Przedmiot fotografowany- prawa autroskie twórcy a fotografa

  • Autor wątku Autor wątku WandaW
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

WandaW

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2011
Odpowiedzi
5
Witam,
Ostatnio rozgorzała dyskusja o prawach autorskich w kontekście wystapienia w telewizji pewnej artystki.
Pani jest kolekcjonerką współczesnych lalek, robi im też zdjęcia. Ostatnio zajęła się wyrobem i sprzedażą biżuterii, w której wykorzystuje własne fotografie swoich lalek.
Podniosły się głosy że artystka narusza prawa autorskie twórców lalek i nie ma prawa wykorzystywać zrobionych przez siebie zdjęć w celach zarobkowych. Czy to prawda?
Czy posiadając współczesny przedmiot kolekcjonerski czy dzieło sztuki, nie można sprzedać jego zdjęć zrobionych własnoręcznie lub wizerunku tego dzieła dowolnie przez siebie przetworzonego, bez zgody twórcy przedmiotu?
 
WandaW napisał:
Czy posiadając współczesny przedmiot kolekcjonerski czy dzieło sztuki, nie można sprzedać jego zdjęć zrobionych własnoręcznie lub wizerunku tego dzieła dowolnie przez siebie przetworzonego, bez zgody twórcy przedmiotu?
Oczywiście, że nie można. To zresztą chyba całkiem logiczne?
Wyobrażasz sobie, że jeśli namalujesz obraz, to potem każdy może drukować i sprzedawać jego reprodukcje, zarabiając na tym i nie pytając się Ciebie o zgodę?
 
Dziękuję za odpowiedź.
Rozumiem że kopiowanie czy przetwarzanie dzieła danego autora jest nielegalne ale jeśli to nie jest przedmiot wykonany osobiście przez autora a tak jak w przypadku tych lalek seryjna produkcja fabryczna?
Inna kwestia, co w momencie kiedy niemożliwe jest ustalenie autentyczności (to znaczy jeśli nie jest się pewnym czy przedmiot nie jest podróbką lub reprodukcją) przedmiotu jaki ma być sfotografowany i jego wizerunek sprzedany?
 
WandaW napisał:
jeśli to nie jest przedmiot wykonany osobiście przez autora a tak jak w przypadku tych lalek seryjna produkcja fabryczna?
To też jest dzieło plastyczne i jako takie podlega ochronie prawa autorskiego.
WandaW napisał:
co w momencie kiedy niemożliwe jest ustalenie autentyczności (to znaczy jeśli nie jest się pewnym czy przedmiot nie jest podróbką lub reprodukcją) przedmiotu jaki ma być sfotografowany i jego wizerunek sprzedany?
To też ma swoich autorów i podlega ochronie prawa autorskiego (inna kwestia to złamanie tego prawa przez twórców takich podróbek).
 
No tak, a ja uważałm że skoro ta artystka jest właścicielem lalek i sama robi zdjęcia to może też je bez problemu sprzedawać.

Jeszcze jedna wątpliwość.
Przeglądając forum znalazłam taki wątek
http://forumprawne.org/prawo-autorskie/180210-pocztowki.html
Z tego co rozumiem z tamtych odpowiedzi można produkować i sprzedawać przedmioty na podstawie własnych zdjęć a nie będąc właścicielem obiektów na nich uwiecznionych.
Chodzi mi dokładnie o ten punkt
"1. Czy można wydać pocztówkę, jeżeli ma się prawa do wykorzystanego w niej zdjęcia (np. osobiście się to zdjęcie zrobiło), ale na zdjęciu jest np. samochód danej marki / konkretna lokomotywa / samolot / budynek?"
Czy dobrze rozumuję łącząc te dwie kwestie, czy też mają one inne podstawy prawne?
 
TSG napisał:
Samochód to nie jest dzieło plastyczne.

Ale samochód jest danej marki (to czyjś projekt), albo budynek to też kogoś dzieło (nie mówię tu o zabytkach a o współczesnej architekrurze). Stąd wynika że można zrobić zdjęcie czyjegoś samochodu lub budynku zaprojektowanego przez jakiegoś architekta i to zdjęcie wydrukować i sprzedać. Natomiast nielegalna jest sprzedaż zdjęcia własnej figurki?
Czy jeśli lalka byłaby uznana za przedmiot użytkowy a nie kolekcjonerski (czy dzieło sztuki) to można by było sprzedawać jej wizerunek?
 
Samochodowi danej marki też nie możesz zrobić zdjęcia i go sprzedawać, bez zgody właściciela marki. Z tym, że tutaj to nie kwestia prawa autorskiego, a własności przemysłowej.
Zauważ, jak ta sprawa wygląda np. w produkcjach telewizyjnych - jeżeli auto nie jest prezentowane w ramach jakiejś formy product placement, to ma najczęściej zaklejony "znaczek na masce" (bo to on jest najczęściej zastrzeżony).
Budynki jak najbardziej można fotografować (poza wyjątkowymi sytuacjami) i bez zgody właściciela praw autorskich fotografie takie rozpowszechniać, nawet komercyjnie - wynika to z zapisów prawa autorskiego.

