenośny dysk PROMOCJA! (2873789270) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej.
 
Że nie muszę wystawiać gwarancji, jeśli nie posiadam działalności gospodarczej?
Inaczej - nie ma paragrafu nakazującego udzielenie gwarancji. A co do rękojmi - wyłączenie jest skuteczne też tylko w wypadku, gdy wady nie zatajono podstępnie.

I w jaki sposób miał bym wystawić dowód sprzedaży, jeśli nie posiadam DG?
Nie musisz wystawiać dowodu sprzedaży bez DG.
 
1) strona OM nic nie znaczy, nie jest wiążąca
2) kupujący nie ma prawa żądać wydania paragonu ani gwarancji ponieważ zakupił od osoby prywatnej, a na aukcji nie było informacji o tych rzeczach
3) jeśli nie chcesz mieć kłopotów to lepiej zapoznaj się z regulaminem Allegro (magiczne zdanie z każdej strony na Allegro: "Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu") i usuń sprzeczne z nim zapisy z OM

PS
@gryffinian - "wyłączenie jest skuteczne też tylko w wypadku, gdy wady nie zatajono podstępnie." i gdy wyłączenie jest w umowie a nie gdzieś indziej zapisane ;)
 
Nie zataiłem żadnych wad. Towar był nowy, oryginalnie zapakowany. Czyli nie muszę się o nic martwić w tym przypadku, tak?
W razie problemów z dyskiem nie musiałbym przyjmować tego dysku?
 
1) w kwestii paragonu i gwarancji nie.
2) musisz przyjąć jeśli zwrot lub reklamacja będzie z powołaniem się na zapisy Kodeksu Cywilnego.
 
1) strona OM nic nie znaczy, nie jest wiążąca
A ja słyszałem, że "O mnie" jest częścią umowy z kolei. Czemu uważasz, że nie?

2) musisz przyjąć jeśli zwrot lub reklamacja będzie z powołaniem się na zapisy Kodeksu Cywilnego
KC nie przewiduje zwrotów z tego co wiem.
 
Panowie to jak jest w końcu? Jaka jest prawda? Bo widzę tutaj 2 różne wersje...
 
@gryffinian - OM nie jest częścią aukcji gdzie składamy swoją ofertę. Drugi i ważniejszy argument: OM możesz w każdej chwili edytować, zmieniać jej zapisy.

"Zwrot" - masz rację, przejęzyczenie z mojej strony. Miałem na myśli odstąpienie od umowy.

Tiger59 napisał:
Jaka jest prawda?

Prawda jest jedna:

Przepis prawny:
Art. 560. § 1. Jeżeli rzecz sprzedana ma wady, kupujący może od umowy odstąpić albo żądać obniżenia ceny. Jednakże kupujący nie może od umowy odstąpić, jeżeli sprzedawca niezwłocznie wymieni rzecz wadliwą na rzecz wolną od wad albo niezwłocznie wady usunie. Ograniczenie to nie ma zastosowania, jeżeli rzecz była już wymieniona przez sprzedawcę lub naprawiana, chyba że wady są nieistotne.
 
Czyli mam z tego rozumieć to, że jeśli sprzedałem rzecz bez wad, to nie muszę jej później wymieniać, jeśli nie zataiłem żadnych usterek. Dobrze mówię?
 
Jeżeli sprzedana rzecz nie ma wad, to po co ją wymieniać?
Powstanie usterki oznacza, że rzecz ma wadę, za którą odpowiadasz.
 
Czyli mam z tego rozumieć to, że jeśli sprzedałem rzecz bez wad, to nie muszę jej później wymieniać, jeśli nie zataiłem żadnych usterek. Dobrze mówię?
Reszta prawdy:

art. 559 KC
Sprzedawca nie jest odpowiedzialny z tytułu rękojmi za wady fizyczne, które powstały po przejściu niebezpieczeństwa na kupującego, chyba że wady wynikły z przyczyny tkwiącej już poprzednio w rzeczy sprzedanej.
 
Powrót
Góra