Witam serdecznie!
Mam następujący problem - w niedzielę 20.05.2007 wygrałem w licytacji samochód Ford Escort ( link do aukcji -
http://allegro.pl/item193039236_ford...on_polska.html ) i sprzedający uchyla się od finalizacji transakcji. Może kolejno streszczę przebieg postępowania:
1. Wysyłam e-mail z prośbą o kontakt w sprawie aukcji.
2. Ze względu na brak odpowiedzi/kontaktu dzwonię do właściciela samochodu, który informuje mnie, że samochód sprzeda za kwotę 9700PLN. Informuję go, że jest zobligowany do sprzedaży samochodu za kwotę wylicytowaną a więc 4050PLN - umawiamy się, że czekam do wieczora na konkretną i rozsądną kwotę którą rozpatrzę.
3. Do wieczora nie otrzymuje odpowiedzi, wysyłam więc dwa maile - w jednym proszę o wyznaczenie terminu i miejsca finalizacji transakcji, w drugim nakreślam obraz sytuacji - a więc kwestię umowy kupna-sprzedaży zawartej w chwili zakończenia aukcji, która zobowiązuje go do sprzedaży samochodu za kwotę wylicytowaną. Jednocześnie informuję, że w przypadku uchylania się od finalizacji sprawa może zostać skierowana do sądu.
4. otrzymuje odpowiedź w sprawie propozycji cenowej - ponad dwukrotnie wyższej od kwoty wylicytowanej
5. Otrzymuję maila od obsługi allegro z ich opinią/postawą w sprawie aukcji (na moją prośbę/zapytanie) - podsyłam jej fragment kontrahentowi (konkretnie tekst dotyczący postanowień co do zakończenia aukcji a więc zawarcia umowy oraz ew. opcji postępowania w przypadku braku finalizacji transakcji z winy sprzedającego)
6. Otrzymuje maila od SPRZEDAJĄCEGO, który informuje mnie że samochód w dniu dzisiejszym został uszkodzony przez osoby 3. i jest w chwili obecnej u blacharza - w związku z tym koszty naprawy jak i odholowania mam pokryć we własnym zakresie.
Co począć? I czy warto?