Otrzymałem list z poleceniem zapłaty - 4

  • Autor wątku Autor wątku LeszsekS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Słuchajcie... Zabrali mi 2 kompy. Komuś coś jeszcze zabrali? Nie znam się. Jestem kobietą która pracuje od 9 do 17, jestem zwykłym kowalskim .za 2 miechy wychodzę za mąż na laptopie mam wszystko odnośnie ślubu. Dadzą mi ugodę mam przyjąć? Ps. Film z terentow był ściągany prawdopodobnie ze stacjonarki.
Jestem załamana sama zawartością i w tym momencie rola tego sprzętu jest ogromnie ważna w danym momencie mojego życia :(
 
dusiaczek88 jesli rzeczywiscie jesteś winna to ugody są w twoim interesie, ale raczej kompa tak szybko nie odzyskasz.
 
Czytam ten temat i nie wierze. Co to za cyrk? Jeżeli jest tak że "mniejsze" prokuratury wybierają sobie czy konfiskować sprzęt czy nie to jest to jakaś tragedia.Wtedy też osób do "odwiedzenia" jest mniej, dlaczego nie zrobią kopi binarnej? Jeśli ktoś jest kompletnie nie winny to już przez samą wizyte ma mase problemów. Dlaczego policjant który przychodzi do domu nie poinformuje o możliwości zabrania samych dysków.Co tu się wyprawia???
 
a od kiedy to jeden policjant przychodzi na przeszukanie? Jak on się z tym zabrał? to mógł być ukraiński przebieraniec
 
Froom napisał:
dusiaczek88 jesli rzeczywiscie jesteś winna to ugody są w twoim interesie, ale raczej kompa tak szybko nie odzyskasz.
Myślę że dopóki nic nie znajdą to lepiej się do niczego nie przyznawać.Chyba że na kompie jest masa innych torrentów i pirackich programów( nie znam się, to tylko moje rady które mogą być bardzo złe najlepiej będzie chyba pójść z tym do jakiegoś radcy, )
 
Radekor oczywiście masz rację, mówiłem o dogadaniu się z właścicielem. Rozpowszechnianie cudzego utworu jest scigane na wniosek poszkodowanego. Wiec jak wycofa wniosek o sciganie to sprawa sama umrze... chyba ze na kompie bedzie nielagalny soft.
 
A podczas tego przeszukania policjant dał jakieś namiary na kancelarie? Z tego co wiadomo to nie i to jest troche słabe.
 
dusiaczek88 napisał:
Jestem załamana sama zawartością i w tym momencie rola tego sprzętu jest ogromnie ważna w danym momencie mojego życia :(

Ktoś pisał w tym wątku (nie pamiętam w której części) że gdy delikwent idzie na ugodę z kancelarią (podobno można się targować) która na niego doniosła (prokurator pewnie wie kto zacz) to policja oddaje sprzęt bez sprawdzania. Nie musisz się przecież przyznawać że coś ściągałaś. Po prostu zależy ci bezzwłocznie na zawartości bo bierzesz ślub i tyle. Chyba że chodzi o sprawę z urzędu. To wtedy pozamiatane. Porozmawiaj z prokuratorem.
 
Zostawił nakaz przesłuchania na którym był numer do prokurator prowadzącej sprawę. Ja juz nie wiem co mam robić. Napewno są rzeczy, które nie powinny być. Jakieś filmy. Itp. Ale raz czytam żeby się przyznać i zapłacić karę. A raz ze lepiej nic nie robić
 
Jak się przyznasz nie znając kwoty ugody to potem mogą zaśpiewać jakieś chore sumy. Jeśli masz filmy które nie były ściągane przez torrent to jest to całkowicie legalne.
 
Rozpowszechnianie filmu jest przestępstwem ściganym na wniosek i pójście na ugodę z właścicielem praw autorskich powinno skończyć się wycofaniem wniosku. Samo wycofanie wniosku nie oznacza jednak natychmiastowego odzyskania komputera. Prokurator zazwyczaj wtedy umarza sprawę, ale w przypadku innych użytkowników, o ile dobrze pamiętam, sam obieg dokumentów zajmował kilka tygodni (powyżej miesiąca). W tym przypadku pewnie dodatkowym problemem jest duża liczba podejrzanych. Istnieje również bardzo niewielka szansa, że biegły upora się z analizą komputera w przeciągu tygodnia, dwóch. Jednakże samo odzyskanie zawartości komputera w określonym czasie dwóch miesięcy wydaje się bardzo mało prawdopodobne.

Jeżeli mogę coś powiedzieć to wydaje mi się, że postępowanie policji w takich przypadkach jest nieodpowiednie i dodatkowo skłania ludzi do oporu przed ochroną praw autorskich. Wszak zwykłe wykonanie kopii binarnej dysków nie komplikuje życia niewinnych, a jednocześnie dalej umożliwia ukaranie sprawców. Do tego wymagane są naprawdę niewielkie koszty (skoro już i tak będziemy musieli angażować biegłego do analizy zawartości dysku).

Ad. Posiadanie książek, muzyki i filmów w postaci plików na dysku twardym jest legalne. Nielegalne jest za to posiadanie oprogramowania na które nie posiadasz licencji (przy czym za oddzielne przestępstwo uznaje się każdą kopię programu). Nielegalne jest również rozpowszechnianie utworów (czyli silną przesłanką będzie np. widoczność pliku w kliencie sieci BitTorrent), ale jest to przestępstwo ścigane jedynie na wniosek pokrzywdzonego. Policja musi jednak jednoznacznie wskazać osobę, która dokonała naruszenia, co nie jest oczywiste w przypadku gdy z komputera korzysta kilka osób. Jednak jeżeli wydaje Ci się, że mimo to zawartość Twojego komputera może Cię obciążąć to najlepszą decyzją z finansowego punktu widzenia jest podpisanie ugody z właścicielem praw autorskich (zazwyczaj do kilku tysięcy złotych). Musisz po prostu poświęcić trochę czasu i przejrzeć dokładnie ten wątek.
 
Ostatnia edycja:
Przedział czasowy jest też bardzo wąski. Do tej pory wszystkie osoby które poinformowały o przesłuchaniu rzekomego naruszenia dokonały w czerwcu ubiegłego roku. Ciekawe czy sprawa z filmem Wkręceni i Wkręceni 2 to jedna czy może dwie różne sprawy.
 
Dostał ktoś wezwanie jako świadek na komendę policji dotyczących praw autorskich, jakiś czas po otrzymaniu drugiego listu od LS?
 
Czy Intrum Justitia tez może spowodować rekwirowanie sprzętu? Chodzi mi o film "Mój rower". Wie ktoś cos na ten temat?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra