M
magdalenka1811
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2011
- Odpowiedzi
- 18
Witam
Widziałam już różne dyskusje na temat pobranie, jednak opisze swoją sprawę osobno (nie doszukałam się takiej samej kwestii). Otóż mąż kupił auto, okazało się, że turbina a aucie dobra, tylko nie do tego modelu (tzn za słaba, wszystko działało jednak brakowało mocy). Więc mechanik wymontował, zamontował odpowiednią używaną, a tą kazał wystawić na sprzedaż. No i kupił ją sobie Pan jakiś mechanik z innego województwa, mąż mówi, że turbina działa, bo auto chodziło dobrze, zresztą nasz mechanik ją oglądał. Pan kupujący na to, żeby ją wysłać szybko za pobraniem, bo ma auto na warsztacie, i że czas się liczy - turbina ciężka, a za pobranie na następny dzień wyszło 49 zł. Na drugi dzień kupujący dzwonił, że za nią nie zapłacił kurierowi, bo odpakował i widzi mu się, że ona długo mu nie pochodzi (na oko). Mąż mówił, że ma kilka dni na spróbowanie (tzn sprawdzenie czy ok), o on że widzi że pochodzi z miesiąc i się zepsuje, nie zapłącił nie odebrał przesyłki i kurier ma ją zwrócić...teraz pytanie mam takie - zapłaciłam za przesyłkę 49 zł...teraz ona wraca znowu mam płacić 49 zł za zwrot? czyli będziemy stratni prawie 100 zł, bo Pan na oko stwierdził, że jej nie chce? ...jezeli tak to trudno, jednak wole zapytać
z góry dzięki z aopdowiedz
Widziałam już różne dyskusje na temat pobranie, jednak opisze swoją sprawę osobno (nie doszukałam się takiej samej kwestii). Otóż mąż kupił auto, okazało się, że turbina a aucie dobra, tylko nie do tego modelu (tzn za słaba, wszystko działało jednak brakowało mocy). Więc mechanik wymontował, zamontował odpowiednią używaną, a tą kazał wystawić na sprzedaż. No i kupił ją sobie Pan jakiś mechanik z innego województwa, mąż mówi, że turbina działa, bo auto chodziło dobrze, zresztą nasz mechanik ją oglądał. Pan kupujący na to, żeby ją wysłać szybko za pobraniem, bo ma auto na warsztacie, i że czas się liczy - turbina ciężka, a za pobranie na następny dzień wyszło 49 zł. Na drugi dzień kupujący dzwonił, że za nią nie zapłacił kurierowi, bo odpakował i widzi mu się, że ona długo mu nie pochodzi (na oko). Mąż mówił, że ma kilka dni na spróbowanie (tzn sprawdzenie czy ok), o on że widzi że pochodzi z miesiąc i się zepsuje, nie zapłącił nie odebrał przesyłki i kurier ma ją zwrócić...teraz pytanie mam takie - zapłaciłam za przesyłkę 49 zł...teraz ona wraca znowu mam płacić 49 zł za zwrot? czyli będziemy stratni prawie 100 zł, bo Pan na oko stwierdził, że jej nie chce? ...jezeli tak to trudno, jednak wole zapytać