umowa kupna sprzedazy psa

  • Autor wątku Autor wątku jusia1404
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jusia1404

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2012
Odpowiedzi
11
Witam
Kupiłam psa podpisując umowę kupna-sprzedaży przy zakupie i teraz mam pewne problemy. Postaram się opisać wszystko dokładnie.
Postanowiłam kupić czekoladową suczkę, długo szukałam odpowiedniego hodowcy aż w końcu znalazłam hodowle która wydawała mi się godna zaufania. Po rozmowie i kilku mailach z hodowca wpłaciłam zaliczkę w wysokości 500 zł. Przed odbiorem zostałam poinformowana ze będziemy podpisywać STANDARDOWĄ umowę kupna -sprzedaży psa. Jak sie okazało na miejscu umowa była rozszerzona a mianowicie został zamieszczony punkt o tym ze przy pierwszych dwóch miotach hodowca ma prawo współdecydować o wyborze reproduktora. Hodowca tłumaczył ze ten punkt zapobiega kryciu pierwszym lepszym psem i że jeśli pies będzie miał osiągnięcia będzie zdrowy to nie ma problemu. Podpisałam więc umowę płacąc resztę pieniążków czyli 2000 zł i odebrałam sunie. Już po kilku tygodniach zaczęły się problemy zdrowotne, hodowca zaczął być niemily twierdząc ze wymyślam i nie mam pojęcia o opiece nad psem. kontakt się urwał sunia została wyleczona, zrobiłam jej uprawnienia hodowlane i tu pojawił się problem. Hodowca nie chce zgodzić się na żadnego psa którego zaproponowałam narzucając mi psy wyłącznie ze swojej hodowli. W umowie był zapis że jeśli nie zastosuję się do tego punktu to muszę zapłacić karę w wysokości 1600 zł. Czy jako właściciel psa nie mam większych praw do suczki niż hodowca który dostał zapłatę za w/w psa przy sprzedaży? Czy jeśli hodowca pozwie mnie do sądu i udowodnię że hodowca narzucił mi psa nie dając możliwości współdecydowania to jestem czysta ?
 
Zgodziłaś się na to dobrowolnie podpisując umowę.
Pretensje możesz mieć tylko do sobie.

Oczywiście możesz "olać" hodowcę i przed sądem udowodnić, że pies do pokrycia został wybrany starannie i ma odpowiednie predyspozycje do bycia reproduktorem, a hodowca działał na twoją niekorzyść.
 
czy jeśli udowodnie ze hodowca działa dla własnej korzyści materialnej a nie dla dobra psa sąd będzie po mojej stronie ?
 
Jeżeli jedynymi psami które był w stanie zaakceptować były jego własne, to dokładnie tak.
Co innego gdyby proponował różne psy z różnych hodowli.
 
Mam maila gdzie pisze ze ma byc pies z jej hodowli i przebywający u niej lub ewentualnie jest się w stanie zgodzic na jakiegos z zagranicy .
 
Ma współdecydować... a nie decydować o wyborze.
Wiec musi określić jakie "parametry" ma posiadać reproduktor, jego pochodzenie jest bez znaczenia o ile nie jest bezpośrednio związany z sunią.

Ps. wolno ci sprzedać/podarować psa osobie trzeciej wg. umowy ?
 
Nie hodowla ma prawo pierwokupu ale nie sądze zeby byl nią zainteresowany chyba że na złośc chcialby mi zrobic
 
Tak jesli chce sprzedac ma prawo odkupic suczke za 40 % ceny ( tak jest w umowie ) ale jesli nie bedzie nia zainteresowana moge ja sprzedac osobie trzeciej.
 
Moim zdaniem zawarta umowa nie daje poprzedniemu właścicielowi uprawnienia do ograniczania w wykonywaniu Pani prawa własności do psa - oczywiście poza sprzedażą, która zaktualizuje jego prawo pierwokupu.
 
