[..]o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego

  • Autor wątku Autor wątku Sokuu
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Sokuu

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2011
Odpowiedzi
13
Witam!

Może zacznę od początku. Otóż wystartowałem w olimpiadzie wiedzy konsumenckiej. Zakwalifikowałem się do etapu wojewódzkiego, a teraz czytam sobie powyższą ustawę i nie rozumiem jednego artykułu.

Mianowicie chodzi mi o artykuł 10 pkt. 2-3 który brzmi następująco:

Art. 10.

2. Roszczenia kupującego określone w art. 8 przedawniają się z upływem roku od stwierdzenia przez kupującego niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową; przedawnienie nie może się skończyć przed upływem terminu określonego w ust. 1. W takim samym terminie wygasa uprawnienie do odstąpienia od umowy.

3. Zawiadomienie sprzedawcy o niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową przerywa bieg przedawnienia. Przedawnienie nie biegnie w czasie wykonywania naprawy lub wymiany oraz prowadzenia przez strony, nie dłużej jednak niż przez trzy miesiące, rokowań w celu ugodowego załatwienia sprawy.

Może mi ktoś wyjaśnić o co chodzi z tym przedawnieniem, biorąc pod uwagę całą ustawę (najlepiej na przykładzie)? Absolutnie nie mogę tego zrozumieć. Mam dwa miesiące na zgłoszenie przedsiębiorcy wykrytej usterki, ale po 12 miesiącach moje prawo się przedawnia... Nie potrafię tego ogarnąć.
 
Na wstępnie z góry zaznaczę, że jest to moja próba interpretacji więc nie jest ona w żadnym wypadku prawomocną wykładnią. Musisz wziąć pod uwagę, że mogłem się gdzieś pomylić. Mam nadzieję, że jeśli tak się stało to ktoś bardziej obeznany w tej kwestii naprostuje to co napisałem.

"Roszczenia kupującego określone w art. 8 przedawniają się z upływem roku od stwierdzenia przez kupującego niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową;" - kupujący ma prawo do reklamowania towaru oraz do wysunięcia wobec sprzedającego pewnych roszczeń. Czyli jeśli towar jest niezgodny z umową, to może go reklamować i zażądać określonego załatwienia tej reklamacji (np. naprawa, usunięcie niezgodności, wymiana, zwrot pieniędzy - przykładowo). Zatem jeśli kupujący wykryje niezgodność towaru z umową ma rok na wysunięcie wobec sprzedającego swoich roszczeń. Jeśli w ciągu roku od wykrycia nie wysunie swoich żądań, nie może reklamować towaru z powodu tej konkretnej niezgodności.

Przedawnienie to nie jest stan "od danej daty". To raczej stan który się rozpoczyna i kończy. Początek takiego przedawnienia to moment wykrycia wady, a koniec to upłynięcie owych 12 miesięcy. Przed ich upłynięciem przedawnienie "trwa".

Ustawa daje 24 miesiące w których to sprzedający odpowiada za wszelkie niezgodności. Jeśli niezgodność wykryjemy po 24 miesiącach on już za to nie odpowiada. Jak łatwo sobie wyobrazić możesz np. po 2 miesiącach wykryć wadę i teoretycznie po 12 miesiącach bez jej zgłoszenia Twoje prawo do reklamacji by przepadło, ale jest zapis:

"przedawnienie nie może się skończyć przed upływem terminu określonego w ust. 1." czyli przedawnienie roszczeń nie może nastąpić w okresie ustalonych 24 miesięcy od zakupu.

To jest taki trochę zapis "na około". Jeśli wykryjesz wadę w 20tym miesiącu od zakupu, to swoje roszczenia możesz wysunąć wobec sprzedającego jeszcze w 30tym miesiącu po zakupie, nawet jeśli okres 24 miesięcy już minął.

"W takim samym terminie wygasa uprawnienie do odstąpienia od umowy." - tutaj powiem szczerze nie rozumiem, ponieważ termin umożliwiający odstąpienie od umowy to 10 dni ot wydania rzeczy lub 3 miesiące jeśli konsument nie został powiadomiony o takiej możliwości. (?)

"3. Zawiadomienie sprzedawcy o niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową przerywa bieg przedawnienia." Jutro kończy się owe 12 miesięcy kiedy możliwość wniesienia roszczeń się przedawni. Ale towar wyślesz np. dopiero pojutrze, po upłynięciu dwunastu miesięcy od wykrycia niezgodności. Mimo tego sprzedający ma obowiązek reklamację przyjąć, ponieważ zgłosiłeś mu to przed upłynięciem terminu. Czyli liczy się zgłoszenie a nie np. dostarczenie.

"nie dłużej jednak niż przez trzy miesiące...." może się zdarzyć, że rokowania co do załatwienia sprawy będą się przeciągały z Twojej przyczyny. Jeśli 12 miesięcy minęło już od wykrycia niezgodności i mija dodatkowo trzeci miesiąc od zgłoszenia i z Twojej przyczyny nie można zakończyć sprawy, to mimo, że towar jest "w reklamacji" to przedawnienie nastąpi i utracisz prawa do reklamacji.