Jeżeli chodzi o rzeczone lalki i ich zdjęcia, to moim zdaniem prawo autorskie, jako takie może zostać zastosowane jedynie wtedy, gdy lalka taka jest niepowtarzalnym egzemplarzem - czyli dziełem sztuki. Jeżeli są to lalki produkowane seryjnie, to, o ile na zdjęciach nie są widoczne zastrzeżone znaki producenta, nie ma przeciwwskazań do fotografowania ich i używania tych fotografii do celów komercyjnych.
 
A czy właściciel dzieła sztuki może zrobić mu zdjęcie i opublikować je np. w internecie (bez zamiaru sprzedaży) nie pytając o zgodę twórcy? Chodzi mi o taką sytuację kiedy pan X kupuje dzieło (żyjącego) pana Y, robi zdjęcie i publikuje np. na swojej stronie.

Czy dobrze rozumiem że nielegalne będzie kiedy artysta uzyskawszy zgodę autora zdjęcia (na którym widneje wizerunek zakupionego przez jego dzieła sztuki) stworzy coś w oparciu o tą fotografię. Nie chodzi mi o abstrakcję ale np. grafikę komputerową czy wzór haftu (jak to było przytaczane na forum) czyli rzecz, która ewidentnie będzie wskazywać na posiłkowanie się tym zdjęciem?
Chodzi mi o sytuację kiedy pan X posiada np. rzeźbę, wykonuje jej zdjęcie na własny użytek. Spotyka swojego znajomego i tamtem zachwycony zdjęciem pana X chce na jego podstawie wykonać jakąś pracę. To również nielegalne bez zgody autora rzeźby, tak?
 
Ostatnia edycja:
Mam podobne pytania. Weźmy za przykład zdjęcie ludzi przy stole. Na stole znajduje się porcelanowa zastawa zapewne czyjegoś autorstwa, sam stół również ktoś wykonał, tak samo jak ubrania ludzi przy nim siedzących. Zatem po zrobieniu im zdjęcia nie można sprzedać tego zdjęcia bez uzyskania zgody autorów tych wszystkich elementów? Podobnie przy zdjęciu kompozycji martwej natury, na której znajduje się np. wazon jako główny i najważniejszy element zdjęcia. Czy tutaj również mówimy o rzeczach produkowanych seryjnie, więc nie ma przeciwwskazań do fotografowania ich i używania tych fotografii do celów komercyjnych? A co z rzeczami, które były produkowane kiedyś seryjnie a obecnie już nie są i traktujemy je jak antyki np zabawki z czasów PRLu?
 
@WandaW
Przeczytaj sobie ustawę - nie jest bardzo długa.

@trisomia
Pisałem już o tym wyżej.
 
trisomia napisał:
Na stole znajduje się porcelanowa zastawa zapewne czyjegoś autorstwa, sam stół również ktoś wykonał, tak samo jak ubrania ludzi przy nim siedzących.
Tych ludzi też ktoś zrobił :D (Przepraszam, nie mogłem się powstrzymać ;) ).
 
harmattan napisał:
Tych ludzi też ktoś zrobił :D (Przepraszam, nie mogłem się powstrzymać ;) ).
Na początku może wydać to się śmieszne ale czy przypadkiem Lawrence Lessig nie pisał w "Wolnej kulturze" (a może to było w tej książce o Richardzie Stallmanie?) o jakiejś kobiecie, która nie mogła mieć dzieci bo gdyby zaszła w ciąże to złamała by prawo własności przemysłowej? :what:
 
@Ripper postanowienia ustawy nie są zbyt precyzyjne w kwestii fotografii artystycznej.

wy się śmiejecie, ale wiele spraw przestaje być takie oczywiste gdy w skład dzieła sztuki wchodzą przedmioty użytkowe lub wytwory artystyczne innych osób :P postawcie się w sytuacji plastyka, który nagle dowiaduje się, że nie ma praw do własnego dzieła
 
Trzeba tutaj pamiętać, w jakiej sytuacji należy stosować ochronę autorską.
Piszesz o "przedmiotach użytkowych". To, że ktoś zaprojektował przedmiot, nie oznacza, że każdy jego egzemplarz jest traktowany, jako dzieło podlegające ochronie autorskiej. Wzór przemysłowy jest chroniony - egzemplarz nie.
Przykład:
Zaprojektowałem krzesło. Produkuję je i sprzedaję.
Nie wolno Ci bez mojej zgody produkować i sprzedawać takich samych krzeseł.
Nie mogę Ci natomiast zabronić sfotografowania krzesła i rozpowszechnienia fotografii.
Podobnie jak nie mógłbym Ci zabronić wystawienia zakupionego egzemplarza krzesła na widok publiczny.
 
Powrót
Góra