Przepraszam, że odkopuję - ale w końcu nie rozumiem.
GPL wyraźnie mówi, że nie można zakodować i sprzedawać dalej bez udostępnienia kodu źródłowego. Można natomiast sprzedawać dalej coś na bazie GPL tak długo jak kod jest jawny i pozostają informacje o autorach. W niektórych przypadkach można również wykonać swój dodatek (np. moduł), zakodować go i sprzedawać - jako że on nie jest integralną częścią skryptu a jedynie ingeruje w niego. To też rozumiem.
Nie mam na celu teraz sprzedawać oscGold, nie bawię się w takie rzeczy. ;] Ale zastanawia mnie uzależnienie od określonych programistów w tym momencie - jeśli pasuje komuś oscGold i chce z niego korzystać, ale jednocześnie nie chce się uzależniać na stałe od tych programistów to co? Może żądać kodu źródłowego? W sumie ma ten kod cały czas dostępny - to jest zwykły OSC3 tylko zmodyfikowany według własnego uznania. Czyli może sobie zatem zdeszyfrować kod i jedyne co straci to wsparcie techniczne producenta? Cały czas oczywiście piszę o sytuacji na własny użytek.
Innymi słowy - jak Ci pasuje oscGold to kup i używaj, a jak koniecznie chcesz wymagać praw GPL to sobie weź OSC3 i sam zrób oscGold? :] Bo to by brzmiało z punktu widzenia zabezpieczenia swojej pracy sensownie. Z punktu widzenia światowej licencji GPL... niedorzecznie.
Myślę, że oscGold jest dobrym wyborem dla kogoś, kto chce zacząć sprzedawać w Internecie, a nie ma przeznaczonego większego budżetu, nie zna się też na tyle aby złożyć porządnie samemu OSC3. I cała ta wrzawa wokół oscGold też nie jest do końca obiektywna. Denerwują mnie zawsze tylko kwestie diametralnych różnic pomiędzy postrzeganiem standardów światowych w PL a reszcie świata (np. prawa autorskie, licencje etc.), stąd chciałbym dowiedzieć się konkretnie jak to wygląda. Może ktoś się jeszcze wypowie.
Pozdrawiam.