niedostarczenie towaru zakupionego na odległość

  • Autor wątku Autor wątku trew33
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

trew33

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2011
Odpowiedzi
4
Witam mam pewnego rodzaju kłopot ,zakupiłem na aukcji internetowej przedmiot który do mnie nie dotarł sprzedający (sklep internetowy) tłumaczy sie ,że forma przesyłki jaka wybrałem i zapłaciłem list priorytetowy wysłał na moją odpowiedzialność i tyle jak nie doszedł trudno . Czy ktoś mi moze doradzić czy w takiej sytuacji kupujący jest bezradny w opisie aukcji było kilka sposobów dostarczenia przesyłki wybrałem jeden z nich zapłaciłem za towar i przesyłkę i tyle Bardzo proszę o poradę co dalej z Tym fantem zrobić Pozdrawiam Tomek
 
Potwierdzenie nadania od sklepu otrzymałeś?

Pozdrawiam :cool:
 
W przypadku listu wysyłanego priorytetem przez pocztę nie ma potwierdzenia nadania :((
 
Acha ... ekonomiczny priorytet - trzeba było wybrać inny rodzaj dostarczenia zakupionego przedmiotu.
Nie bardzo widzę pole manewru ...

Pozdrawiam :cool:
 
Sprzedawca - przedsiębiorca nie powinien w umowach konsumenckich umieszczać opcji wysyłek nierejestrowanych. W wypadku umowy sprzedaży konsumenckiej na odległość za chwil wydania nie uznaje się chwili wydania towaru przewoźnikowi, ale przyjmuje się wykładnię prokonsumencką i dopiero fizyczne udostępnienie rzeczy uznaje się za jej wydanie. Takie jest też rozumienia art. 535. k.c. – dostęp do rzeczy i przeprowadzenie odbioru. Biorąc pod uwagę ustawowe prawo do namysłu (art. 7. u.o.n.p.k.) uznanie chwili wydania określonej w art. 544., par. 1 k.c. ograniczałby konsumentowi możliwość wykonania uprawnienia do odstąpienia od umowy, a nawet go pozbawiało – w przypadku objęcia władztwa po 10 dniach. Klauzule dot. umów zawieranych na odległość, które utożsamiają chwilę wydania rzeczy z chwilą wydania jej przewoźnikowi należy uznać za niedozwolone. Jeśli taka klauzula nie podlegałaby negocjacjom byłaby z uznana za niedozwoloną w rozumieniu art. 385(1). k.c.

Dlatego wydanie towaru nie nastąpiło i proszę wysłać sprzedawcy pismo z uzasadnieniem i żądaniem wydania towaru w terminie 14 dni pod rygorem skierowania sprawy na drogę sądową.
 
cedwah ... będąc na miejscu sędziego wydającego wyrok, nie uznałbym podanej przez Ciebie argumentacji - błędna nie jest, ale nie jest w mojej opinii przekonująca. W przypadku gdyby konsument nie miał prawa wyboru (był chyba na forum jeden przypadek gdzie sprzedawca wysyłał towar jedynie w przesyłkach nierejestrowanych i kilkaset osób towaru nie dostało - pytanie czy wysyłał), można by taką argumentacje uznać - sprzedawca zrzucający odpowiedzialność na konsumenta, kiedy konsument nie może odpowiedzialności dochodzić, ani u sprzedawcy, ani u przewoźnika - nie może mieć nawet pewności, że towar został wysłany.

Tutaj jest inna sytuacja - konsument dokonał świadomego wyboru, chciał zaoszczędzić mimo, iż sprzedawca proponował bezpieczniejsze i droższe rozwiązanie kwestii dostarczenia towaru.

Przykład z kosmosu: sprzedawca może przecież podać jako formę dostarczenia towaru np. dokopanie przesyłki na wskazany adres i zobowiązać kupującego do poniesienia odpowiedzialności jeżeli ten sposób wybierze - kto mu broni, z pewnością nie prawo, ustalone indywidualnie jako jedna z opcji - pytanie czy znajdzie się chętny na ten rodzaj transportu ;)

Pozdrawiam :cool:
 
Witam dziękuję za podpowiedz rozwiazania zaistniałej sytuacji zastosuję sie do podpowiedzi użytkownika Cedwah zobaczymy co z tego wyniknie .Napiszę reakcję (odpowiedz sklepu internetowego) na forum dziękuję i Pozdrawiam
 
Grim Reaper napisał:
cedwah ... będąc na miejscu sędziego wydającego wyrok, nie uznałbym podanej przez Ciebie argumentacji - błędna nie jest, ale nie jest w mojej opinii przekonująca. W przypadku gdyby konsument nie miał prawa wyboru (był chyba na forum jeden przypadek gdzie sprzedawca wysyłał towar jedynie w przesyłkach nierejestrowanych i kilkaset osób towaru nie dostało - pytanie czy wysyłał), można by taką argumentacje uznać - sprzedawca zrzucający odpowiedzialność na konsumenta, kiedy konsument nie może odpowiedzialności dochodzić, ani u sprzedawcy, ani u przewoźnika - nie może mieć nawet pewności, że towar został wysłany.

