Green Star...

  • Autor wątku Autor wątku Mik86
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Mik86

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2011
Odpowiedzi
12
Witam

Dostałem pismo że rzekomo udostępniałem utwory muzyczne których dystrybucją zajmuje się Green Star. Co mi grozi za rzekome ściągnięcie (a w tym mimo woli udostępnianie) nawet nie całej płyty CD? W piśmie jest napisane że ugoda może zostać zawarta jeśli wpłacimy na konto 700 zł! Jaka płyta jest tyle warta?

Pozdrawiam.
 
Trudno o szczegółową poradę przy tak zdawkowym opisie sprawy, ale na mój skromny gust, jest to zwykłe oszustwo (próba wyłudzenia pieniędzy).
 
witam, mam taki sam problem. Też przyszło mi 700zł bo sobie ściągnąłem płytę Boysów na święta (z torrentów). Sprawę zgłosił właściciel wytwórni Green Star (wydawca zespoło Boys) Tylko ja ściągnąłem na własny użytek! A mi piszą, że rozpowszechniam a to chyba nie to samo!?

Na podstawie pełnomocnictwa z dnia 15.12.2010 r. (kopia w załączeniu) reprezentuję firmę Green Star Cezary Kulesza, która zleciła mi ochronę przysługujących jej praw autorskich.
Zatrudniony specjalnie w tym celu przeze mnie personel pomocniczy i techniczny we współpracy z firmą wyspecjalizowaną w ściganiu przestępstw internetowych na podstawie dowodów rzeczowych ustalił, że jako użytkownik Internetu posługując się numerem IP: xx.xx.xx.xx w dniu 2010-12-31 bezprawnie rozpowszechniał Pan utwory chronione przepisami ustawy prawo autorskie i prawa pokrewne z dnia 04.02.1994 r. (tekst jednolity: Dz.U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), co wypełnia znamiona przestępstwa z art. 116 ust. 1 tej ustawy.
 
Cóż, adres IP nie wskazuje na na użytkownika, ani nawet nie identyfikuje komputera, więc nie jest to ostateczny dowód winy - a właściwie sam w sobie jest dowodem raczej słabym.

Pobieranie plików z sieci P2P zazwyczaj łączy się z ich jednoczesnym udostępnianiem i tutaj możemy faktycznie mieć do czynienia z przestępstwem.

Czy te pisma, które dostaliście przyszły regularną pocztą na Wasze adresy i nazwiska?
 
U mnie tak.

Mnie się wydaje że jest różnica pomiędzy mimowolnym udostępnianiem bo tak są skonstruowane programy P2P a celowym udostępnianiem szczególnie jeśli ktoś chciałby w ten sposób zarabiać pieniądze. No i ile mogłem w ten sposób udostępnić? 1/10 tego co ściągnąłem (bo przecież prędkość wysyłania jest niższa!) i niech teraz udowodni że chociaż jeden utwór ode mnie w całości wyszedł a nie jakiś fragment który co najwyżej specjalista byłby wstanie odsłuchać.
 
Ostatnia edycja:
W tej sytuacji zastanawiałbym się nad legalnością pozyskania przez ową kancelarię Waszych danych osobowych - bo z treści listu wynika, że organa ścigania jeszcze zawiadomione nie są.

Cóż, ogólnie macie w tej sprawie parę możliwości:
1. Pójść na ugodę i zapłacić (może spróbować coś wynegocjować)
2. Iść w zaparte i się nie przyznawać
3. Olać sprawę licząc, że kancelaria zgarnie na tyle dużo chętnych do płacenia, że nie będzie się jej chciało ciągać po sądach tych, którzy nie zapłacili i odpuszczą.
 
Dane mają bo napisali do firmy ISP, która udostępnia nam internet. Doszli po zew. IP i oni im wysłali nasze dane. Taka kancelaria ma prawo napisać do firmy, która udostępnia użytkownikom internet i otrzymać od nich dane, kto jest właścicielem adresu IP?
 
Napisać prawo ma.
Ale czy Wasz ISP miał prawo je przekazać, tego już nie jestem pewien. Ale fachowcem od ochrony danych osobowych również nie jestem, więc może poczekajmy - może się ktoś taki znajdzie i wypowie.
 
