Prawo Patentow

  • Autor wątku Autor wątku szcmaciej
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

szcmaciej

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2014
Odpowiedzi
2
Witam posiadam sklep internetowy i w stopce zrobiłem "strefa architekta" napisałem tam że zapraszam architektów do współpracy.
Dzisiaj otrzymałem list że słowo "strefa architekta" jest znakiem towarowym słownym jak i graficznym i że ma się do nich zgłosić w celu podpisania licencji nie skorzystanie z zaproszenia do negocjacji może grozić jakimiś karami.

sprawdziłem w urzędzie patentowym że maja na to patent nr.246230 ale nie rozumie jak ktoś może chcieć jakich kolowiek roszeń za to że użyłem słowa "strefa architekta".

co robić w takim przypadku? czy mam się do nich zgłosić, czy nic nie odpisywać?
 
Witam,
dostałam dzisiaj list o takiej samej treści, zarówno co do znaku towarowego słownego jak i graficznego i załączone kopie dokumentów z Urzędu Patentowego dotyczące prawa ochronnego.
"Strefa architekta" w moim przypadku jest częścią mojej nazwy firmy, nie mam nic wspólnego z logo graficznym danej firmy a sama nie używam żadnego..
Mam nadzieję, że odezwie się więcej osób które dostało takie pisma. Moim zdaniem jest to próba wyłudzenia.

Pozdrawiam,
 
LeszsekS napisał:
Sam fakt udzielenia prawa ochronnego pozostawię bez komentarza.

Ja również.

Nad resztą okoliczności muszę się głębiej zastanowić.
 
Ostatnia edycja:
Dziękuje za zainteresowanie się tematem, rozumiem że i tak będę musiał udać się do kogoś kto sporządzi mi fachową odpowiedź powołując się na odpowiednie artykuły czy mogę to zostawić bez odpowiedzi? Naturalnie pofatyguje się i pójdę osobiści do tego człowieka który się pod tym podpisał ale najpierw chcę wiedzieć na czym stoję.
 
Rozumiem, jeśli ktoś użyje znaku towarowego(logo) na swoim produkcie, wówczas działa na niekorzyść osób, które takowy znak towarowy objęły prawem ochronnym, ale jak można takim prawem objąć nie np. "nietypową nazwę, nazwę własną" tylko powszechnie używane sformułowanie? To tak, jakby ktoś od razu zgłaszając takie popularne i ogólnie stosowane wyrażenie miał na celu w przyszłości czerpanie korzyści majątkowych w celu uzurpowania sobie praw do zaistnienia tych słów gdziekolwiek....bez znaczeniu w jakim celu ktoś ich używa. Bo nic innego nie przychodzi mi do głowy w takiej sytuacji.
 
Myślę że to chyba najwłaściwsze posunięcie. Bardzo dziękuję za podpowiedzi. Po rozmowie z rzecznikiem napiszę jak sprawa się dalej toczy.
 
szcmaciej: udało się Ci coś pozytywnego ustalić ?
Pozdrawiam
 
Powrót
Góra