Pozew za wykorzystanie fragmentu mapy - 2

  • Autor wątku Autor wątku stan38
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Dziękuje za dotychczasowe porady, pismo z tej p.... firmy podcięło nam skrzydła w naszej działalności. Dołączam się do prośby zanettap, gdyby ktoś mógł nam pomóc, będę wdzięczna ogromnie. Naszej działalności nie prowadzimy dla pieniędzy, tylko dla dzieci. Dlatego podwójnie nas boli postępowanie tej firmy. Proszę o pomoc. Dzięki , pozdrawiam
 
Widzę, że wiele pisania, gadania, ale żeby się zmobilizować, połączyć siły, to już co to, to nie. Piszecie, że wygraliście sprawy, to nie mogę zrozumieć, dlaczego nie chcecie podać dłoni innym. Bo, przecież odpis wyroku z uzasadnieniem, nie jest ani dokumentem tajnym,. ani poufnym, a napewno wiele sądów spojrzałoby na proceder tej firmy w inny sposób, gdyby mieli tylko dokument, iż ich koledzy sędziowie wydali wyroki pomyślne dla nas. A może tak naprawdę, to nikt z nimi nie wygrał, a ta pisanina, to zwykły blef ludzi z map1??
 
zanettap napisał:
A może tak naprawdę, to nikt z nimi nie wygrał, a ta pisanina, to zwykły blef ludzi z map1??
Wątpię.
Map1 nie zależy na ciąganiu się po sądach. Oni chcą zainkasować wielokrotność wynagrodzenia za wykorzystanie tzw. fragmentu mapy.
Zauważ, że cennik ten jest wyraźnie przeznaczony do ściągania należności od ludzi użytkujących mapy bez uprawnienia, a nie do "normalnego" licencjonowania map. Przecież nikt nie będzie wykupował licencji na użytkowanie kawałka mapki za kilkaset złotych rocznie w Map1, gdy takie usługi gdzie indziej są bezpłatne lub ewentualnie kosztują grosze.
 
I tak zostaje druga część mojego zapytania, która pozostała bez echa i odpowiedzi. Czy ktoś z nimi wygrał w sądzie? Bo chwalących jest conajmniej kilku na tym forum, ale odzewu żadnego.
 
zanettap napisał:
Czy ktoś z nimi wygrał w sądzie?
Tak.
Właściciel Forumprawne.org.
Z tym, że sprawa dotyczyła rzekomego naruszenia dóbr osobistych, a nie wykorzystania fragmentu mapy.
 
witam, też by mnie interesowało jak wygląda to jeśli chodzi o pozew cywilny, czy firma map1 wygrywa i dostaje tyle o ile wnioskuje czy tylko jakąś cześć z tej sumy, czy może jest cień szansy ze osoba pozwana wygrywa i ma w końcu święty spokój z tymi ludźmi.
 
martino99 napisał:
witam, też by mnie interesowało jak wygląda to jeśli chodzi o pozew cywilny, czy firma map1 wygrywa i dostaje tyle o ile wnioskuje czy tylko jakąś cześć z tej sumy, czy może jest cień szansy ze osoba pozwana wygrywa i ma w końcu święty spokój z tymi ludźmi.

Wyrok z 21 kwietnia 2010, Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny, sprawa z powództwa Michała O. (sygn. I ACa 136/10) - sąd:

- oddala powództwo
- zasądza od powoda na rzecz pozwanego kwotę 1.200 tytułem kosztów zastępstwa procesowego
- zasądza od powoda na rzecz pozwanego kwotę 900 tytułem kosztów zastępstwa procesowego za instancję odwoławczą
- nakazuje ściągnąć od powoda na rzecz Skarbu Państwa kwotę 439 tytułem opłaty od apelacji...

Jak widać z powyższego - Michał O. i MAP1 przegrało sprawę w sądzie z kretesem...
 
Ostatnia edycja:
witam, czy może mi pan w jakiś sposób pomóc, np. jakie dokumenty pan przedłożył, jak pan udowodnił że ma się do czynienia z próbą wyłudzenia itd.
Fajnie by było zobaczyć ten wyrok i jak Sąd uzasadnił oddalenie oskarżenia.

