niefortunna pomoc
Mam pewien problem, mianowicie: dwa tygodnie temu chcąc pomóc koleżance, wysłałam do jej ojca 3 zdjęcia przedstawiające ją w niezbyt stosownych zachowaniach. W mailu nie było żadnej treści. Chciałam w ten sposób zwrócić jego uwagę na zachowanie córki.
W odpowiedzi otrzymałam e-mail, w którym pytała się mnie, kim jestem i co miały na celu te zdjęcia. Odpisałam więc, że chciałam zwrócić uwagę ojca na jej zachowanie, bo niestety, ale ludzie uważają ją za osobę lekkich obyczajów, z czym sama się nie zgadzam, a mój e-mail był jedynie wyrazem koleżeńskiej pomocy.
Jest to w skrócie nakreślona sytuacja.
Niestety, ale w tej chwili otrzymałam od koleżanki e-mail, w którym straszy mnie odpowiedzialnością karną i policją. Twierdzi, że wykorzystałam zdjęcia do zniesławienia jej osoby.
Chciałabym wiedzieć, czy w związku z tą sytuacją rzeczywiście grozi mi odpowiedzialność karna?
Najważniejsze jest to, że zdjęcia, które wysłałam jej ojcu zamieszczone były przez nią na portalu społecznościowym, do którego każdy ma dostęp, oraz w żadnym z maili nie obraziłam jej, a jedynie zwróciłam uwagę na to, że nie jest zbyt dobrze postrzegana przez innych. Zdjęcia te były wysłane tylko i wyłącznie do jej ojca.
Czekam na wasze odpowiedzi. Mam nadzieję, że pomożecie mi wyjaśnić tę sytuację.
|