U
utc
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2010
- Odpowiedzi
- 4
Witam, interesuje mnie kwestia pisania tzw. fan-fiction, czyli utworów osadzonych w tych samych realiach literackich, co oryginał.
W grę wchodzi przede wszystkim wykorzystanie postaci, miejsc czy wydarzeń opisanych w oryginale.
Większość osób zna Gwiezdne Wojny, więc opiszę to na przykładzie:
Załóżmy, że napiszę powieść o tym, jak Luke Skywalker po pokonaniu Imperatora staje się zły, naprawia Gwiazdę Śmierci i zabija swoją siostrę, Księżniczkę Leię, ale zostaje powstrzymany przez Hana Solo.
Czy użycie samej nazwy własnej (Luke Skywalker, Han Solo, Gwiazda Śmierci) jest już cytatem?
Co, jeśli jakaś nazwa, np. Gwiazda Śmierci jest zastrzeżonym znakiem towarowym? (w Stanach rejestrowanie ważnych nazw jako znak towarowy jest częstą praktyką)
Czy w ogóle w polskim prawie można zarejestrować nazwę pojawiającą się w utworze (wspomniana Gwiazda Śmierci) jako znak towarowy?
Co by się stało, gdybym chciał wydać takie fan-fiction i zgarnąć za to kasę? Czy to w jakikolwiek sposób zmienia status prawny mojego utworu?
Przede wszystkim sprawa rozbija się o brak definicji inspiracji. Nie wiem, czy fan-fiction mieści się w granicach inspiracji czy już nie.
Problem sprawia mi też zrozumienie, co ustawodawca miał na myśli, pisząc o "prawach gatunku twórczości". Podstawową cechą fan-fiction (jako podgatunku literackiego) jest przecież bazowanie na już wymyślonych postaciach i miejscach, więc tu prawo w brzmieniu art 29 ust 1. ustawy zostało by spełnione.
W grę wchodzi przede wszystkim wykorzystanie postaci, miejsc czy wydarzeń opisanych w oryginale.
Większość osób zna Gwiezdne Wojny, więc opiszę to na przykładzie:
Załóżmy, że napiszę powieść o tym, jak Luke Skywalker po pokonaniu Imperatora staje się zły, naprawia Gwiazdę Śmierci i zabija swoją siostrę, Księżniczkę Leię, ale zostaje powstrzymany przez Hana Solo.
Czy użycie samej nazwy własnej (Luke Skywalker, Han Solo, Gwiazda Śmierci) jest już cytatem?
Co, jeśli jakaś nazwa, np. Gwiazda Śmierci jest zastrzeżonym znakiem towarowym? (w Stanach rejestrowanie ważnych nazw jako znak towarowy jest częstą praktyką)
Czy w ogóle w polskim prawie można zarejestrować nazwę pojawiającą się w utworze (wspomniana Gwiazda Śmierci) jako znak towarowy?
Co by się stało, gdybym chciał wydać takie fan-fiction i zgarnąć za to kasę? Czy to w jakikolwiek sposób zmienia status prawny mojego utworu?
Przede wszystkim sprawa rozbija się o brak definicji inspiracji. Nie wiem, czy fan-fiction mieści się w granicach inspiracji czy już nie.
Problem sprawia mi też zrozumienie, co ustawodawca miał na myśli, pisząc o "prawach gatunku twórczości". Podstawową cechą fan-fiction (jako podgatunku literackiego) jest przecież bazowanie na już wymyślonych postaciach i miejscach, więc tu prawo w brzmieniu art 29 ust 1. ustawy zostało by spełnione.
Ostatnia edycja: