Notoryczne zakłócanie spokoju w ciągu dnia - Forum Prawne

 

Notoryczne zakłócanie spokoju w ciągu dnia

Bardzo proszę o pomoc - poradę. Mieszkamy z Żoną na parterze w nowym mini osiedlu wielorodzinnych budynków. Codziennie, przez około 3 do 4 godzin (z wyjątkiem dni kiedy pada deszcz) dzieci sąsiadów biegają, bawią się ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne

Prawo cywilne - aktualne tematy:

  • § przekroczenie limitu zarobków
    Mam trochę skomplikowaną sprawę. Jestem na emeryturze z MSW, służyłam 21 lat. Obecnie przebywam w Wielkiej...
  • § Zarazenie grzbica
    Bylam na rehabilitacji wyjazdowej z ZUSu. W osrodku tym niezapewniono tzw przescieradel na materace / lezanki na ktorych...
  • § Nieruchomosc obciazona aliment...
    Witam, Czy komornik ma prawo zajac nieruchomosc obciazona alimentami ? Ojciec ma zasadzone alimenty, ktorych nie...

Zamknięty temat
 
02-10-2007, 12:30  
Użytkownik
Gość
Domyślnie Notoryczne zakłócanie spokoju w ciągu dnia

Bardzo proszę o pomoc - poradę.
Mieszkamy z Żoną na parterze w nowym mini osiedlu wielorodzinnych budynków.
Codziennie, przez około 3 do 4 godzin (z wyjątkiem dni kiedy pada deszcz) dzieci sąsiadów biegają, bawią się i strasznie hałasują tuż pod samymi oknami. Pomijamy zdarzenia typu granie w piłkę.
Hałas jest nie do zniesienia, nie da się ani pracować, ani odpoczywać.
Jest to grupka około 10 dzieci z kilku rodzin mieszkających w budynkach osiedla.
Administrator budynku nie może w tej kwestii zabrać głosu.
Co możemy zrobić?
Czy może istnieją jakieś regulacje prawne odnośnie notorycznego zakłócania spokoju w dzień?
Sytuacja trwa już ponad rok i z pewnością nasze prośby już nie pomogą.
Wiemy już że sytuacja ta jest uciążliwa nie tylko dla Nas, ale też innych mieszkańców.
Bardzo proszę o pomoc.

Pozdrawiam
 
02-10-2007, 17:31  
El tasior
Początkujący
 
Posty: 19
Domyślnie

nie no ubawiłam się po pachy. to żart?! przecież to chyba normalne że dzieci bawią sięna dwo rze i hałasują. z całym szacunkiem ale to nie jest chyba taki wielki problem w dzisiejszych czasach, proszę pomyśleć że są miejsca gdzie dzieci zamiast krzyczeć i bawić się wybijają okna w domach, przebijają opony w samochodach etc, etc. ogólnie rzecz biorąć łobuzują. serio! ale poważnie to radzę kupić stopery, uzbroić się w cierpliwość ( może kiedyś dzieci dorosną), albo spożytkować gniew i zdenerwowanie na spacery w czasie kiedy dzieci się bawią. pozdrówka!!
El tasior jest off-line  
02-10-2007, 18:03  
Roman Gładysz
Moderator w spoczynku
 
Posty: 99
Domyślnie

Dzieci te nie popełniają wykroczenia, jeśli mają do lat 17. Z kw:

Art. 8. Na zasadach określonych w niniejszej ustawie odpowiada ten, kto popełnia czyn zabroniony po ukończeniu lat 17

W grę wchodził by ewentualnie ten przepis:
Art. 51. § 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym,
podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
§ 2. Jeżeli czyn określony w § 1 ma charakter chuligański lub sprawca dopuszcza się go, będąc pod wpływem alkoholu,
podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
§ 3. Podżeganie i pomocnictwo są karalne.

Rodzice tych dzieci ewentualnie odpowiadali by na podstawie poniższego przepisu:
Art. 105. § 1. Kto przez rażące naruszenie obowiązków wynikających z władzy rodzicielskiej dopuszcza do popełnienia przez nieletniego czynu zabronionego przez ustawę jako przestępstwo, w tym i przestępstwo skarbowe, wykroczenie lub wykroczenie skarbowe i wskazującego na demoralizację nieletniego,
podlega karze grzywny albo karze nagany.
§ 2. Jeżeli czyn określony w § 1 popełnia osoba, pod której nadzór odpowiedzialny oddano nieletniego,
podlega karze ograniczenia wolności, grzywny albo karze nagany.
§ 3. W wypadkach określonych w § 1 i 2, jeżeli nieletni czynem swym wyrządził szkodę, można orzec nawiązkę do wysokości 1.000 złotych.

