Witam zostałem posądzony o uszkodzenie auta zaparkowanego na trawniku pod blokiem.
Do uszkodzenia z mojej strony oczywiście nie doszło, lecz właściciel auta stwierdził że lakier na moim zderzaku odpowiada temu z jego samochodu. Podczas mojej nieobecności (jak stwierdził w rozmowie telefonicznej ze mną) została wezwana policja, która sporządziła protokół z którego wynika, że rzeczywiście kolor się zgadza.
Ja oglądając to zarysowanie nie jestem w stanie stwierdzić jaki to dokładnie kolor na moim ciemnym lakierze.
Dodam iż wiem skąd pochodzi to zadrapanie, ponieważ obtarłem o bramę ale innego koloru. Jednak dzisiaj obejrzałem tę bramę i okazuję się że pod wierzchnią warstwą ma kolor samochodu pokrzywdzonego, ale jaśniejszy.
Dodam również ze mój samochód nie jest nowy i ma wiele obtarć gdyż nie jest garażowany.
Pokrzywdzony (oczywiście nie przeze mnie

) grozi mi skierowaniem postępowania na drogę cywilną, w związku z tym czy ma jakiekolwiek podstawy aby mnie oskarżać?
Czy ten tak zwany protokół sporządzony przez policję (która nie wiem jakim cudem stwierdziła zgodność lakierów) ma jakąś moc prawną, dodam iż nie wiem nawet czy takowy istnieje?
Proszę o pomoc.