Liczę na pana dobrą wolę i z góry dziękuje ( mój mail. kamilas@vp.pl )
 
Wyrok można znaleźć w Internecie po sygnaturze.
 
Witam Szanownych Forumowiczów!
Problem MAP1 dopadł i mnie (pośrednio).
Ad rem:
W marcu 2006 podczas rozmowy z kolegą prowadzącym niewielki jednoosobowy warsztat uzgodniliśmy, że wykonam mu non profit stronkę internetową. Oczywiście znalazła się tam mapka z dojazdem do zakładu.
Strona została uruchomiona w czerwcu 2006 roku.
Do końca 2006 roku statystyka strony zanotowała na niej 80 wizyt, z czego prawie połowa to wejścia „własne” kolegi i moje – na zasadzie – popatrzcie jaką mam stronkę w Internecie!
W styczniu 2008 firma MAP1 upomniała się o swoje „prawa” w standardowym piśmie zarzucając koledze:

"Działanie to stanowi naruszenie autorskich praw osobistych autora mapy, o których mowa w art. 16, ust 2,3 i 5 ustawy z dnia 4 lutego 1994 o prawie autorskim i prawach pokrewnych poprzez:
- nie oznaczenie użytych przez Pana map nazwiskiem autora;
- naruszenie formy graficznej mapy poprzez wyodrębnienie z całości utworu fragmentu mapy;
- dokonanie samowolnych zmian w formie graficznej map poprzez wskazanie własnych punktów adresowych
- uniemożliwienie autorowi nadzoru nad sposobem korzystania z utworu".
Ponadto, Pana działanie naruszyło autorskie prawa majątkowe firmy Cartall oraz Emapa Sp. z o.o. o których mowa jest w art. 17 ww. ustawy, na szkodę Map1, jako licencjobiorcy wyłącznego, poprzez rozpowszechnianie w serwisie internetowym:

http://www.0000.pl

dwóch fragmentów Mapy Polski, do których wyłączne autorskie prawa...." itd
Działanie to wyczerpuje znamiona przestępstwa, o którym mowa w art. 116 ww. ustawy


Pierwszy zarzut jest nieprawdziwy, gdyż na publikowanej mapie był umieszczony napis Emapa 2001-2003.
Drugi zarzut nie bardzo jest dla mnie zrozumiały – program pozwala na powiększanie i wyodrębnianie fragmentów map.
Trzeci zarzut jest zupełnie śmieszny – nie „wskazanie punktów adresowych” ale wskazanie jednego punktu adresowego. Do tego celu wykorzystano istniejące w programie Emapa narzędzia udostępnione przez autorów programu. Poza tym program ten służy właśnie do tych celów. Na zrzut ekranowy nie zostały naniesione żadne obce znaki nie będące składnikami programu.
Czwarty zarzut jest równie absurdalny.
Tego samego dnia mapki „na wszelki wypadek” zostały skasowane, a zastąpione linkiem do istniejących już wówczas map ZUMI. Pismo pozostało bez naszej odpowiedzi – uznaliśmy, że ktoś chce wyłudzić pieniądze.

Luty 2010 - MAP 1 ustami (raczej piórem) adwokata Pana Łukasza Kołackiego przesyła wezwanie do zapłaty na kwotę 4384 złote grożąc, że niezastosowanie się w terminie spowoduje skutki prawne. Pismo pozostawiono bez odpowiedzi.

Styczeń 2011 – ponowny pozew o zapłatę. Tym razem nastąpiła z naszej strony odpowiedź polegająca na ustosunkowaniu się do stawianych zarzutów, z propozycją ugody:
„Nie negując meritum sprawy, pozwany czując się w obowiązku naprawienia szkody wyraża chęć finansowego zadośćuczynienia w kwocie 699,- zł + 22% VAT wraz z odsetkami”.
Propozycja pozostała bez odpowiedzi.

Kwiecień 2011 – otrzymujemy wyrok zaoczny Sądu Gospodarczego w Łodzi o zapłatę już prawie 5000 zł plus odsetki plus koszty sądowe razem około 7000 zł z rygorem natychmiastowej wykonalności.

Kwiecień 2011 – piszemy sprzeciw od wyroku zaocznego.

Czerwiec 2011 – otrzymujemy ze znanej kancelarii odpis odpowiedzi na sprzeciw (3 strony).