Jak widać z przytoczonych przepisów prawo wykroczeń nie ma skutecznych metod rozwiązania tego problemu. Myślę, że jeśli do jutra nikt nie znajdzie sensownego rozwiązania na drodze karnej to przesunę ten wątek do działu prawo cywilne. Może tam coś wymyślą.
Roman Gładysz jest off-line  
02-10-2007, 19:11  
Użytkownik
Gość
Domyślnie

Bardzo dziękuję za sensowną odpowiedź i coś więcej niż "stopery". Gdyby to był żart równie dobrze bym się zapewne ubawił.
Problem nie wynika z tego, że dzieci się bawią, one wrzeszczą tuż pod naszymi oknami, nie kilka metrów od okien, ale kilkanaście centymetrów, stoją pod naszymi oknami. To ogromna różnica. A ja nie mam zamiaru czekać aż okna mi wybiją, bo piłka do gry już się o okna odbijała. I nikt mi nie powie, że jeden człowiek ma prawo żyć kosztem drugiego.
Pozdrawiam
 
03-10-2007, 08:20  
El tasior
Początkujący
 
Posty: 19
Domyślnie

przepraszam erzi jeśli uraziłam Ciebie w jakikolwiek sposób, jednak wydaje mi się, że po 1- w dzisiejszych czasach trudno wyegzekwować interwencję w poważniejszych sprawach (cośo tym wiem)
po 2- czy naprawdę warto kłócić się z sąsiadami, przecież piszesz że mieszkacie z żoną na małym osiedlu. niewątpliwie jesteście w mniejszości, czy jesteś w stanie przewidzieć jak zareagują Twoi sąsiedzi kiedy dowiedzą się że przedsięwziąłeś kroki aby "ujarzmić" ich "słodkie pociechy"? przecież żyjemy w Polsce- wątpię żeby byli wyrozumiali dla Twojego zmęczenia wrzaskami ich dzieci.
po 3 - ja rozumiem że nikt nie ma prawa żyć, bawić się kosztem drugiego człowieka, zgadzam się z tym w 100%, tylko pomyśl czy w razie jakiejkolwiek interwencji z Twojej strony ta sytuacja się nie pogorszy. teraz te dzieci się bawią, nieświadomie być może zakłocając Wasz spokój- a potem- wiesz ludzie(nie wszyscy) to złośliwe bestie (np. ja ze swoim wcześniejszym postem). hałas może przenieść się na stałe w oklice Waszych okien- i to już całkiem świadomie. nie wiem może bym poradziła Tobie to co mi policja po tym jak bandziory nasłane przez mojego męża zaczęły mi grozić -"SIE PANI WYPROWADZI". jeśli masz takie możliwości to śmiało, a jeśli jesteśw takiej sytuacji jak ja to ...życzę powodzenia!!!
El tasior jest off-line  
03-10-2007, 15:29  
Użytkownik
Gość
Domyślnie

Przykro mi, nie wiele zrozumiałem z tego co piszesz El tasior.
Policji póki co nie wzywam, prośby nie wystarczają. Cierpliwość po roku wrzasków mi się skończyła.
Sąsiedzi? Myślę że ma Pani wyidealizowany obraz polskiego sąsiada. On zalewa wodą mieszkanie, on puszcza muzykę przez cały dzień, a i często do wczesnego ranka. Pies wyje. Ale to nie jest jeszcze tak uciążliwe jak hałas pod oknem codziennie po kilka godzin.
Moje prośby niestety działają tylko doraźnie. A dzieci nie są tak słodkie jak się Pani wydaje. Do dzieci jako takich nic nie mam, sam spodziewam się mieć dziecko za kilka miesięcy i choćby po to żeby moja Żona mogła spokojnie odpocząć, w ciąży zaleca się więcej odpoczynku, chciałbym aby rodzice zwracali większą uwagę na to co robią ich pociechy.
I jeśli będzie trzeba wezwę policję. Bo to nie normalne żeby pod oknem codziennie ktoś wrzeszczał.
 
03-10-2007, 15:40  
Markiz32
Praktyk
 
Markiz32 na Forum Prawnym
 
Posty: 19.352
Domyślnie

noo- proszę tylko nie zapominać ,że pańskie przyszłe dziecko też raz na jakiś czas (w tym w nocy...) rozpłacze się (żeby nie powiedzieć rozwrzeszy...) i pan też może być wtedy ciągany po Sądach..
Markiz32 jest off-line  
03-10-2007, 15:51  
Użytkownik
Gość
Domyślnie

Być może ktoś poda mnie do sądu o to, że moje dziecko krzyczy w moim mieszkaniu, nie wnikam, to Pana pomysł.
Ale ja mówię o diametralnie innej sytuacji, która zapewniam Pana nie jest ani śmieszna ani moralnie wygrana. Wiadomo, że przegram zawsze z rodzicami, których pociechy są dla nich najważniejsze i będą im pozwalać na wszystko.