Czyli jeśli zaproponowałam hodowcy 2-3 psy a ona je odrzuciła argumentując tym ze nie pasują do mojej suki i tylko jej psy będą odpowiednie, a ja pokryję suczkę psem bez jej zgody to hodowca nie może ubiegać się o zapłacenie kary ?
 
A na jakiej podstawie? - rozumiem, że jesteś jedynym właścicielem psa.
 
tak jestem jedynym właścicielem suki ale w umowie jest zapis że hodowca ma prawo współdecydować a jeśli nie zastosuje się do tego punktu to mam zapłacić kare w wysokości 1600 zł. Czyli jeśli jestem właścicielem psa i hodowca nie chce pozwolić na krycie żadnych wybranym przeze mnie psem to wtedy mam prawo sama podjąć decyzje bez żadnych konsekwencji prawnych związanych z umową ?
 
jusia1404 napisał:
w umowie jest zapis że hodowca ma prawo współdecydować a jeśli nie zastosuje się do tego punktu to mam zapłacić kare w wysokości 1600 zł ?

Ten zapis miałby moc, gdyby poprzedni właściciel był współwłaścicielem.
 
czyli jeśli przy zakupie zapłaciłam za sunie i jestem jej jedyną właścicielką to hodowca nie ma prawa rządac kary za krycie psem bez jej zgody ?
 
Prawo cywilne pozwoli ci uniknąć zapłaty gdy hodowca działa na twoją niekorzyść lub wybór reproduktora nie jest kierowany dobrem psa, a interesem strony.
Dobrze by było, by pies wybrany na reproduktora był zarejestrowany w ZK.

Dodatkowo zapoznaj się z Regulaminem Związku Kynologicznego, pies to nie są buty.
Bywają umowy w których hodowca ma prawo odebrania psa właścicielowi, jeżeli ten nie zapewnia mu odpowiednich warunków.
I zapisy takie są egzekwowane bez żadnego "ale", a sądy nakazują odebranie psa bez mrugnięcia okiem.

Niestety w sprawach zwierząt, nie jest tak prosto jak z pralką.
 
Ostatnia edycja:
Oczywiście że reproduktor będzie zarejestrowany z związku kynologicznym. Wybrane przeze mnie psy są bardzo utytułowane (minimum ) Champion oraz przebadane. Kupiłam sunie za nie małe pieniądze i dbam o to aby reproduktor był najwyższej jakości dlatego wiem ze hodowcy nie chodzi o dobro psa tylko o własny zysk i próbę narzucenia swojego zdania innym.
 
Nawet domyślam się o jaką hodowlę chodzi. Właśnie hodowle zarejestrowane w Związku Kynologicznym często po przejechaniu 600 km po psa podstawiają takie umowy do podpisu. Trzeba bardzo uważać, bo okazuje sie że nasz pies nie jest naszym psem.
 
eukroyal napisał:
Nawet domyślam się o jaką hodowlę chodzi. Właśnie hodowle zarejestrowane w Związku Kynologicznym często po przejechaniu 600 km po psa podstawiają takie umowy do podpisu. Trzeba bardzo uważać, bo okazuje sie że nasz pies nie jest naszym psem.

Masz jakieś fakty na poparcie takiej opinii?

A czy umowa wyklucza prawo darowizny, której przedmiotem będzie pies?

P.S. A co w przypadku miotu "przypadkowego"? Co by było, gdyby na wspólnym spacerze z wybranym przedstawicielem rasy doszło do "nieplanowanego" krycia?
 
inaczej jest kiedy pies jest podarowany wtedy osoba darująca psa ma pewne prawa do niego. Ale kiedy sprzedajemy psa, wtedy pies przechodzi na własność osoby kupującej.
Jesli chodzi o przypadkowe krycie to hodowca nie ma prawa dopuścic do takiej sytuacji a jesli dojdzie do takiej sytuacji to juz w interesie hodowcy jest to tak załatwic zeby wszystko było legalnie a dobro psa bylo na pierwszym miejscu.
 
Powrót
Góra