A
ayrin
Użytkownik
- Dołączył
- 08.2011
- Odpowiedzi
- 37
Zgodnie z nowelizacją ustawy o ochronie praw zwierząt, która obowiązuje od początku roku 2012, zwierzęta można sprzedawać jedynie w miejscu ich chowu lub hodowli (wyklucza to więc targowiska, giełdy oraz sklepy zoologiczne w przypadku niektórych zwierząt). Co więcej prawo do sprzedawania zwierząt mają jedynie zarejestrowani hodowcy, których zwierzęta posiadają rodowód, co w praktyce oznacza, że jeśli komuś okoci się kotka, a nie jest zarejestrowanym hodowcą to kocięta może oddać jedynie za darmo.
W związku z tą zmianą przekwalifikowano część ogłoszeń o sprzedaży, np. kociąt czy szczeniąt, pisząc: kocięta oddaję za darmo, jedynie za cenę chowu i wizyt u weterynarza.
Co w efekcie oznacza, że przy odbiorze kota nabywca płaci sprzedawcy (teoretycznie nie za samego kota a za opiekę nad nim).
Nie znalazłam w przepisach nic na ten temat, ale zastanawiam się czy taka praktyka jest legalna.
Czy ktoś wie coś na ten temat?
W związku z tą zmianą przekwalifikowano część ogłoszeń o sprzedaży, np. kociąt czy szczeniąt, pisząc: kocięta oddaję za darmo, jedynie za cenę chowu i wizyt u weterynarza.
Co w efekcie oznacza, że przy odbiorze kota nabywca płaci sprzedawcy (teoretycznie nie za samego kota a za opiekę nad nim).
Nie znalazłam w przepisach nic na ten temat, ale zastanawiam się czy taka praktyka jest legalna.
Czy ktoś wie coś na ten temat?