Jak zawrzeć ugodę w sądzie w zaczętym juz procesie
Witam, mam takie pytanie.
Mąz miał kolizję z innym kierowcą. Niestety policja nie była w stanie stwierdzić kto zawinił (to drobna sprawa, lusterko u męża odleciało - u drugiego kierowcy nie ma śladu). Skiertowano sprawę do sądu grodzkiego, gdzie mąż i drugi kierowca byłi wezwani w charekterze zarówno świadka jak i oskarżonego. Sędzina nie podjęła decyzja. Stwierdziła, że być moze będzie potrzebny biegły i dała drugi termin sprawy. Nadmieniam, że auto zostało juz sprzedane rok temu.
W chwili obecnej okazało się, że maż ma nowotwór złośliwy - obecnie jest po operacji na L4.
Zależy nam na wycofaniu się ze sprawy: 1. lusterko małą rzecz, a sprawa już się "rozkręca" nieadekwatnie do wartości tych 50 zł, 2. w sytuacji takiej choroby raczej nie potrzebne nam dodatkowe zmartwienia.
Czy można coś zrobić? Np. na rozprawie powiedzieć sędzinie, że Panowie sie dogadali? Czy pisać pismo? (jednak z drugim kierowcą widzieć się będziemy dopiero przed samą sprawą - on też chce sie dogadać). Co wtedy z kosztami? Co może zasądzic sędzina?
Jeśli ktoś z Państwa orientuje się jak wybrnąć z tej sprawy to proszę napisać.
Z góry dziękuję
Małgorzata
|