Film amatorski
Witam,
Potrzebuję porady prawnej. Zbliża się konkurs filmów amatorskich, toteż postanowiłem wziąć w nim udział. Początkowo pisanie scenariusza mi nie wychodziło, ale koniec końców - ukończyłem. Tyle tylko, że chyba zbytnio przypomina scenariusz "Clerks" - czyli "Sprzedawców", autorstwa Kevina Smitha.
Moje pytanie jest takie - kiedy można powiedzieć o złamaniu praw autorskich? Moi bohaterowie mają, rzecz jasna, polskie imiona, część wydarzeń została zmieniona (w taki sposób, by odpowiadały polskim realiom, a konkretniej - małomiasteczkowym), część wyrzucona, pojawia się trochę cytatów (to już chyba bardziej sprawa tłumaczenia, ale pewności nie mam - w każdym razie, większość dialogów jest mojego pomysłu). Czy wystarczy, jeżeli napiszę, że scenariusz jest mojego autorstwa, ale na podstawie oryginalnego pomysłu i postaci stworzonych przez Kevina Smitha, które są jego własnością intelektualną? Czy należy zaznaczyć producenta/dystrybutora?
Drugie pytanie - chciałbym wykorzystać muzykę do tego filmu. Jaki jest maksymalny czas trwania utworu, jaki mogę wykorzystać, by nie zostać pociągniętym do odpowiedzialności? Słyszałem, że jest taka możliwość użycia muzyki różnych artystów, nie płacąc za prawa autorskie, ale jest to ograniczone czasem. Nie wiem, czy to prawda, gdyż słyszałem o tym jedynie od znajomego.
Wysyłając film na konkurs, mogę również dołączyć inne materiały. Planuję dodać krótką notę o sytuacji prawnej filmu tak, by nikt nie mógł ewentualnie 'doczepić się' do podobieństwa. Należy też zaznaczyć, że film będzie wyświetlany publicznie - przy ocenianiu, a także na koniec festiwalu, kiedy ukazane zostaną wszystkie.
Z góry dziękuję za pomoc.
|