Tutaj jest inna sytuacja - konsument dokonał świadomego wyboru, chciał zaoszczędzić mimo, iż sprzedawca proponował bezpieczniejsze i droższe rozwiązanie kwestii dostarczenia towaru.

Przykład z kosmosu: sprzedawca może przecież podać jako formę dostarczenia towaru np. dokopanie przesyłki na wskazany adres i zobowiązać kupującego do poniesienia odpowiedzialności jeżeli ten sposób wybierze - kto mu broni, z pewnością nie prawo, ustalone indywidualnie jako jedna z opcji - pytanie czy znajdzie się chętny na ten rodzaj transportu ;)

Pozdrawiam :cool:

... sprzedający (sklep internetowy) tłumaczy sie ,że forma przesyłki jaka wybrałem i zapłaciłem list priorytetowy wysłał na moją odpowiedzialność i tyle jak nie doszedł trudno

Jeśli to, co napisał sprzedawca jest tylko potwierdzeniem wcześniejszych ustaleń z konsumentem - uświadamiał mu niebezpieczeństwo takiej opcji przesyłki, to masz całkowitą rację, ale ja zrozumiałem, że to jest tłumaczenie się sprzedawcy ze skutków zaistniałej sytuacji. Jeśli konsument skorzystał z opcji wysyłki zaproponowanych przez sprzedawcę, to jednak podtrzymuję to, co napisałem. Wysyłając towar konsumentowi sprzedawca nie uwalnia się od zobowiązania w chwili wydania towaru przewoźnikowi (nie następuje wydanie i jego skutki prawne) i przesyłka odbywa się na ryzyko sprzedawcy.
 
Śmiem twierdzić, że żaden poważnie podchodzący do swojej sprzedaży Allegrowicz nie powinien umożliwiać opcji listu nierejestrowanego. Sam jestem sprzedawcą na Allegro i dziwię się, że sporo osób w ten sposób sprzedaje oraz kupuje. Sprawa jest patowa - sprzedawca nie udowodni że wysłał, a kupujący że otrzymał, bo to działa w dwie strony.
 
pj_internet napisał:
Śmiem twierdzić, że żaden poważnie podchodzący do swojej sprzedaży Allegrowicz nie powinien umożliwiać opcji listu nierejestrowanego. Sam jestem sprzedawcą na Allegro i dziwię się, że sporo osób w ten sposób sprzedaje oraz kupuje. Sprawa jest patowa - sprzedawca nie udowodni że wysłał, a kupujący że otrzymał, bo to działa w dwie strony.

Właśnie nie działa w dwie strony. Dopiero z chwilą wydania towaru następuje przejście na kupującego korzyści i ciężarów związanych z rzeczą oraz niebezpieczeństwo przypadkowej utraty lub jej uszkodzenia. W przypadku sprzedaży konsumentowi za tę chwilę uznaje się fizyczne zetknięcie konsumenta z rzeczą. Sprzedawca nie uwolnił się więc od zobowiązania i będzie musiał wysłać towar jeszcze raz :)
 
Jeśli tak jest, to bardzo dobrze. Ja jako sprzedający zobowiązuję się do dostarczenia towaru, w dodatku już opłaconego przedpłatą na konto.
Mimo wszystko na pewno nie będę stosował przesyłek nierejestrowanych - na wszystko trzeba mieć podkładkę w razie co.
 
Witam. Sprzedawca dopiero po mojej interwecji napisał że list wysłał na moje ryzyko w aukcji nie było o tym mowy i nikt tego ze mną nie ustalał .Wybrałem tę opcję przesyłki z kilku innych opisanych
 
cedwah napisał:
Właśnie nie działa w dwie strony. Dopiero z chwilą wydania towaru następuje przejście na kupującego korzyści i ciężarów związanych z rzeczą oraz niebezpieczeństwo przypadkowej utraty lub jej uszkodzenia. W przypadku sprzedaży konsumentowi za tę chwilę uznaje się fizyczne zetknięcie konsumenta z rzeczą. Sprzedawca nie uwolnił się więc od zobowiązania i będzie musiał wysłać towar jeszcze raz :)

szukam po ustawach i znaleźć nie mogę tego zapisu :( czy mógłbyś mi pomóc?

acha a jeśli dobrze rozumiem, art. 544 § 1 KC i art. 548 § 1 KC ma zastosowanie wyłącznie wobec przedsiębiorców a nie konsumentów, tak?
 
Oferowanie opcji listu nierejestrowanego działa wyłącznie na niekorzyść przedsiębiorcy. Należy pamiętać że ciężar dowodu zawsze spoczywa na sprzedawcy i to on musi wykazać iż towar wysłał, nawet jeśli przed wysyłką wysłał sto maili że nie odpowiada za przesyłkę nierejestrowaną. W rzeczywistości odpowiada za towar, jak wspomniano wyżej, aż do momentu fizycznego zetknięcia się rzeczy z kupującym. Dlatego nie należy bać się spreparowanych przez sprzedawców tabelek w których czerwoną czcionką piszą o nie braniu odpowiedzialności za list zwykły (zawyżając przy okazji cenę za list polecony), takie pojęcie w polskim prawie nie zostało zinterpretowane. Dlatego uważam że oferowanie przesyłki nierejestrowanej jest bezpłatnym rozprowadzaniem sprzedawanej rzeczy.
 
Powrót
Góra