Ja chce jedynie żeby nie hałasowały bezpośrednio pod moim oknem, powtarzam - bezpośrednio, pod ich własnymi oknami jest tyle samo miejsca.
Myślę, że polemika na temat zjawiska jest zbędna, lubię dzieci jeśli o to Wam chodzi. Ale nie zniosę już dłużej tego hałasu. Życzę Pani i Panu żebyście nigdy nie mieli podobnego problemu.
 
03-10-2007, 17:06  
Roman Gładysz
Moderator w spoczynku
 
Posty: 99
Domyślnie

I jeszcze dodam, że czyn z art. 51 kw stanowi czyn karalny czyli nawet małoletnie dzieci do lat 17 mogą za niego odpowiadać przed sądem dla nieletnich, jeśli przejawiają objawy demoralizacji.
Przenoszę na prawo cywilne, bo tam może coś wymyślą w kwestii tzw. prawa sąsiedzkiego.
Osobiście uważam, że takie konflikty powinny być rozwiązywane polubownie np. przed mediatorem. Spisać jakiś regulamin, że np. codziennie od godziny 9 do 20 dzieci mogą się tu i tu bawić. To jedyna sensowna droga, bo żadne ukaranie nie wywiera skutków na przyszłość. Nie uniemożliwi ponownego hałasowania po prostu.
Roman Gładysz jest off-line  
05-10-2007, 20:02  
Klap
Początkujący
 
Posty: 9
Domyślnie

Witam.
Mam podobny problem.
Od roku przesladuje mnie kilku 14-15 latkow. Upodobali sobie moj samochod jako cel do kopania pilki, wlaczaja alarm. Ale sa na tyle sprytni, ze nie kopia tej pilki sami, tylko napuszczaja mlodsze dzieci - nawet ustawiaja im pilke, zeby bylo latwiej trafic. Problem w tym, ze tylko jeden z nich mieszka w moim bloku, reszta schodzi sie z okolicznych podworek. W ciagu kilku dni po rozmowie z matka tego "sasiada" (zostalem niemal zwymyslany) mialem przebita opone. A kiedy ostrzeglem "przywodce" grupy (w obecnosci calej gromady dzieci), ze wiem kto napuszcza mlodszych - w ciagu dwoch tygodni na masce samochodu pojawil sie jakis napis gwozdziem. Przez caly ten rok probowalem zainteresowac sprawa dzielnicowego, ale mnie zbywal niczym. Teraz musialem zglosic na policje uszkodzenie samochodu - i wreszcie zajela sie tym sekcja do spraw patologii nieletnich. Tyle, ze niestety omylkowo podalem bledny adres "sasiada". Machina ruszyla, a policjantka zajmujaca sie sprawa jest glucha na moje telefony w sprawie sprostowania. W rezultacie policja nachodzi mieszkanie obok mojego "sasiada" (ten adres podalem), a niewinnie oskarzona grozi, ze poda mnie do sadu.
Czy jakos mozna zmienic zeznania w zakresie adresu sprawcy?
Policjantka twierdzi, ze tylko ona zajmuje sie ta sprawa (a dzielnicowy twierdzi, ze tylko on), ale idzie na urlop i mam czekac na wezwanie, mnie nachodza rozezleni sasiedzi, glusi na proby przeprosin.... A nastolatki w najlepsze tluka pilka w samochod, pewni bezkarnosci - bo policja chyba zignorowala fakt, ze mowilem o grupie sprawcow, a nie o jednej osobie...
W dodatku mam kamere ustawiona na samochod (na terenie wspolnoty) i cos czuje, ze moga mnie oskarzyc o podgladanie nieletnich - a ja monitoruje tylko swoja wlasnosc...
Jak to odkrecic?
Klap jest off-line  
03-02-2010, 11:11  
l1sa
Początkujący
 
Posty: 3
Domyślnie RE: Notoryczne zakłócanie spokoju w ciągu dnia

Witam Serdecznie,
Moim problemem jest sąsiadka mieszkająca w sąsiedniej klatce.
Codziennie w godzinach 10-11 oraz 22-23 chodzi w butach na obcasie. Sąsiadka nie ma wykładziny i to walenie obcasami w podłogę jest okropnie uciążliwe.
Ja mam małe dziecko, które w tych godzinach zazwyczaj śpi ...jak tylko zaczyna walić buciorami dziecko od razu się budzi.
Oprócz butów słychać u nas każde uderzenie drzwiami.
Zdarzają się również awantury: wrzeszczy z jakimś facetem a później wyje godzinę.
Nie jeden raz prosiliśmy o pomoc policję ...niestety nic to nie dawało z prostej przyczyny - patrol przyjeżdża i jest spokój - patrol odjeżdża i znowu to samo.
Proszę o poradę co mogę zrobić ...kiedyś sąsiadkę poinformowałam o moich zamiarach powiadomienia policji to wrzasnęła żebym sobie dzwoniła
A policje mogę powiadomić tylko jak się napiją i krzyczą ...bo przecież nie zadzwonię w ciągu dnia, że wali obcasami

Bardzo proszę o podpowiedzenie co mogę zrobić w takiej sytuacji.
Pozdrawiam, Ania
l1sa jest off-line  
03-02-2010, 14:11  
BOHO
Stały bywalec
 
Posty: 7.278
Domyślnie RE: Notoryczne zakłócanie spokoju w ciągu dnia

Cytat:
Napisał/a Markiz32
noo- proszę tylko nie zapominać ,że pańskie przyszłe dziecko też raz na jakiś czas (w tym w nocy...) rozpłacze się (żeby nie powiedzieć rozwrzeszy...) i pan też może być wtedy ciągany po Sądach..
dziecko erzi nie będzie nigdy płakało, ani krzyczało, ani biegało, ani grało w piłkę ! będzie siedziało i oglądało TV - oczywiście dźwięk przez słuchawki.....
BOHO jest off-line  
03-02-2010, 14:21  
l1sa
Początkujący
 
Posty: 3
Domyślnie RE: Notoryczne zakłócanie spokoju w ciągu dnia

Spodziewałam się pomocnej wypowiedzi...

...z tym, że dziecko może zapłakać raz na jakiś czas a nie dzień w dzień od ponad roku!

Ciekawe czy Panu/Pani było by miło usypiać słysząc walenie obcasów jakby ktoś biegał w tą i z powrotem ?
l1sa jest off-line  
03-02-2010, 15:10  
BOHO
Stały bywalec
 
Posty: 7.278
Domyślnie RE: Notoryczne zakłócanie spokoju w ciągu dnia

Cytat:
Napisał/a l1sa
Spodziewałam się pomocnej wypowiedzi...

...z tym, że dziecko może zapłakać raz na jakiś czas a nie dzień w dzień od ponad roku!

Ciekawe czy Panu/Pani było by miło usypiać słysząc walenie obcasów jakby ktoś biegał w tą i z powrotem ?
dziecko może płakać ? ? ? ? i może jeszcze wtedy gdy sąsiadka odpoczywa po pracy ? skandal !
BOHO jest off-line  
03-02-2010, 16:34  
l1sa
Początkujący
 
Posty: 3
Domyślnie RE: Notoryczne zakłócanie spokoju w ciągu dnia

No akurat jak sąsiadka zechce odpoczywać po pracy to dziecko już dawno jest w łóżku.

Nie lubi Pan/i dzieci?! Czy może ich po prostu nie ma i nie wie co znaczy spokój dla śpiącego malucha.

Złośliwiec...
l1sa jest off-line  
Linki sponsorowane
Zamknięty temat

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Mandaty za 2 dni zakłócania spokoju, jeden za zakłócanie CN, mandat za palenie śmieci (odpowiedzi: 13) Witam. Przyszedł policjant i wręczył mandaty 2 mandaty za zakłócanie spokoju publicznego ( czy coś takiego ) kolejny za zakłócanie ciszy nocnej,...
§ Zakłucanie spokoju za Dnia przez nauczycieli (odpowiedzi: 3) Witam Mam problem z nauczycielami pracującymi w szkole podstawowej znajdującą się pod moim oknem. Otóż nauczyciele na lekcjach WF-u na zewnątrz...
§ zakłócanie spokoju w ciągu dnia (odpowiedzi: 1) Witam, mam bardzo drażniący mnie problem. Otóż mam nad głową człowieka który codziennie męczy mnie łupiąc mi na cały regulator hiphopem. Gość...
§ Zakłócanie spokoju (odpowiedzi: 2) Witam ! Mam za ścianą głośnego sąsiada, na którego (po 22. godzinie) wzywałem policję 8 razy czym oczywiście nie skutkowało gdyż za każdym razem...
§ Notoryczne zakłócanie spokoju (odpowiedzi: 1) Witam wszystkich serdecznie, Mieszkam w nowym bloku. Co za tym idzie dookoła wszędzie dużo nowych sąsiadów. Niestety mój pech polega na tym, że...
§ Notoryczne zakłócanie ciszy nocnej - lokal. (odpowiedzi: 5) Witam, Mieszkam nad lokalem, w ktorym kilka lat temu urzadzona bar (przy zgodzie mieszkancow mieszkajacych w oddalonej czesci budynku). Obecnie...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 04:35.