Witam. Ja również dostałam dzisiaj takie pismo od rzekomej firmy Green star i także uważam że jest to wyłącznie wyłudzenie pieniędzy od ludzi... Jak przeczytałam na forum nie jestem jedyną osobą. Uważam że kancelaria ta nielegalnie pobrała nasze dane z firm w których mamy podpisane umowy z operatorem telekomunikacyjnym. Dlatego również nasze dane osobowe zostały wykorzystane bezprawnie przez tą kancelarie. Myślę że wyłudzanie danych jest również zabronione. Poza tym IP zmienia się z każdym połączeniem z internetem, dlatego nie mogą do końca tego udowodnić że każde z nas udostępniało ściągnięte ścieżki muzyczne. Proszę o poradę co można z tym zrobić... Pozdrawiam
 
Ja akurat mam stałe IP i zawsze to samo. Ale ściągnięcie na własny użytek a rozpowszechnianie to nie jest to samo. Skąd Aga masz internet? Od jakiegoś dostawcy ISP? Czy neostrada?
 
slaword napisał:
Ale ściągnięcie na własny użytek a rozpowszechnianie to nie jest to samo.
Ściągać na własny użytek możesz. Ale jeżeli używasz oprogramowania, które ściągając jednocześnie udostępnia, to także rozpowszechniasz. A to już legalne nie jest.
 
Witam , właśnie też otrzymałem list z zapłata 700zł jeżeli nie zapłacę w ciągu 7 dni sprawa zostaje skierowana do sądu a potem na sprawę cywilną .
Co z tym robicie ?

A jeżeli się okaże ,że to oszustwo tak jak z Pobieraczkem .pl
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
no właśnie.. trzeba czekać narazie... na rozwój sytuacji. coraz więcej wątków jest na necie... ludzie dzisiaj podostawali także trzeba poczekać.
 
Witam tez dostałem takie pisemko i teraz pytanie kto rozpowszechnil pliki z prawami autorskimi ....
Z jakich stronek sciagamy torrenty
w moim przypatku strona Torrenty.org - Polski Katalog Torrentów i nick tego Uploadera xeonin czekam na dalszy rozwoj ...
 
Wynika z tego że akcja dopiero sie rozkręca , tylu ludzi po 700 zł to ładna kasa :).
Będziemy czekali na rozój sytuacji . Ja uważam że sprawa powinna zostać nagłośniona w mediach .
 
Jeżeli podmiot, którego prawa zostały naruszone, w sposób wystarczający wykaże przed wszczęciem postępowania sądowego potrzebę posiadania danych osobowych użytkowników internetu, to jego operator może ujawnić takie dane. W Naszym przypadku (też dostałem taki list z wezwaniem od Pro Bono...) procedura wygląda następująco: Green Star przekazuje pełne pełnomocnictwo w ściganiu Nas w sieci kancelarii Pro Bono, która zleca bodajże szwajcarskiej firmie specjalizującej się w monitorowaniu i nasłuchu ruchu sieciowego (ukierunkowanego na udostępnianie produktów w sieci będących własnością Green Star). W ten sposób otrzymują nasze adresy IP po czym sprawę przekazują do prokuratury, a na żądanie tejże prokuratury każdy operator internetowy musi podać wszystkie dane osobowe chronionego numeru IP. Potem już tylko wysyłka wezwań do ugody lub ewentualna dalsza walka z Goliatem jakim niewątpliwie jest Green Star.
Sam nie wiem jak to ugryźć i waham się. 700 zł to sporo ale późniejsze szarpanie się po sądach może znacznie więcej kosztować ( o zdrowiu i nerwach nie wspominając).
Może ktoś na forum wie coś więcej a w szczególności czy ktoś zasięgnął informacji w Prokuraturze Okręgowej w Białymstoku?
 
Witam ponownie prosze o kontankt na nr gg 6245885 w celu ustalenia paru spraw jestem dostepny w godz 23 30 do 00 30 i 8 00 12 00 prosze o szybki kontakt
 
Witam ja też dostała wczoraj takie pismo ale jestem pewna na 100% że nie pobierałam tych utworów. Trochę zagłębiałam się w ta sprawę i dzwoniła do tej kancelarii powiadomili mnie ze nasze dane mają od prokuratury i ze to prokuratura nas znalazła a nie oni i przez prokuraturę dostali nasze dane i wysłali pisma. Zastanawia mnie tylko jedna rzecz ok skoro prokuratura o tym wie to dlaczego to oni nas nie poinformowali o postępowaniu po drugie ta kancelaria jest tylko pełnomocnikiem osoby pokrzywdzonej więc na równo z nami powinni uzyskać te informacje jeżeli w ogóle powinni bo nie przypominam sobie sytuacji w której prokuratura prowadząc nawet postępowanie przygotowawcze udostępnia akta sprawy
a po trzecie skoro sprawa jest w toku to jakimi siłami ta kancelaria spowoduje ze sprawa zostanie zamknięta. Trochę to dziwne. Jeżeli ktoś chce coś z tym robić możemy zacząć działać wspólnie podaje moje gg 8358244
 
Powrót
Góra