K
kurczaaak
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2011
- Odpowiedzi
- 2
Witam, wziąłem szwagrowi kredyt i on go nie spłaca. Kredyt jest na moje dane osobowe. Jak mogę wyegzekwować od niego spłacenia kredytu? Czy można to zrobić sądownie?
Postaram się opisać to dosyć szczegółowo, bo sprawa jest dość zawikłana.
Wziąłem szwagrowi kredyt "na siebie" . Poprosił mnie o to w związku z faktem, iż sam nie miał zdolności kredytowej. Pieniędzy potrzebował na rozpoczęcie nowej działalności. Przez pewien czas spłacał kredyt, po czym zaprzestał, a do spłacenia zostało jeszcze kilkanaście tys. złotych.
Zaznaczam, że kredyt jest oczywiście wzięty na mnie. Pieniądze z kredytu były wpłacane bezpośrednio na jego konto, w zasadzie pierwsza część tych pieniędzy bo jakiś czas temu wziąłem dla niego dodatkowo kilka tys zł. ,które już zostały mi wypłacone do ręki. Czy jest jakaś możliwość "ściągnięcia" tych pieniędzy z faktycznego dłużnika, czyli mojego szwagra? Co zrobić w takiej sytuacji? Czy zostaje tylko powództwo cywilne, czy istnieje jakaś inna możliwość wyegzekwowania tych pieniędzy? Zaznaczam, że "dogadanie się" nie wchodzi w rachubę, on mnie po prostu w chwili obecnej "nie zna". Nasze relacje są bardzo złe. Do tej pory byłem pracownikiem w jego sklepie (przed wzięciem kredytu i po wzięciu tej pierwszej części). Jak brałem tą drugą część to znów byłem jego pracownikiem. Dwa miesiące temu znalazłem nową pracę i od tej pory przestał spłacać kredyt.
Postaram się opisać to dosyć szczegółowo, bo sprawa jest dość zawikłana.
Wziąłem szwagrowi kredyt "na siebie" . Poprosił mnie o to w związku z faktem, iż sam nie miał zdolności kredytowej. Pieniędzy potrzebował na rozpoczęcie nowej działalności. Przez pewien czas spłacał kredyt, po czym zaprzestał, a do spłacenia zostało jeszcze kilkanaście tys. złotych.
Zaznaczam, że kredyt jest oczywiście wzięty na mnie. Pieniądze z kredytu były wpłacane bezpośrednio na jego konto, w zasadzie pierwsza część tych pieniędzy bo jakiś czas temu wziąłem dla niego dodatkowo kilka tys zł. ,które już zostały mi wypłacone do ręki. Czy jest jakaś możliwość "ściągnięcia" tych pieniędzy z faktycznego dłużnika, czyli mojego szwagra? Co zrobić w takiej sytuacji? Czy zostaje tylko powództwo cywilne, czy istnieje jakaś inna możliwość wyegzekwowania tych pieniędzy? Zaznaczam, że "dogadanie się" nie wchodzi w rachubę, on mnie po prostu w chwili obecnej "nie zna". Nasze relacje są bardzo złe. Do tej pory byłem pracownikiem w jego sklepie (przed wzięciem kredytu i po wzięciu tej pierwszej części). Jak brałem tą drugą część to znów byłem jego pracownikiem. Dwa miesiące temu znalazłem nową pracę i od tej pory przestał spłacać kredyt.
Ostatnia edycja: