Moja Przygoda z Orange, czyli rozwiązanie umowy z winy operatora....? - Forum Prawne

 

Moja Przygoda z Orange, czyli rozwiązanie umowy z winy operatora....?

Witam, Jestem nowym użytkownikiem forum, który potrzebuje porady w nierównej walce z operatorem sieci komórkowej, firmą Orange. Po krótce opiszę na czym polega problem. 1) Styczeń tego roku: podpisuje umowę z firmą Orange, na świadczenie ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawa konsumenta

Prawa konsumenta - aktualne tematy:

  • § meble pod zabudowę
    Witam. Projektuję i sprzedaję meble pod zabudowę. Bardzo proszę o radę w jednej z kwestii. Otóż klienta...
  • § Zakup wadliwego samochodu w ko...
    Witam; Wiem że takich pytań na forum pewnie jest ze 100, jednak proszę o pomoc w pewnej sprawie. W zeszłym tygodniu...
  • § energa - wezwanie do zapłaty
    Witam. Sprawa dotyczy 7,60zł więc chodzi w niej bardziej o "zasady" ;) . We wrześniu tego roku otrzymałem fakturę z...

 
10-10-2011, 14:06  
illusionist
Początkujący
 
Posty: 4
Domyślnie Moja Przygoda z Orange, czyli rozwiązanie umowy z winy operatora....?

Witam,

Jestem nowym użytkownikiem forum, który potrzebuje porady w nierównej walce z operatorem sieci komórkowej, firmą Orange. Po krótce opiszę na czym polega problem.

1) Styczeń tego roku: podpisuje umowę z firmą Orange, na świadczenie usług telekomunikacyjnych. Wybieram abonament z pakietem danych, ponieważ posiadam telefon z dostępem do internetu i takowy pakiet jest mi bardzo przydatny. Oczywiście jako stały, dobry, zawsze płacący o czasie klient, dostaje abonament za jedyne 59zł, w ramach którego co miesiąc otrzymuje 500MB danych do wykorzystania.

2) Kwiecień tego roku: pozbywam się telefonu z dostępem do internetu, kupje barziej "przyziemny" telefon, bez możliwości łączenia sięz internetem, ale mimo wszystko płacę normlanie abonament z pakietem internetowym (co miesiąc nowe 500MB).

3) Lipiec tego roku: kupuje nowy telefon z androidem, który jak wiadomo non stop łączy sięz internetem. Ja siętym nie przejmuje, ponieważ mam wykupiony comiesięczny pakiet danych w ramach abonamentu. Dodatkowo w telefonie instaluje program, do monitorowania pobranych danych 9aby w razie czego nie przekroczyć przyznanych mi darmowych 500MB).

4) Sierpień tego roku: Przychodzi rachunek, według którego przekroczyłem pakiet danych internetowych o 260MB. Nie zgadza sięto z wyliczeniami programu w telefonie, który za ten miesiąc pobrał 264MB (czyli powinno jeszcze zostać 236MB)

5) Sierpień tego roku: Cztery kolejne rozmowy z czterema kolejnymi osobami z Biura Obsługi klineta Orange. Odpowiedź jest taka, że zużyłem o 260MB za dużo, i za to będe musiał zapłacić. Ciągle mi to nie pasuje, więc drukuje wszystkie bilingi z danego miesiąca, dotyczące połączeń internetowych. Wszystko podliczam ręcznie kilka razy. Za każdym razem wychodzi, iż zuyżtłem tylko ok. 262MB z całego mojego comiesięcznego pakietu 500MB.

6) Wrzesień tego roku (początek): Kolejny telefon do Biura Obsługi klienta Orange. Nareszcie trafiam na kogoś rozsądnego, kto wyjaśnia całą sytuacje. Faktycznie, zostało pobranych ponad 260MB dodatkowo (za które muszę zapłacić), a to z tego względu, że w Orange ktoś przez pomyłkęwyłączył mi mój przyznany i opłacany w ramach abonamentu pakiet 500MB/m-c. Pan z BOK, przeprasza mnie, twierdzi, że to wina Orange, i radzi abym udał siędo salonu wyjaśnić sytuacje.

7) Wrzesień tego roku (początek): W salonie Orange Pani sprawdza wnikliwie moją umowe. Faktycznie w umowie mam zapisane, iż należy mi siew ramach abonamentu 500MB danych miesięcznie, za co płacę, jednkaże taki pakiet nie jest włączony. Pani nie potrafi wyjaśnieć, kto to wyłączy i dlaczego. Przyznaje mi jednak rację i radzi abym napisał reklamację i wyjaśnił całą sytuację.

