Moje ilustracje w słowniku a moja zgoda

  • Autor wątku Autor wątku autorka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

autorka

Użytkownik
Dołączył
07.2008
Odpowiedzi
98
Kiedyś wykonałam ilustracje do słownika dla jednego wydawnictwa X, które miało zamiar wydać słownik wspólnie z innym wydawnictwem Y o czym wiedziałam z rozmowy. Ja podpisałam umowę na wykonanie ilustracji wyłącznie z jednym wydawnictwem X ale w umowie tej nie ma nic, iż ma być to wydanie wspólne z innym wydawnictwem Y. Prawa autorskie przeniosłam dla wydawnictwa X dla którego wykonałam ilustracje zgodnie z umową.

Po pewnym czasie dowiedziałam się przypadkiem, iż słownik jest już na rynku i zgłosiłam się po umówiony egzemplarz autorski do wydawnictwa X, z którym miałam umowę.

Wówczas wydawnictwo X mnie poinformowało, iż z uwagi na jakieś nieporozumienia oba wydawnictwa X i Y się poróżniły i w końcu słownik wydało wyłącznie samo wydawnictwo Y i zamieściło tam moje prace pomimo, iż samo wydawnictwo Y nie miało ze mną podpisanej żadnej umowy.

Wydawnictwo X stwierdziło, iż wydawnictwo Y nie miało prawa wykorzystać w takiej sytuacji moich ilustracji samodzielnie wydając ten słownik.

Ja podpisując umowę z wydawnictwem X zgodziłam się na to by moje prace były zamieszczone w słowniku ale wydanym przez wydawnictwo X, wiedząc że ma być też współwydawca wydawnictwo Y ale nie wyrażałam w tej umowie żadnej zgody na to, by ilustracje wykorzystało samo wydawnictwo Y, z którym nie miałam podpisanej przecież żadnej umowy.

Czy doszło tu do naruszenia moich praw autorskich przez wydawnictwo Y, jeśli tak to na jakie art. ustawy o prawach autorskich powinnam, się powołać w tym względzie i co robić dalej?
 
Czyli normalne naruszenie. Art. 79 i 80 prawa autorskiego.
 
Tak też uważałam i zgłosiłam sprawę do prokuratury.

I tu się zdziwisz ale prokuratura sprawę umorzyła uznając, iz wydawnictwo Y miało prawo wydrukować w słowniku moje ilustracje pomimo tego iż nie miało ze mną żadnej umowy.
Prokuratura uznała, iż skoro wiedziałam, iż słownik ma być wydany przez oba wydawnictwa wspólnie to nawet jeśli słownik wydało samo wydawnictwo Y, z którym nie miałam zawartej umowy to miało ono prawo wykorzystać moje prace, bo oba wydawnictwa łączyła umowa wydawnicza.

Ale moim zdaniem co z tego że oba wydawnictwa miały zawartą swoją umowę ( której ja nawet nie widziałam).
Ja nadal uważam, iż skoro ja nie zawierałam żadnej umowy z wydawnictwem Y, a jedynie X, które wycofało się ostatecznie z wspólnego wydania słownika to na Y nie przeszły moje prawa autorskie automatycznie.
Ponadto, wydawnictwo X jak się wycofało z wydania to napisało do wydawnictwa Y, iż zabrania Y wykorzystania wszelkich materiałów jakie do słownika przygotowało wydawnictwo X.

Może należy się tu zastanowić nad rodzajem mojej umowy z wydawnictwem X, czy była to umowa licencyjna zezwalająca na dalszą odsprzedaż praw autorskich.

Moja umowa - UMOWA O DZIEŁO - Zawarta pomiędzy mną a wydawnictwem X - Twórca zobowiązuje się wykonać na rzecz wyd. X ilustracje do słownika pod tytułem "Słownik zzzzz" - Twórca oświadcza, że jego prawa do utworu nie są ograniczone, oraz ze utwór nie narusza praw osób trzecich - Twórca zobowiązuje się przenieść na wyd. X autorskie prawa majątkowe do wymienionego dzieła na czas nieokreślony celem wydania go w książce "Słownik zzzzz" - wynagrodzenie strony ustalają w wysokości 25 zł za jedną ilustrację ( sztukę) płatne po wykonaniu dzieła - Twórca otrzyma 1 egz. autorski książki - cenę książki ustala wyd.X - Wszelkie zmiany i uzupełnienia umowy wymagają formy pisemnej. Wszelkie spory mogące wyniknąć z niniejszej umowy będą rozstrzygnięte przez właściwe sądy - Umowa została sporządzona w 2 jednobrzmiących egzemplarzach - i to jest cała treśc tej umowy z wydawnictwem X.

Czy z tej umowy wynika, iż wydawnictwo X miało uprawnienia do przekazania moich praw innemu wydawnictwu, na jakich zasadach, czy mogło dowolnie dalej dysponować moimi pracami, czy skoro wydawnictwo X miało umowę z wydawnictwem Y o wspólnym wydaniu tej ksiązki, to czy nie powinna takla wzmianka znaleźć się w tej mojej umowie?
Dlaczego prokuratura uznała, iż wydawnictwo Y miało prawo do wykorzystania moich ilustracji i że nie naruszyło moich praw autorskich zamieszczając ilustracje w tym słowniku?
Czy tak można działać poza wiedza autora?
 
Na czym polega egzekucja z majątkowych praw autorskich???

jeśli ktoś zna odp. na moje pytanie bym był wdzięczny za podzielenie się nią...
Z góry dziękuje
 
Powrót
Góra