prawo cytatu a żądanie opłaty licencyjnej

  • Autor wątku Autor wątku michaelis
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

michaelis

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2009
Odpowiedzi
7
Witam,
mam taki problem.
Przygotowałem pracę o charakterze popularnonaukowym - chodzi dokładnie o historię niemieckiego koncernu DAG, produkującego materiały wybuchowe w czasie wojny (jedna z tych fabryk uchowała się w Bydgoszczy). W pracy chciałbym wykorzystać m.in. zdjęcie z demontażu zakładów DAG w Allendorfie, jako ilustrację zagadnienia demontażu i wysadzania fabryk DAG po wojnie. Zdjęcie takowe znalazłem w kolekcji Getty Images. Niestety Flash Press Media, zarządzająca kolekcją na Polskę życzy sobie opłaty licencyjnej. Pytanie: czy zdjęcie mogę wykorzystać w ramach prawa cytatu, tj. pomijając zgodę FPM i opłatę licencyjną? Według mojego rozumienia prawa cytatu mam taką możliwość, jednak chciałbym się upewnić. Dziękuję z góry za odpowiedź
 
Nie, nie możesz. Zdjęcie to samodzielne dzieło, a nie fragment (cytat) czegoś większego. To tak, jakbyś zapytał, czy możesz w tekście "zacytować" cały cudzy wiersz. Cytat to zamieszczenie fragmentu, a nie całego dzieła. Bez zgody autora / właściciela praw autorskich nie możesz się tym dziełem posługiwać w żaden sposób.
 
A czy zdjęcie nie może uchodzić za "drobny utwór", który można wykorzystać w całości?
Ewentualnie czy zdjęcie nie może być fragmentem kolekcji?
I trzecie pytanie: jeśli wykorzystuję zdjęcie zamieszczone w książce, czy jest to wykorzystanie fragmentu utworu (książki), czy też samodzielnego dzieła?
Proszę, niech jeszcze kilka osób wypowie się w tej sprawie, bo jednak nie jestem pewien, czy akuma Nakago ma rację.
 
a jeszcze: a gdybym obciął część zdjęcia, czy jest to wówczas fragment podchodzący pod prawo cytatu?
Gdzie właściwie się kończy "drobny utwór", a zaczyna duży? Czy jest tu jakaś sensowna wykładnia?
 
a wiersz jest chyba właśnie "drobnym utworem"?
 
Nie ma sensownej wykładni, my sobie możemy to ewentualnie wg własnego uznania interpretować co jest drobne, a co już większe. Obcięcie zdjęcia będzie naruszeniem jego integralności co będzie naruszeniem osobistych praw twórcy. Cytat musi mieć rozsądną wielkość, kryteria skorzystania z tej licencji wyznacza art. 29. Wydaje się, że zdjęcie mogłoby być zacytowane, jeżeli dokonywalibyśmy pogłębionej analizy techniki zastosowanej przez fotografa. Ale nie jest to uprawnienie pozwalające na zilustrowanie tekstu. Acz interpretacji może być wiele, wiążącą byłby wyrok sądu.

Gdyby fotografię można było zawsze wykorzystać w ramach prawa cytatu, to zawód fotoreportera by się nie opłacał. Każdy by wtedy mówił, że tylko cytuje.
 
Drogi Szymonie, wiem, że jesteś znawcą tematu, jednak nie mogę zgodzić się z ostatnim stwierdzeniem. Prawo cytatu - jak wiemy - jest uzasadnione "wyjaśnianiem, analizą krytyczną, nauczaniem lub prawami gatunku twórczości", a więc jednak nie zawsze można z niego skorzystać każdy może to uczynić. Tu chodzi o pracę o charakterze naukowym, co nie jest chyba bez znaczenia. Wykorzystane zdjęcie ma pełnić funkcję pomocniczą - służy uzupełnieniu omawianego zagadnienia historycznego. Jestem też skłonny uznać fotografię za "drobny utwór" - dużym byłby np. film. Wydaje mi się zatem, że sytuacja spełnia wszystkie warunki prawa cytatu. Problem polega na tym, że nie jestem tego absolutnie pewien :)
 
Pewność uzyskasz z prawomocnym wyrokiem w kieszeni, nie wcześniej.


I bez przesady, film to nie to samo, co fotografia. To tak, jakbyś uznał, że opowiadanie jest "drobnym utworem", bo niedrobnym jest powieść albo wręcz seria wydawnicza :rolleyes:.
 
Dokładnie tak; por.: "Ustalenia powyższe pośrednio przesądzają znaczenie terminu „drobny utwór” w art. 29 ust. 2 i ust. 2 1 pr.aut.; jest to bowiem dzieło, które nie może być uznane za „większy utwór”, a zatem: wiersz, fraszka, nowela, opowiadanie, jednoaktówka, ballada, ale już nie: powieść, powieść poetycka, epos, poemat epicki, pamiętnik, rozbudowana sztuka teatralna" (www.instytutksiazki.pl")
 
Pamiętaj, że nie prowadzisz z nami sporu prawnego, bo my wyrażamy tylko nasze zdanie i nie trzeba nas przekonywać. "Flash coś tam" udziela licencji w Polsce na te fotografie i jeśli uznają, że prawa autorskie zostały naruszone to przekonywać będziesz musiał ich. Rzecz w tym, że będę mieli absolutne poczucie, że racja jest po ich stronie, bo jak to: ktoś wykorzystał ich własność bez zezwolenia i płacenia? toż modelowy przykład naruszenia praw aautorskich ;) Argumentację, którą przytaczasz trzeba będzie wtedy zaprezentować w sądzie niestety. Wygrana nie jest oczywiście wykluczona, ale tzw. "smród" i kilka lat "zabawy" są gwarantowane.
 
Cholera, Panowie, to jak to :( Mam im zapłacić za coś, co w świetle prawa cytatu należy mi się bez łaski? :(
 
Do prac naukowych stosuje się Art. 27.

Określenia utwory "małe" i "duże" używane są w odniesieniu do danej kategorii utworów, np. utworów audiowizualnych (film,teledysk). A dla mnie zdjęcie zawsze jest tylko zdjęciem, ani 'małym' ani 'dużym' - po prostu jest utworem.

A u Pana wszystko zależeć będzie od konkretnego kontekstu użycia zdjęcia w pracy.
 
Powrót
Góra