Wrzesień tego roku (początek): Tego samego dnia wysyłam do Oragne (faksem z ich salonu) reklamacje z opsiem całej sytuacji. Piszę o wyłączonym pakiecie danych, o błędzie orange, o tym, że firma Orange nabija mi rachunek za pobierane przez internet dane, które powinny być darmowe w ramach pakietu 500MB. Piszę o tym, iż płacęco miesiąc abonament w ramach którego opłacam pakiet internetowy, który jest wyłączony.

9) Pażdziernik tego roku (początek): Dociera do mnie reklamacja z Orange. Uwzględniona. Co za radość, ale... Wczystuje się w uzasadnienie reklamacji i zaczynam sięzastanawiać czy ktoś w orange czytał wogóle moje pismo. Nie będe siętu rozpisywał nad treści pisma z Orange, bowiem nie miało ono nic wspólnego z tym co napisałem w reklamacji, a wynika z niego mnie jwięcej tyle, że na "odczep się" mogą mi dać 200MB danych co miesiąc. I najlepiej zakończmy sprawę.

10) Październik, dzisiaj: Dzwonie do BOK Orange. Pan informuje mnie, że pakiet moich 500MB , który opłacam w ramach abonamentu jest wyłączony. O żadnych 200MB nic nie wie, generalnie, to on nic nie może zrobić i najlepiej by było jakbym poszedł do salonu Orange to wyjaśnić. A tak przy okazji, to telefon nabija mi rachunek za internet, z którego ciągle korzystam, a przeciez nie mam (sic!) włączonego żadnego pakietu....

11) Październik, dzisiaj: Pani w salonie Orange potwierdza. Nikt dlaej mi nie włączył mi OPŁACENEGO PRZEZE MNIE pakietu 500MB. Nikt nie włączył mi żadnych 200MB. Na dodatek Orange wystawiło mi rachunek na bardzo wysoką sumę za miesiąc wrzesień, ponieważ korzystałem z internetu bez żadnego pakietu... Pani oczywiście radzi, żebym może zadzwnił do Biura Obsługi Klienta, albo napisał reklamację, i wyjaśnił całą sytuację....

Tak przedstawia się moja historia, która może brzmieć zabawanie, jednakże dla mnie sytuacje ta jest bardzo uciążliwa. Jakby tego wszystkiego było mało, Pani w salonie Orange poinformowała mnie, że firma może mi wyłączyć telefon, ponieważ przekroczyłem termin zapłaty (zawyżonego przez Orange) rachunku.

Moje pytanie brzmi. Czy mogę z czystym sumieniem wysłać wypowiedzenie do firmy Orange, w którym opiszę całą sytuację i rozwiążę naszą umową z winy operatora? Naprawdę nie mam już siły, ani zamiaru dzwonić, jeździć i pisać do firmy Orange żadnych pisam, reklamacji, wyjaśnień. Wydaje mi się, iż byłem wystarczająco cierpliwy. Na dodatek zarówno Pan z BOK jak i Pani z salonu przyznająmi rację. Twierdzą, że wina leży po stronie Orange.

Tak więc jeszcze raz, czy mogę sobie odpuścić tą bezsensowną wojenkę z Orange i wysłać wypowiedzenie umowy z ewidentnej winy operatora?

Z góry dziękuje za odpowiedź i przepraszam, za takie rozpisanie się.

Pozdrawiam,

Darek
illusionist jest off-line  
10-10-2011, 14:44  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Moja Przygoda z Orange, czyli rozwiązanie umowy z winy operatora....?

Czy w podpisanej umowie jest jasno wymienione, iż otrzymujesz pakiet 500 MB co miesiąc? Czy to tylko jakieś ustalenia poza umową?
 
10-10-2011, 15:01  
natalie-s1959
Zbanowany
 
Posty: 10.672
Domyślnie RE: Moja Przygoda z Orange, czyli rozwiązanie umowy z winy operatora....?

1. Reklamacje ZAWSZE mają być na piśmie. W reklamacji podaje się nr umowy, nr f-ry, krotko opisuje wydarzenie, wysuwa żądanie.
2. Nie dzwoni się do BOK, bo współrozmówca, niestety, nie odpowiada za swoje słowa. I jest to bez sensu, bo za każdym razem odzywa się inna osoba.
3. Można reklamować usługi operatora do 12 miesięcy wstecz, więc już teraz można w jednej pisemnej reklamacji opisać wszystko z podaniem nr faktur.
4. Opisana sytuacja nie daje podstaw do przedterminowego rozwiązania umowy z operatorem bez ponoszenia kosztów.

Radzę na stronie UKE zapoznać się z Ustawą Prawo telekomunikacyjne.
natalie-s1959 jest off-line  
10-10-2011, 18:30  
illusionist
Początkujący
 
Posty: 4
Domyślnie RE: Moja Przygoda z Orange, czyli rozwiązanie umowy z winy operatora....?

tomekwwa:

Tak, w podpisanej umowie jest wymienione jasno, że Abonentowi przysługuje comiesięczny pakiet danych w wysokości 500 MB.

natalie-s1959:


1) Oczywiście, że reklamacje przesyłałem do Orange na piśmie, wymieniając w niej wszystkie błędy Orange, wyliczone źle naliczone dane za internet. Mało tego, dołączyłem ksera z wszystkich bilingów dotyczących połączeń internetowych, na których jest wyliczone, że faktycznie żużywam miesięcznie mniej intenretu, niż to, co zapisane mam w umowie.

2) Rozmowy z BOK opisałem po to, aby opisać sytuacje. Poza tym, chyba po coś są ci "doradcy" z BOK i chyba po coś, te wszystkie rozmowy z nimi są nagrywane. Więc wydaje mi się, że w jakiś sposób powinni oni odpowiadać za to co mi mówią i powinno ich to wiązać. Zresztą jak wspomniałem wcześniej, Pan z BOK przyznał mi racje i sam powiedział, że wina jest ewidentnie po stronie Orange.

3) To, że można reklamować usuługi operatora 12 miesięcy wstecz, jest jasne. Tylko co można poradzić w sytuacji, w której od 4 miesięcy, nie mogę się doprosić, podkreślam doprosić o włączenie mi czegos (pakiet 500MB), co mi się należy i za co płacę. Przecież to jest jakaś paranoja.

4) To, że nie można rozwiązać umowy z winy operatora, to też jakaś dzwina sytuacja. Wystarczy, że ja spóźnie się 2-3 dni z zapłatą rachunku i już dostaje sms-a, ba nawet dzwoni Pani z orange, że telefon zostanie zablokowany, bo minął termin płatności. Ale z drugiej strony, orange może mną pomiatać i w nosie ma to ,co ma obowiązek mi zapewnićw ramach umowy. Wydawało mi się, że umowa może zostać rozwiązana z orzeczeniem winy jednej ze stron, jeżeli któraś ze stron nie dotrzymuje warunków umowy, a tak jest ewidentnie w przypadku orange.

Tak sobei myśle, czy jest wogóle jakaś sytuacja, w której można rozwiązać umowę z operatorem z jego winy? Czy operator zawsze jest niewinny, choćby niewiadomo jak łamał warunki umowy....?

Pozdrawiam.
illusionist jest off-line  
Linki sponsorowane
Odpowiedz

Prawa konsumenta - Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ wypowiedzenie umowy ORANGE z winy operatora - witam, jestem użytkownikiem tel w sieci Orange od 2004 r. w grudniu 2010 podpisałam nową umowę na usługi (abonament 79zł) 11 lutego zgubiłam tel w...
§ Blueconnect - rozwiązanie umowy z winy operatora - Witajcie! Wysłałem maila do Ery w sprawie rozwiązania umowy. Poniżej list: W dniu dzisiejszym otrzymałem pismo od Ery. Informuje mnie ona, że...
§ rozwiązanie umowy z winy operatora - Witajcie, Mieszkam na wsi i mam telefony w sieci orange. Niestety jest taka sytuacja że nie mam zasięgu, lub tak skacze że gdy dzwonie to mam spory...
§ zerwanie umowy z orange z winy operatora - A więc od około 6 miesięcy mamy problemy z telefonami w orange, mimo iż są w zasięgu nie można się dodzwonić "użytkownik poza zasięgiem lub ma...
§ Zerwanie umowy z Orange z winy operatora - Witam, Mam taki problem, gdyż podpisałam umowe z Orange na 2 telefony na firmę, ale Orange nie dotrzymało warunków umowy (zamiast 80 minut +...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 15:20.