Lipiec 2011 – otrzymujemy Postanowienie Sądu, który na posiedzeniu niejawnym oddalił sprzeciw o oddalenie powództwa i nie cofnął rygoru natychmiastowej wykonalności.

Lipiec 2011 – w tym samym dniu przychodzi dla kolegi wezwanie do Sądu w Łodzi na przesłuchanie:

Sąd Okręgowy w Łodzi X Wydział Gospodarczy wzywa Pana/Panią aby w dniu xx października 2011 r. o godz xx stawił/-a się w tym Sądzie w sali nr xx gdzie będzie przesłuchiwan/-a w charakterze pozwanego w sprawie z powództwa Michała Okonka przeciwko Xxxxx Xxxx o ochronę praw autorskich i pokrewnych, oraz zobowiązuje do rozważenia możliwości ugodowego rozważenia sporu.

Tyle faktów.
Teraz pytania. Kolega jest rzemieślnikiem i nie ma za bardzo wiedzy na temat prawa, a to właśnie on będzie musiał stanąć przed obliczem Temidy.
1. Czy jest możliwość w trakcie takiego przesłuchania wręczenia Sądowi sprzeciwu (lub innego dokumentu) na piśmie?
2. Czy wykonać to na Sali sądowej, czy przed przesłuchaniem złożyć w Kancelarii?
3. Jak się zachować w trakcie przesłuchania? Wiadomo, jak powyżej wskazywaliście – mówić prawdę. Chcielibyśmy jednak zakwestionować (na podstawie przytoczonych na tym forum faktów i spostrzeżeń) kilka stwierdzeń i poddać w wątpliwość meritum sprawy. Niestety nie chcę za bardzo rozwijać wątku o co nam chodzi, bo dostęp do forum jest jawny (wiadomo w czym rzecz) i ktoś może mi wybić argumenty z ręki zanim ich użyję. Osobom zainteresowanym mogę przesłać moje przemyślenia na priv.
4. Czy jako osoba postronna (choć mimowolny sprawca całego zamieszania) mogę być obecny na Sali sądowej podczas przesłuchania?
5. Czy mogę zabrać głos, lub podpowiedzieć Koledze co nieco?

Wybaczcie dyletanckie pytania, ale to moje pierwsze spotkanie z Salą Sądową mimo emerytalnego już wieku.

Bardzo proszę o zajęcie stanowiska. Sami nie damy sobie rady.

Pozdrawiam serdecznie
 
Witam,
Mnie również spotkała (pośrednio) przyjemność ze strony MAP1.

W 2005 roku wykonałem odświeżenie strony firmy znajomych. Zmieniłem jedynie wygląd strony, całą zawartość łącznie z feralną mapką została przeniesiona z poprzedniej wersji strony. Stronę wykonałem za "dziękuję" a więc oczywiście nie było mowy o żadnej umowie itp. Znajomy został wezwany na policję, podał moje dane jako twórcy strony więc spodziewam się wezwania w najbliższym czasie.
Całą zawartość strony dostałem od znajomego (stara strona plus parę nowych zdjęć). Feralna mapka już wcześniej była na ich stronie. Po wykonaniu tej strony nigdy więcej już z tą firmą ani z ich stroną nie miałem styczności. Nigdy nie administrowałem tą stroną, nie aktualizowałem jej, generalnie nie interesowałem się tą stroną i nie miałem żadnej możliwości wpływania na jej zawartość (nie miałem loginu, hasła a nawet nie znałem serwera na jakim ta strona się znajduje).
Logicznym wydaje mi się że nie mogę odpowiadać za zawartość tej strony. Ale po lekturze tego wątku już nic nie jest takie oczywiste :)
Proszę o radę jak przygotować się na przesłuchanie w charakterze świadka. Czy mówić wszystko jak na spowiedzi :) (czuję się niewinny) czy przeciwnie. Pieniądze raczej nie stanowią problemu natomiast zależy mi aby nie wpakować się w jakąś karalność przypadkiem. Czy już na etapie tego przesłuchania zainwestować w prawnika czy jest to zdecydowanie za wcześnie?
 
