Radio bez żadnej licencji- powołujące się na ustawę z 2000 roku

  • Autor wątku Autor wątku Mixereq
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Mixereq

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2009
Odpowiedzi
1
Witam

Na kilku internetowych stronach widziałem taki (i podobny) tekst:

"Radio prezentuje na antenie utwory o obniżonej jakości dźwiękowej (Do 48 kbps Stereo) w celu popularyzacji ich autorstwa oraz zachęcenia słuchaczy do zakupu oryginalnego nośnika z muzyką prezentowanych wykonawców, co jest zgodne z ustawą o prawie autorskim z dnia 1 sierpnia 2000 roku. Nasze radio puszcza muzykę dla relaksu słuchaczy. Nie rozpowszechniamy muzyki dla celów komercyjnych. Nie pobieramy żadnych wynagrodzeń z racji działalności radia. Nie chcemy okradać artystów, ale nie chcemy także by powołując się na nich próbował okradać nas ZAiKS"


Czy opierający się na takim tekście właściciel radia internetowego nie jest zobowiązany do opłacania licencji (ZAiKS, ZPAV, STOART)?
 
Witam,

zacznijmy od tego: Art.21 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych mówi że organizacjom radiowym i telewizyjnym wolno nadawać opublikowane drobne utwory muzyczne, słowne i słowno-muzyczne wyłącznie na podstawie umowy zawartej z organizacją zbiorowego zarządzania prawami autorskimi lub na podstawie indywidualnych umów.

O ile więc RADIO nie ma podpisanych indywidualnych umów z autorami (nie reprezentowanymi przez OZZ-ty) lub innymi firmami posiadającymi / reprezentującymi majątkowe prawa do ich emitowanych utworów, to powinno podpisać umowy z OZZ-tami (ZAIKS, STOART, etc).

Sam zapis to prawdopodobnie (na pewno wiedzą to jedynie właściciele radia) interpretacja Art.21^3 o dozwolonym użytku z utworów w celu reklamy utworów przy sprzedaży publicznej. Dla mnie nie na miejscu.

Inną kwestią są korzyści z nadawania, których jak jest napisane w notce - nie ma. Ale warto pamiętać, że przychodem takiej strony, który może być traktowany jako korzyści z emisji utworów, może być również reklama zamieszczana w dowolnym miejscu całego tego serwisu...

A na koniec mała dygresja - zastosowanie bardzo silnej kompresji czyli obniżenie jakości dźwięku. To całkiem tak, jakby reklamować obrazy w konwersji czarno-białej. Czy to może być reklama? A może raczej anty-reklama?
 
Ten ustęp nie miał zastosowania do tego radia, więc, o ile nie miało podpisanych stosownych umów, to muzykę rozpowszechniało nielegalnie zarówno wtedy, jak i teraz. Nic się w tej kwestii nie zmieniło.
 
Powrót
Góra