nieodebranie przesyłki pobraniowej przez kupujacego
Witam,
przeszukałem forum, ale nie znalazłem odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie.
Otóż w zeszłym tygodniu miałem wystawiona aukcję na Allegro obejmująca 4sztuki mat grzewczych do foteli samochodowych (czyli komplet na 2 fotele przednie- po 2sztuki na dół i oparcie fotela). Zadzwonił do mnie gość, że dostał mój numer od kolegi i żebym mu na szybko wysłał kurierem maty (potrzebował na następny dzień do godziny 16stej)- tak aby miał na następny dzień je u siebie. Powiedziałem mu, że niech zalicytuję i mogę zrobić wyjątek od reguły (generalnie za pobraniem nie wysyłam) i puścić maty DHLem za pobraniem. Powiedział, że nie ma konta na Allegro, że mi przyślę adres smsem i mam wysyłać- niechętnie ale sie zgodziłem na "nieformalizowanie" aukcji przez Allegro- wysłałem maty- łączna kwota pobrania wyniosła 520zł + koszty kuriera (ok. 90zł).
Facet ani w piątek, ani dzisiaj (2 wizyta kuriera) nie odebrał przesyłki. Nie odbierał też ode mnie telefonów- w końcu zadzwoniłem od kolegi z kom. i odebrał- jak się przedstawiłem i zapytałem co z przesyłką- wyklnął mnie i powiedział, że nie bądzie odbierał bo jestem cwaniakiem bo chciałem go naciągnąć i że on chciał tylko 1sztukę mat, i żebym się od niego odczepił, po czym odłożył słuchawkę!
Oczywiscie nie musze dodawać, że telefonicznie zostało ustalone wszystko tak, że mają być wysłane wszystkie maty (kwota pobrania na 530zł + koszt mat i opakowania)- dostałem smsem dane adresowe (prawidłowe bo kurier był pod wskazanym adresem). Ja od razu po nadaniu przesyłki napisałem smsem numer nadawczy- aby kupujacy wiedzial gdzie jest jego przesylka.
z tego co sie doczytałem po forach- teraz DHL wróci do mnie z paczką i będę musiał pokryć podwójne koszty przesyłki (czyli niecałe 200zł). I teraz moje pytanie- CZY NA DRODZE SĄDOWEJ mogę domagać sie zadośćuczynienia (może wnosić o coś innego) od tego faceta?
czy w ogole ma sens składanie pozwu do jego sądu rejonowego, czy mam szanśe odzyskać w jakissposób pieniądze? Moim zdaniem mamy tu do czynienia z normalną umową kupna- sprzedaży i nie wywiązaniem sie jednej ze stron, z tej umowy... Czy sąd może zobowiązać pozwanego do zawarcie takowej umowy ("dokończenia jej"?). Generalnie to sprawa wygląda marnie- moje słowa przeciwko jemu, a jedyne dowody to ten jego sms i mój wysłąny do niego (po którym nie było żadnej odpowiedzi- że np.nie odbierze, że chyba mi sie coś pomyliło itp,itd)
proszę o odpowiedzi- jak Wy to widzicie...
pozdrawiam serdecznie
|