Widzę, że zainteresowanie tym wątkiem spadło całkowicie, co nam, bezpośrednio zainteresowanym w temacie nie wróży pomocy.
Szkoda, bo potrzebujemy jej bardzo.
Może kotś kompetentny poświęci chwilę na poczytanie naszych wpisów?
Kreslarz i adelante
 
Widzę, że w obydwu powyższych sprawach występujecie Panowie jako świadkowie, a więc nie jesteście bezpośrednio zainteresowani w sprawie. Proponuje zeznawać szczerze i szczególnie zwrócić uwagę na grzecznościową formę stworzenia stron z mapami. Co do samych pozwanych - warto szukać błędów formalnych powoda np. brak pełnomocnictwa do wezwania, upływ okresu przedawnienia itp oraz powołanie się na zasady współżycia społecznego i społeczno-gospodarcze przeznaczenie prawa. Zawsze to coś pomoże. Ewentualnie zainwestowanie w radcę prawnego lub adwokata.
 
Dziękuję Panu jarosb za zainteresowanie tematem i podpowiedzi. Szukanie błędów formalnych to nie dla mnie - jestem kompletnym laikiem w temacie prawa. Przed obliczem Temidy będę stawał po raz pierwszy, lecz nie jako świadek - nie zostałem powołany. Będę jedynie wspierał duchowo pozwanego - czyli właściciela strony internetowej, którą wykonałem. Nadal jednak nie wiem najważniejszego - czy na tym etapie można podczas przesłuchania wręczyć Sądowi wniosek o umorzenie sprawy z odpowiednim uzasadnieniem?
Pozdrawiam
 
Niedługo podam wszystkie dane odnośnie mojej sprawy z Map1. na chwilę obecną mam wyznaczoną rozprawę w sądzie cywilnym w Łodzi wraz z adwokatem. oczywiście Pan Michał już zgłosił sprawę do komornika o wykonanie egzekucji 11 tys. złotych na podstawie wydanego przez sąd cywilny w Łodzi nakazu zapłaty na który został złożony sprzeciw
 
kreslarz, skoro nie zostałeś powołany, a wykonałeś stronę i jeśli chcesz pomóc koledze to proponuje, żeby Cię powołał na świadka. Wówczas będziesz mógł opisać okoliczności powstania strony. Na rozprawie oczywiście można składać pisma, ale nie rozumiem dlaczego akurat wniosek u umorzenie sprawy? Z tego co mi wiadomo to można go złożyć gdy np. powód cofnął powództwo albo doszło do zawarcia ugody. Inaczej zostanie oddalony.

a poza tym jeśli ktoś ma sprawę z Map1 to postaram się pomóc bardziej bo to Bardzo Zły Człowiek, wiec piszcie na priv.
 
Uprzejmie informuję, że wkrótce będę miał okazję przesłuchać przed sądem w Gdańsku Michała O. z MAP1 i jego pracowników - Michała Sp. i Justynę Sz. Dla przypomnienia: sprawa dotyczy pierwszej wersji procederu wymuszania "opłat" - w oparciu o umowę licencyjną na mapy Instytutu Geodezji i Kartografii w Warszawie.

Jeśli ktoś ma jakieś uzasadnione merytorycznie pytania pod adresem wymienionych, potrzebuje informacji które mogą okazać się istotne w jego sprawie - konkrety proszę kierować na PW - do 15 października. Zainteresowani będą mogli, w ramach dopuszczonych przez prawo, otrzymać odpowiedzi udzielone przez przesłuchiwanych w kwestiach dotyczących ich pytań.

Przebieg przesłuchania będzie rejestrowany przy pomocy środków audiowizualnych, tak więc może stanowić ew. materiał dowodowy w innych sprawach.
 
A po dzisiejszym przesłuchaniu powiem tak - trzeba się chyba nieźle postarać, by przegrać sprawę karną z powództwa MAP1, opartą na jednej wielkiej prowizorce i improwizacji, która przy pierwszym porządnym przesłuchaniu się kompletnie sypie... :)
 
Witam, proszę o informację i ewentualne wskazówki co do postępowania w tej sprawie na PW. Muszę przedstawić sprawę prawnikowi.
Z góry dziękuję!
 
Po to płaci się prawnikowi, aby on to umiał przestawić w sądzie. Na forum jest 54 strony, w których jest wiele cennych informacji dotyczącej tej sprawy.
 
Powrót
Góra