Hmmm... nie jest to najprostsza sprawa, pora późna więc i moje próby wytłumaczenia nie muszą być zrozumiałe. Gdyby coś było niejasne to dopytaj ;)
 
Sokuu napisał:
Może mi ktoś wyjaśnić o co chodzi z tym przedawnieniem, biorąc pod uwagę całą ustawę (najlepiej na przykładzie)? Absolutnie nie mogę tego zrozumieć. Mam dwa miesiące na zgłoszenie przedsiębiorcy wykrytej usterki, ale po 12 miesiącach moje prawo się przedawnia... Nie potrafię tego ogarnąć.

Art. 10. 2. Roszczenia kupującego określone w art. 8 przedawniają się z upływem roku od stwierdzenia przez kupującego niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową; przedawnienie nie może się skończyć przed upływem terminu określonego w ust. 1. W takim samym terminie wygasa uprawnienie do odstąpienia od umowy.

Roszczenie polega na tym, ze konsument może żądać od przedsiębiorcy żeby doprowadził towar, w którym stwierdził niezgodność do stanu zgodnego z umową. Od momentu stwierdzenia niezgodności przez konsumenta, rozpoczyna bieg roczny termin przedawnienia (jak włączony stoper). Tylko w tym terminie konsument może dochodzić swoich roszczeń. Jeśli tego nie zrobi, termin upłynie i roszczenia ulegną przedawnieniu i nie będzie już mógł kierować roszczeń do sprzedawcy.

3. Zawiadomienie sprzedawcy o niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową przerywa bieg przedawnienia. Przedawnienie nie biegnie w czasie wykonywania naprawy lub wymiany oraz prowadzenia przez strony, nie dłużej jednak niż przez trzy miesiące, rokowań w celu ugodowego załatwienia sprawy.

Jeśli konsument stwierdza niezgodność to od tego momentu rozpoczyna bieg termin przedawnienia (stoper - jak wyżej). W chwili powiadomienia sprzedawcy o niezgodności termin przedawnienia przerywa bieg (stop stoper) i nie biegnie w czasie naprawy, wymiany oraz negocjacji ze sprzedawcą, ale nie biegnie najwyżej przez 3 miesiące. Gdyby nawet te czynności okazały się nieskuteczne i przeciągały się, przerwany bieg terminu przedawnienia rozpoczyna automatycznie bieg po 3 miesiącach od momentu jego przerwania i dalej biegnie.
 
No dobra staram się rozumieć. Tylko wyjaśnijcie mi jeszcze jak ten artykuł ma się do Art. 9 w którym jasno napisane jest, iż mamy tylko 2 miesiące na zgłoszenie usterki?
 
Sokuu napisał:
No dobra staram się rozumieć. Tylko wyjaśnijcie mi jeszcze jak ten artykuł ma się do Art. 9 w którym jasno napisane jest, iż mamy tylko 2 miesiące na zgłoszenie usterki?

Tak, że jeśli zauważysz wadę,a nie zawiadomisz sprzedawcy w ciągu 2 miesięcy ,to tracisz uprawnienia ustawowe.
np. podajesz przy reklamacji, datę zauważenia wady 1.06.2010,a reklamujesz 1.09.2010.
Sprzedawca powołując się na tą ustawę, odrzuci roszczenia,gdyż przekroczyłaś maksymalny czas na reklamacje tej wady.
 
Z tego co piszesz greg można wywnioskować, że okres 12 miesięcy jest nam nie potrzebny bo po dwóch miesiącach i tak nasze prawa przepadają.


Rozumiem to tak:
Zauważyłem, że moje nowo kupione buty się rozklejają. Jak nie zawiadomię sprzedawcy o tym fakcie w ciągu dwóch miesięcy to moje prawo ubiegania się o reklamację przepada. A gdy zawiadomię sprzedawce w terminie tych dwóch miesięcy to mam czas: rok lub dłużej jeśli pozwala mi na to okres dwóch lat za które przedsiębiorca ponosi odpowiedzialność niezgodności towaru z umową.


Albo polskie prawo jest samo w sobie tak nie zrozumiałe i absurdalne, albo na prawdę jest to ciężkie do zrozumienia. Przecież w tej ustawie jedno wyklucza drugie!
 
Sokuu napisał:
Z tego co piszesz greg można wywnioskować, że okres 12 miesięcy jest nam nie potrzebny bo po dwóch miesiącach i tak nasze prawa przepadają.


Rozumiem to tak:
Zauważyłem, że moje nowo kupione buty się rozklejają. Jak nie zawiadomię sprzedawcy o tym fakcie w ciągu dwóch miesięcy to moje prawo ubiegania się o reklamację przepada. A gdy zawiadomię sprzedawce w terminie tych dwóch miesięcy to mam czas: rok lub dłużej jeśli pozwala mi na to okres dwóch lat za które przedsiębiorca ponosi odpowiedzialność niezgodności towaru z umową.


Albo polskie prawo jest samo w sobie tak nie zrozumiałe i absurdalne, albo na prawdę jest to ciężkie do zrozumienia. Przecież w tej ustawie jedno wyklucza drugie!

Mylisz się.
Masz czas od zauważenia wady - 2 miesiące na poinformowanie.
Jeśli poinformujesz,to wówczas możesz przez rok dochodzić swoich praw (nawet jak upłynie 24m od zakupu,a zgłoszenie było).
 
W takim razie wydaje mi się, że już to rozumiem :)

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi.
 
Powrót
Góra